Jeszcze na etapie projektu nowelizacji ordynacji podatkowej wprowadzającej wymóg informowania o schematach podatkowych Ministerstwo Finansów twierdziło, że  spełnia on standardy konstytucyjne. Mimo to w uzasadnieniu napisano, że „obowiązek raportowania schematów odnosi się do sfery związanej z planowaniem podatkowym, a więc działaniami, które mogą wiązać się z tajemnicą przedsiębiorstwa, ze szczegółami współpracy z określonymi doradcami, w tym zobowiązanymi do przestrzegania tajemnicy zawodowej, czy też ze strategią rozwoju firmy, co pomaga budować przewagę nad konkurencją. Takie aspekty działalności podatnicy zwykle zachowują w poufności wobec osób trzecich, w tym w szczególności jeśli działania nie są przejrzyste i noszą znamiona agresywnego planowania”.

Nowe obowiązki w zakresie raportowania

Nie bacząc na krytyczne głosy ekspertów, MF przeforsowało w parlamencie zmianę przepisów. Nowelizacja nałożyła na promotorów, czyli adwokatów, radców prawnych i doradców podatkowych, a także wspomagających ich biegłych rewidentów czy notariuszy, obowiązek informowania Szefa KAS o schematach podatkowych nie tylko transgranicznych, ale i krajowych. I to nawet wtedy, gdy nie mają pewności, czy klient skorzysta z przygotowanego przez nich rozwiązania.

 

TK zabronił naruszania tajemnicy zawodowej

Urzędnicy resortu finansów mieli świadomość ciążącego na przedstawicielach zawodów zaufania publicznego obowiązku zachowania w tajemnicy wszystkich informacji i dokumentów związanych z wykonywaniem zawodu oraz tego, że obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej nie jest ograniczony w czasie.

Ale już raz obowiązek ten został ograniczony ‒ w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Tyle tylko, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2 lipca 2007 r. (sygn. akt K 41/05) uznał, że niedopuszczalna jest taka wykładnia zakwestionowanych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, która obowiązek gromadzenia oraz przekazywania informacji odnosiłaby do prawników wykonujących zawody zaufania publicznego w zakresie, w jakim świadczą oni pomoc prawną polegającą na ustalaniu sytuacji prawnej klienta lub w inny sposób związaną z przygotowywanym, wszczętym (prowadzonym) lub zakończonym postępowaniem sądowym.

Trybunał zwrócił też uwagę na fakt, że obowiązek dochowania tajemnicy zawodowej przez radców prawnych jest nierozerwalnie związany z pełnieniem przez nich funkcji zaufania publicznego. Istnienie tego obowiązku, obwarowanego sankcją karną (art. 266 k.k.), stanowi dla osób poszukujących pomocy prawnej gwarancję poufności.

‒ Nie jest zrozumiałe, dlaczego w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu uwzględnia się przypadki i sytuacje, które są objęte bezwzględnym nakazem zachowania tajemnicy zawodowej, a w noweli ordynacji nie – mówi Dorota Szubielska, radca prawny, kierująca praktyką podatkową kancelarii Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy Sp. k. Jak tłumaczy, ustawodawca zapomniał, że tajemnica, jaką zobowiązani są przestrzegać radcowie prawni ma dwa wymiary: jeden to tajemnica zawodowa, a drugi to tajemnica wynikająca z umowy, jaką podpisuje kancelaria prawna z konkretnym klientem.

Eksperci nie pozostawiają przysłowiowej suchej nitki na nowych przepisach.

Zobacz również: 
Polski fiskus chce wiedzieć za dużo >>

Współpraca ze skarbówką z przywilejami i... problemami? >>

Dobro finansów nie wymaga ingerencji w tajemnicę zawodową

Prof. dr hab. Marek Chmaj, radca prawny, konstytucjonalista, partner zarządzający w kancelarii Chmaj i Wspólnicy, wykładowca na Uniwersytecie SWPS, jest zdania, że rozwiązania prawne dotyczące obowiązku informowania o decyzjach przedsiębiorców jako podatników kłócą się z przepisami zawartymi w poszczególnych ustawach samorządów zawodowych i stanowią obejście tajemnicy zawodowej, która dla doradców podatkowych, adwokatów i radców prawnych jest obligatoryjna.

