OKI nie dla każdego będą korzystne
Na osobistym koncie inwestycyjnym będzie można zgromadzić do 100 tys. zł bez żadnego podatku - przewiduje ustawa uchwalona przez Sejm. Od nadwyżki inwestor zapłaci 0,85 proc. nowego podatku od wartości aktywów, nawet gdy poniesie stratę. Dlatego - jak podkreślają prawnicy - w niektórych przypadkach korzystniejszy będzie podatek Belki. Co istotne, zwolnienie nie obejmuje wszystkich kategorii aktywów.

Sejm uchwalił 3 lipca i skierował do dalszych prac w Senacie ustawę wprowadzającą osobiste konto inwestycyjne (OKI). Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r. To nowe narzędzie, które umożliwi inwestowanie w akcje, obligacje oraz inne instrumenty finansowe z pełnym zwolnieniem od podatku dochodowego do 100 tys. zł. Dla aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty czy obligacje oszczędnościowe, zwolnienie wyniesie do 25 tys. zł.
Rozwiązanie dobre, ale nie dla każdego
Według ekspertów, to dobre rozwiązanie, szczególnie dla drobnych inwestorów. Zwracają jednak uwagę, że OKI nie w każdym przypadku będą korzystne.
- Osobiste konta inwestycyjne to rozwiązanie częściowo realizujące przedwyborczą obietnicę zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych. Częściowo, ponieważ podatek Belki jako taki nadal pozostanie w systemie, natomiast OKI będą z niego wyłączone, ale od pewnego poziomu inwestycji zamiast podatku od zysków kapitałowych będą opodatkowane podatkiem od wartości aktywów – mówi dr Grzegorz Keler, adwokat, partner zarządzający kancelarią Jabłoński Koźmiński Adwokaci i Radcowie prawni.
Wyjaśnia, że przychody z aktywów gromadzonych na OKI zostały całkowicie wyłączone z PIT. Inwestor nie zapłaci 19-proc. podatku Belki od zysków ze zbycia instrumentów finansowych, dywidend oraz odsetek, jak również dochody takie nie będą uwzględniane w podstawie obliczenia daniny solidarnościowej. W zamian wprowadzono podatek od wartości aktywów, który będzie obciążał środki zgromadzone na OKI, niezależnie od tego, czy przynoszą one zyski, czy straty. W 2027 r. przejściowo podatek wyniesie 0,85 proc., natomiast docelowo będzie wynosił 19 proc. stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października roku poprzedniego, nie mniej niż 0,1 proc.
Jednocześnie aktywa będą zwolnione od podatku tylko do określonych limitów: do 25 tys. zł dla aktywów bezpiecznych, takich jak depozyty złotowe i skarbowe obligacje oszczędnościowe, oraz do 100 tys. zł dla akcji, obligacji, tytułów uczestnictwa funduszy inwestycyjnych itp. Łączna kwota objęta zwolnieniem nie może przekroczyć 100 tys. zł dla wszystkich aktywów. Zatem do tej wartości aktywów podatnik nie zapłaci żadnego podatku – ani podatku Belki, ani podatku od wartości aktywów. To oznacza, że dla drobnych inwestorów OKI będą doskonałym rozwiązaniem, całkowicie neutralnym podatkowo.
Jak rozliczać zyski kapitałowe w przypadku małżonków z rozdzielnością majątkową? - sprawdź w LEX >
- Powyżej limitów konieczna jest już kalkulacja. W niektórych przypadkach OKI nadal będzie korzystne, w innych bardziej efektywne może być opodatkowanie podatkiem Belki. Chodzi o to, że podatek od wartości aktywów jest należny niezależnie od wyniku inwestycji, co oznacza, że podlega rozliczeniu również w roku zakończonym stratą. Tymczasem podatku od zysków kapitałowych w takim przypadku się nie płaci, a co więcej - stratę w wielu przypadkach można wykorzystać do obniżenia podatku w kolejnych latach. W praktyce OKI będzie korzystne w przypadku instrumentów o wysokiej stopie zwrotu, natomiast przy mniej rentownych formach oszczędzania korzystniejszy może być klasyczny rachunek bankowy czy rachunek papierów wartościowych. Próg opłacalności to ok. 4,5 proc. rocznej stopy zwrotu. Co istotne, mechanizm powiązania stawki ze stopą referencyjną sprawia, że atrakcyjność OKI będzie rosła w cyklu obniżek stóp. Spadkowi oprocentowania bezpiecznych instrumentów towarzyszyć będzie spadek samego podatku i progu opłacalności – podkreśla dr Keler.
