Od niedzieli nowa opłata za towary sprowadzane spoza Unii
W niedzielę w całej Unii Europejskiej zacznie obowiązywać opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro naliczana od towarów importowanych do Wspólnoty z krajów trzecich. Uzupełni ona 3 euro cła, jakie od 1 lipca br. obowiązuje na paczki do wartości 150 euro. Zmiany mają związek z masowym napływem paczek nadawanych do UE przez chińskie platformy sprzedażowe.

W lipcu br. weszło w życie tymczasowe cło o wartości 3 euro za każdą paczkę. Z kolei nowa opłata manipulacyjna w wysokości 2 euro będzie naliczana od każdego rodzaju towaru. Urzędnicy KE w piątek zwracali uwagę, że nie należy zakładać wzrostu kosztu za każdą paczkę o 2 euro, ponieważ jeśli w jednej przesyłce znajdować się będą towary o innym kodzie celnym opłata może być naliczona kilkukrotnie.
Dodatkowa opłata ma z kolei odpowiedzieć na problem znaczących kosztów kontroli celnej związanych z obsługą masowego napływu paczek spoza UE.
Podniesienie opłat może oznaczać, że chińskie platformy zakupowe zaczną otwierać magazyny na terenie UE. Z punktu widzenia celników nie jest to jednak rozwiązanie niepożądane. Jak powiedział dziennikarzom urzędnik KE, importowanie towarów w dużych ilościach, co oznacza wiele sztuk produktu w jednym transporcie, jest łatwiejsze do kontrolowania i naliczenia odpowiedniego cła. - Każdy model biznesowy jest dozwolony, byleby płacono od niego cło - podkreślił.
Problemem, który UE chce rozwiązać nowymi opłatami, jest sytuacja, w której towary są wysyłane w osobnych paczkach bezpośrednio do konsumenta, co paraliżuje pracę celników i pozwala omijać cła.
Cło i dodatkowa opłata na paczki z Chin
Cło w wysokości 3 euro nałożone 1 lipca br. przynosi pierwsze efekty - w całej UE liczba paczek spadła o ponad 60 proc. Urzędnik KE zastrzegł jednak, że nadal do Wspólnoty trafia codziennie pięć milionów paczek o wartości do 150 euro, co nadal stanowi potężną liczbę. Jak zauważył, z danych za ostatnie miesiące nie można też wyciągać ostatecznych wniosków, ponieważ model biznesowych azjatyckich platform cały czas się zmienia, w związku z tym sytuacja także może ulec zmianie.
3 euro za paczkę jest rozwiązaniem pomostowym, które będzie obowiązywać do czasu wejścia w życie reformy celnej 1 lipca 2028 r. Przewiduje ona całkowitą likwidację progu w wysokości 150 euro dla paczek trafiających do UE. Obecne tymczasowe rozwiązanie zastąpi nowy system taryfowy, w ramach którego przewidzianych będzie pięć kategorii produktowych. Reforma będzie połączona z uruchomieniem scentralizowanego systemu informatycznego działającego we wszystkich państwach członkowskich.
Tymczasem opłata manipulacyjna wejdzie od 1 listopada na stałe. Będzie też dotyczyć wszystkich paczek, nie, jak cło w wysokości 3 euro, jedynie towarów o wartości do 150 euro.
Zarówno cła, jak i nowa opłata manipulacyjna stanowią tzw. zasoby własne UE, które zasilają budżet unijny. Państwa członkowskie zajmują się ich poborem i według aktualnych przepisów zatrzymują dla siebie 25 proc. tej kwoty na pokrycie kosztów krajowych; 75 proc. trafia do budżetu UE.
Od niedzieli wejdzie w życie także obowiązek podawania przez importera identyfikatora produktu w zgłoszeniu celnym dla każdego towaru znajdującego się w paczce. Od lipca system ten działał testowo, a teraz staje się obowiązkowy. Rozwiązanie to ma pozwolić na uszczelnienie przepływu towarów i wyeliminowanie produktów potencjalnie niebezpiecznych, które nie spełniają unijnych standardów.







