Będą nowe obowiązki podatkowe w branży IT i księgowej
Ministerstwo Finansów wraca do pomysłu rozszerzenia solidarnej odpowiedzialności nabywcy za zaległości podatkowe sprzedawcy na usługi m.in. informatyczne, doradcze i księgowe. Celem jest walka z nadużyciami przy użyciu pustych faktur. Prawnicy ostrzegają jednak, że w praktyce oznacza to nowe obowiązki dla firm nabywających określone usługi i większe ryzyko zapłaty VAT za kontrahenta. I to w sytuacji, gdy skarbówka ma już teraz szereg instrumentów kontrolnych.

Sejm pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o VAT (druk sejmowy nr 2677), który zakłada m.in. rozszerzenie zakresu stosowania odpowiedzialności solidarnej nabywcy za zaległości podatkowe sprzedawcy o niektóre usługi. Dotychczas solidarna odpowiedzialność dotyczył nabycia tzw. towarów wrażliwych, wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy, jak np. pręty stalowe czy złom. Teraz katalog ten ma być rozszerzony o usługi:
- związane z oprogramowaniem (PKWiU 62.01),
- związane z doradztwem w zakresie oprogramowania komputerowego (PKWiU 62.02.2),
- zarządzania stronami internetowymi (hosting) (PKWiU 63.11.12),
- rachunkowo-księgowe (PKWiU 69.20.2),
- pozostałe usługi doradztwa związane z prowadzeniem działalności gospodarczej i usługi zarządzania (PKWiU 70.22),
- doradcze w zakresie projektów architektoniczno-budowlanych (PKWiU 71.11.24),
- w zakresie badań naukowych i prac rozwojowych (PKWiU 72),
- reklamowe (PKWiU 73.1),
- badania rynku i opinii publicznej (PKWiU 73.2),
- pozostałe usługi profesjonalne, naukowe i techniczne, gdzie indziej niesklasyfikowane (PKWiU 74.90),
- związane z zatrudnieniem (PKWiU 78).
- Zaproponowany katalog usług niematerialnych, których nabycie będzie się mogło wiązać z zastosowaniem solidarnej odpowiedzialności w VAT, powstał na bazie analizy przeprowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową. Analiza ta wykazała, że nieuczciwi przedsiębiorcy stosunkowo często posługują się tzw. „pustymi fakturami”, których przedmiotem są te konkretne usługi niematerialne - uzasadnia wiceminister finansów Jarosław Neneman.
Szczegółowy wykaz usług zostanie ujęty w dodawanym załączniku nr 16 ustawy o VAT. Zmiany mają obowiązywać już od początku 2027 r.
Inna zmiana zakłada objęcie odpowiedzialnością solidarną transakcji w przypadku faktur zapłaconych z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności (MPP), gdy podatnik wiedział, że faktura:
- została wystawiona przez podmiot nieistniejący, stwierdza czynności, które nie zostały dokonane
- podaje kwoty niezgodne z rzeczywistością lub
- potwierdza czynności dokonane w warunkach nadużycia prawa
Rośnie ryzyko zapłaty za kontrahenta
Eksperci zwracają uwagę, że administracja skarbowa ma już obecnie szereg instrumentów do walki z nadużyciami. Nie ma więc potrzeby nakładać kolejnych obowiązków weryfikacyjnych na przedsiębiorców.
- Trudno zgodzić się z kierunkiem zmian wprowadzonych nowelizacją. Z jednej strony rozszerza się ryzyko solidarnej odpowiedzialności na kolejne rodzaje transakcji, tj. przede wszystkim na nabycie usług niematerialnych. Z drugiej natomiast osłabia się ochronę wynikającą z dokonania płatności w split payment, wprowadzając wyjątki od wyłączenia solidarnej odpowiedzialności przy płatności w MPP oparte na otwartych, niejasnych przesłankach - mówi Dominik Niewadzi, doradca podatkowy, partner w ALTO.
Przypomnijmy, że split payment, czyli mechanizm podzielonej płatności (MPP) polega na tym, że nabywca płaci sprzedawcy kwotę netto, a kwotę VAT na rachunek VAT, kontrolowany przez skarbówkę. Płatność w MPP jest obowiązkowa w przypadku towarów i usług "wrażliwych" wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT, o wartości powyżej 15 tys. zł. Z rachunku VAT można opłacić podatki i składki, ale nie można wypłacić pieniędzy na własne potrzeby bez zgodny urzędu skarbowego. Jednocześnie nabywca może stosować MPP dobrowolnie, co - jak wyjaśniało Ministerstwo Finansów, wprowadzając dobrowolny MPP w 2018 r.- "świadczy o zachowaniu należytej staranności".
- Prowadzi to do wniosku, że w praktyce po raz kolejny przerzuca się obowiązek dokonywania de facto kontroli obrotu gospodarczego z fiskusa na przedsiębiorców. A to oznacza ponownie konieczność jeszcze bardziej skrupulatnej i szerszej weryfikacji przez przedsiębiorców kolejnej "puli" swoich kontrahentów (pod ryzykiem konieczności zapłaty VAT od nabywanych towarów i usług). W obecnej sytuacji, kiedy fiskus ma do dyspozycji JPK, STIR, MPP, a przede wszystkim KSeF, wydawałoby się, że takie obowiązki (przerzucanie odpowiedzialności na przedsiębiorców) powinno ulegać zmniejszeniu, a jak widać ma być wręcz odwrotnie. Zakładam też, że omawiane zmiany będą generować kolejne spory między podatnikami a organami, dotyczące tego, czy poziom tej weryfikacji był wystarczający, a więc czy przedsiębiorca "powinien wiedzieć", że jego dostawca może nie zapłacić VAT - dodaje Dominik Niewadzi.