‒ Mógłbym zrozumieć fakt, że pomysły optymalizacyjne są zgłaszane konkretnemu urzędowi skarbowemu, który nadzoruje rozliczenia konkretnego podatnika, ale nałożenie obowiązku informowania pod groźbą kar jest, przy postępującej omnipotencji administracji skarbowej, czymś niezrozumiałym. Co więcej, urząd ma być teraz jeszcze informowany obowiązkowo, co czyni z doradców podatkowych czy mecenasów potencjalnych: denuncjatorów, delatorów, donosicieli, czy też stosując stylistykę określonych służb – osobowe źródła informacji ‒ podkreśla prof. dr hab. Marek Chmaj.

Z kolei adwokat Anisa Gnacikowska, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej zauważa, że NRA stoi na straży tajemnicy zawodowej, bo jest ona bezwzględnym i nieograniczonym w czasie obowiązkiem etycznym i prawnym adwokatów oraz gwarancją wykonywania zawodu zaufania publicznego. Tajemnica zawodowa, jak mówi, jest podstawowym obowiązkiem wobec klienta, bo to w jego interesie i tylko w związku ze świadczeniem pomocy prawnej w danej, konkretnej sprawie, została ustanowiona. Powierzając swoje tajemnice adwokatowi, klient musi mieć pewność, że wszystkie przekazane przez niego informacje zostaną użyte tylko i wyłącznie w jego interesie.  

‒  Jesteśmy w stanie zrozumieć konieczność ograniczenia tajemnicy zawodowej, jeśli zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne czy zdrowie i życie ludzkie. Dobro finansów nie jest takim dobrem, które wymagałoby ingerencji w tajemnicę zawodową ‒ podkreśla mec. Gnacikowska. 

 


Zniesiona tajemnica zawodowa

‒ To jest pomysł z rodzaju tych kosmicznych ‒ ocenia Józef Banach, radca prawny, partner w kancelarii InCorpore Banach Szczypiński Partnerzy. Jak tłumaczy, wprowadzony zakres informowania jest absurdalny. ‒  Radca prawny, adwokat czy doradca podatkowy ma informować o wszystkim, co dotyczy klienta. Dlaczego mam informować o tym, że ktoś optymalizuje swoje rozliczenia podatkowe? Przecież optymalizacja sama w sobie jest legalna. Rozumiem, że chodzi o wyłapanie przypadków tworzenia sztucznych struktur w obrębie firm, by wygenerować sztuczne koszty lub ukryć przychody, a tym samym zaoszczędzić na podatkach, ale przecież specjalnie po to wprowadzono klauzulę obejścia prawa. Czy ona nie działa? ‒ pyta mec. Banach.

Zwraca uwagę, że zmienione przepisy w praktyce znoszą tajemnicę zawodową. ‒ Nie wolno tego robić w taki sposób. Dochodzi do tego, że z jednej strony mamy RODO i z uwagi na nie nikt nie chce udzielać jakichkolwiek informacji, które mogą mieć indywidualizujący charakter, z drugiej zaś strony ministerstwo zamierza nas zmusić do przekazywania wszystkich informacji o klientach, i to takich, które powierzone mi zostały w pełnym zaufaniu. Przecież to absurd. Na dodatek cały ten system informowania ma mocno uznaniowy charakter, a tego typu rozwiązania są z zasady złe ‒ podkreśla mec. Banach.

TK czy ETPCz?

Kontrowersyjne przepisy mogą wkrótce zostać zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego a nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. ‒ W najbliższych tygodniach powinniśmy otrzymać przygotowywaną dla nas przez profesora będącego autorytetem w prawie konstytucyjnym ekspertyzę i na jej podstawie podejmiemy decyzje o dalszym procedowaniu celem zbadania konstytucyjności tych przepisów ‒ powiedział nam Andrzej Marczak, przewodniczący Komisji ds. Ochrony Tajemnicy Zawodowej i wiceprzewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych.

Zobacz więcej: 
Informacje o schematach podatkowych >>

Raportowanie schematów podatkowych – informacje o schemacie podatkowym >>
Sposób przekazywania informacji o schematach podatkowych >>