Nie każda inwestycja objęta zwolnieniem
- Możliwość korzystania ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów dla inwestycji realizowanych na OKI to naprawdę wartościowy benefit dla inwestorów – ocenia Jakub Sobieski, radca prawny, menedżer w ALTO.
Jednak – jak zaznacza - klienci decydujący się na inwestowanie w ramach OKI muszą być świadomi, jak dokładnie działa ten produkt. Pomimo tego, że OKI jest reklamowane jako proste rozwiązanie dla klientów detalicznych, warto zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów zawartych w planowanych przepisach.
- Zwolnienie dla aktywów inwestycyjnych nie obejmuje wszystkich kategorii aktywów, które będą mogły być zapisane na OKI. Przykładowo, w przypadku akcji warunkiem do zastosowania zwolnienia jest to, żeby kapitał zakładowy spółki był denominowany w złotych (PLN), więc nie wszystkie akcje spółek notowanych na GPW będą objęte zwolnieniem. Jeżeli klient będzie chciał skorzystać z preferencji podatkowej, będzie musiał oceniać każde aktywo zakupione na OKI z perspektywy możliwości zastosowania zwolnienia. Inaczej, już od przysłowiowej pierwszej złotówki zainwestowanej na OKI zapłaci na koniec roku podatek od wartości aktywów – mówi Jakub Sobieski.
Jego zdaniem, warto również zwrócić uwagę, że opodatkowanie podatkiem od wartości aktywów jest niezależne od zysku osiągniętego na inwestycjach oraz od realizacji w trakcie roku transakcji na posiadanych aktywach.
- Inwestor może zapłacić podatek niezależnie od tego, czy w trakcie roku zrealizował zysk na inwestycji – jeżeli będzie posiadał aktywa opodatkowane lub aktywa zwolnione powyżej 100 tys. zł. Jest to istotna różnica w stosunku do inwestycji opodatkowanych PIT, gdzie skutki podatkowe są uzależnione od realizacji transakcji na inwestycji (np. sprzedaży akcji). Zaproponowany mechanizm opodatkowania nie umożliwia również rozliczania strat na inwestycjach – dodaje Jakub Sobieski.
Skutki polityki Narodowego Banku Polskiego w czasie pandemii COVID-19 - przeczytaj w LEX >
Również Konfederacja Lewiatan zwracała uwagę podczas prac nad ustawą, że OKI - wbrew zapowiedziom rządu - to krok w dobrą stronę, jednakże krok niewystarczający do efektywnej mobilizacji polskich oszczędności i inwestycji. Przeszkodą będzie m.in. dosyć wysoki poziom skomplikowania i niepewności. - To nowe rozwiązanie, wymagające dodatkowych działań ze strony inwestora by zacząć z niego korzystać. Te dodatkowe działania, jak i niepewność (m.in. ze względu na konstrukcję podatku od wartości aktywów, w tym ustalanie jego wysokości) generowane są także w trakcie korzystania z OKI. Będzie to działało zniechęcająco, zwłaszcza dla nowych inwestorów indywidualnych, i wymagało dodatkowej kampanii edukacyjnej - ocenia Lewiatan.
Czytaj też w LEX: Dochody giełdowe w PIT krok po kroku >
Nowe obowiązki instytucji finansowych
OKI będzie oznaczać także nowe obowiązki dla instytucji finansowych.
- Dla instytucji finansowych, takich jak banki, domy maklerskie czy TFI, OKI stanowi nowy produkt. Może on skłonić nowych klientów do oszczędzania i inwestowania. Jednak zwłaszcza na początkowym etapie będzie to wymierne obciążenie operacyjne. Instytucja finansowa nie będzie pełniła roli płatnika podatku, ale jest zobligowana do sporządzenia informacji pozwalającej na jego rozliczenia. Informacja taka będzie zawierać przede wszystkim dane niezbędne do obliczenia i zapłaty podatku od wartości aktywów, w tym średnią wartość aktywów OKI zgromadzonych w roku podatkowym na poszczególnych OKI i to w podziale na poszczególne aktywa. Inwestorzy powinni z kolei pamiętać o rocznym rozliczeniu podatku – do 31 maja następnego roku - wyjaśnia dr Keler.
Czytaj też w LEX: Optymalizacja dochodów z giełdy >
Zgodnie z art. 29 ustawy o OKI, podatnicy będą składać właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego za pośrednictwem konta w e‑Urzędzie Skarbowym zeznanie o średniej wartości aktywów OKI i wysokości należnego podatku od wartości aktywów za dany rok od 15 marca do 31 maja następnego roku. W tym terminie będą też płacić podatek od wartości aktywów.


