Chodzi o ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Za głosowało 403 posłów, 21 było przeciw, 27 wstrzymało się od głosowania.

Posłowie w głosowaniu odrzucili poprawkę, która umożliwiłaby skorzystanie z estońskiego CIT spółdzielniom. Poprawkę tę zgłosił klub parlamentarny Lewicy. Nie oznacza to jednak, że rząd, który jest projektodawcą ustawy, rezygnuje z umożliwienia spółdzielniom skorzystania z tej formy opodatkowania w przyszłości.

Wiceminister finansów Jan Sarnowski mówił we wtorek w Sejmie, że resort finansów chce przeprowadzić z reprezentantami spółdzielni konsultacje i planuje że ta forma opodatkowania będzie im umożliwiona od początku 2022 roku.

 


Według Sarnowskiego, przy niewielkich zmianach w strukturze zatrudnienia i organizacyjnych, ze zmian będzie mogło skorzystać 200 tys. firm, czyli ponad 90 proc. aktywnie działających "citowców". Wiceminister poinformował, że system będzie otwarty także na działalność usługową. Istotą estońskiego CIT jest przesunięcie czasu poboru podatku na moment wypłaty zysków z przedsiębiorstwa. Przedsiębiorca będzie mógł wybrać, czy chce skorzystać z nowego rodzaju opodatkowania, czy woli rozliczać się na starych zasadach. Zgodnie z ustawą, z opodatkowania na nowych zasadach będzie mogła skorzystać spółka kapitałowa - z o.o. lub akcyjna, w której udziałowcami są wyłączenie osoby fizyczne. Według szacunków resortu finansów koszt wdrożenia tego rozwiązania dla budżetu wyniesie około 5,6 mld zł w roku 2021.

Ustawą zajmie się teraz Senat.

Zobacz więcej: MF: Po konsultacjach z biznesem poprawiamy "estoński CIT" >>