Wiceszef KAS: Nabycie sprawdzające nie kończy się mandatem
Procedura nabycia sprawdzającego nie kończy się mandatem, nałożenie mandatu następuje w postępowaniu mandatowym, to jest inna procedura – powiedział w środę w Sejmie wiceminister finansów i wiceszef KAS Zbigniew Stawicki. Poinformował też, że liczba czynności jest porównywalna jak wcześniej, ale wzrosła liczba przypadków, w których stwierdzono nieprawidłowości.

W środę w Sejmie wiceminister finansów i wiceszef Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki odpowiadał na pytanie posłów Prawa i Sprawiedliwości „w sprawie medialnych informacji dotyczących masowych kontroli dokonywanych przez urzędników skarbowych w małych podmiotach gospodarczych i tzw. nabyć sprawdzających (między innymi słynna pizza z krewetkami)”. Na początku Stawicki przypomniał, że tajemnica skarbowa nie pozwala na ujawnienie jakichkolwiek szczegółów jakiejkolwiek sprawy, związanej z działalnością KAS.
- Nabycie sprawdzające jest de facto procedurą kontrolną, wprowadzona w od 1 stycznia 2022 r. Zmierza do sprawdzenia prawidłowości ewidencjonowania na kasie fiskalnej i wydawania paragonów – powiedział Stawicki. Podkreślił, że celem nabycia sprawdzającego jest „zweryfikowanie jakości naszych analiz”.
- Czynność, jaką jest nabycie sprawdzające, jest zawsze poprzedzona analizą ryzyka i wskazaniem, gdzie może dojść do nieuczciwych praktyk – powiedział wiceszef KAS. - Procedura nabycia sprawdzającego nie kończy się mandatem. Nałożenie mandatu następuje w postępowaniu mandatowym, to jest inna procedura – dodał.
Czytaj również: Nabycia sprawdzające - ile kontroli i mandatów
Wiceszef KAS wyjaśnił, że osoba, która taki mandat otrzymała, może odmówić jego przyjęcia. Nawet jeśli taka osoba przyjmie z początku mandat, to ma siedem dni na złożenie wniosku na uchylenie przyjęcia mandatu.
- Nałożenie mandatu czy inna forma sankcji to nie jest widzimisię urzędnika, bo aby nałożyć mandat, musi dojść do stwierdzenia nieprawidłowości i do złamania prawa – mówił wiceszef KAS.
Poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS), który zadawał pytanie dotyczące nabyć sprawdzających, stwierdził, że KAS zwiększyła liczbę wystawianych mandatów – do ok. 20 tys. w 2025 r. z 13 tys. poprzednio – oraz ich wartość: do 28 mln zł w 2025 r. z 20 mln wcześniej.
- Liczba czynności jest porównywalna jak wcześniej, ale wzrosła liczba przypadków, w których stwierdzono nieprawidłowości – powiedział Stawicki. – Nie funkcjonuje żaden miernik kwotowy skuteczności kontroli, mierzymy tylko liczbę czynności, w toku których zostały potwierdzone nieprawidłowości – podkreślił.
Pod koniec maja właściciel restauracji z Gdańska wrzucił na Facebooka post: „Z dumą wprowadzamy do menu najdroższą pizzę w historii naszego lokalu. Cena: jedyne 2500 zł za sztukę! Spokojnie, to nie inflacja, to Urząd. Okazuje się, że nabicie pizzy z krewetkami na 8 proc. VAT zamiast na 23 proc. to w Polsce zbrodnia wyceniana przez urzędników na okrągłe dwa i pół tysiąca złotych mandatu. Podobno owoce morza to luksus, ale nie spodziewałem się, że nasza krewetka będzie miała cenę jak z ekskluzywnej restauracji w Monako. Mandat zapłacony, stawka VAT poprawiona. Zapraszamy na pizzę z krewetkami – teraz już w standardowej cenie, ale smakuje jak te za 2,5 koła!” – czytamy w poście.