Jak zaznacza Jakub Warnieło, doradca podatkowy, partner w MDDP, usługi doradcze, marketingowe, informatyczne, zarządcze czy inne usługi niematerialne są powszechnym elementem działalności gospodarczej. -Nowe regulacje mogą więc objąć swoim zakresem bardzo szeroką grupę przedsiębiorców, a ryzyko solidarnej odpowiedzialności przestaje być problemem dotyczącym jedynie określonych kategorii towarów - mówi.
Zmniejszy się rola podzielnej płatności
Jakub Warnieło wyjaśnia, że dotychczas dokonanie płatności za pośrednictwem MPP stanowiło instrument ochrony podatnika przed solidarną odpowiedzialnością za VAT nierozliczony przez kontrahenta. Po zmianach samo skorzystanie z mechanizmu podzielonej płatności nie będzie już automatycznie wyłączało tej odpowiedzialności. Podatnik będzie mógł ponosić konsekwencje, jeżeli wiedział lub miał uzasadnione podstawy, aby przypuszczać, że część podatku wynikająca z transakcji nie zostanie wpłacona do urzędu skarbowego.
-W praktyce oznacza to przesunięcie punktu ciężkości z samego sposobu dokonania płatności na wiedzę podatnika i ocenę okoliczności transakcji. Szczególnego znaczenia nabierze więc należyta staranność. Nietypowe warunki transakcji, istotnie odbiegająca od rynkowej cena, niewłaściwe lub niepełne udokumentowanie świadczenia czy inne okoliczności mogą stać się argumentem dla organu, że podatnik powinien był przewidywać ryzyko nierozliczenia VAT przez kontrahenta. A w efekcie prowadzić do solidarnej odpowiedzialności za VAT – zaznacza Jakub Warnieło.
Problemem pozostaje niedookreślony charakter przesłanek, których spełnienie może prowadzić do solidarnej odpowiedzialności.
-Istnieje ryzyko, że w praktyce organy podatkowe będą stosunkowo często kwestionować zachowanie podatnika, oceniając je z perspektywy wiedzy o sytuacji kontrahenta, którą posiadają dopiero ex post. W efekcie mogą pojawiać się zarzuty, że już na moment zawierania lub realizacji transakcji podatnik powinien był dostrzec sygnały wskazujące na ryzyko nierozliczenia VAT przez kontrahenta. Z perspektywy przedsiębiorców oznacza to konieczność jeszcze lepszego dokumentowania procesu weryfikacji kontrahentów i okoliczności transakcji, tak aby w razie sporu móc wykazać, że podejmowane działania były adekwatne do dostępnych wówczas informacji - dodaje Jakub Warnieło.
Skarbówka ma już instrumenty kontrolne
Również dr Jacek Matarewicz, adwokat, doradca podatkowy, partner zarządzający kancelarią Zimny Matarewicz, uważa, że jest to "bardzo zła zmiana".
- Hasło "uszczelnianie systemu" przestało być wiarygodne, gdy wszyscy wiemy, że budżet jest dziurawy, a deficyt i dług publiczny biją rekordy. Zmiana doprowadzi do rozszerzenia odpowiedzialności zbiorowej za grzechy innych, która w sporach VAT jest dość powszechna. W istocie więc pogorszy sytuację tych już uciśnionych. Po wejściu w życie nowych przepisów, w ramach procedur ostrożnościowych w praktyce powszechne stanie się wymaganie od kontrahentów świadczących określone w załączniku usługi, aby przesyłali nabywcy potwierdzenia zapłaty VAT. Sprzedawcy nie tylko będą wymagali od mniejszych wykonawców, aby wywiązywali się oni ze swoich obowiązków podatkowych, lecz także będą oczekiwali wglądu w ich rozliczenia. Sama idea uszczelniania w obecnej sytuacji, gdy tak wiele przepisów uszczelniających zostało wprowadzonych, system jest szczelny, a dodatkowo straszy się przedsiębiorców drakońskimi karami z kodeksu karnego powszechnego, jest już dzisiaj bardzo negatywnym sygnałem dla liberalnego wyborcy - mówi mec. Matarewicz.
Samo Ministerstwo Finansów wyjaśnia w odpowiedzi na interpelację poselską nr 18610, jakie efekty przynoszą obecnie obowiązujące instrumenty uszczelniające VAT, w tym sankcje VAT wynikające z art. 112b ustawy o VAT (sankcje wynoszące odpowiednio do 30 proc. kwoty zaniżenia podatku lub zawyżenia podatku do zwrotu) oraz art. 112c ustawy o VAT (sankcje 100 proc. VAT). Z danych MF (podawanych za poszczególne miesiące od 2021 do czerwca 2026 r.) wynika, że wynoszą one od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów złotych miesięcznie. Przykładowo w 2025 r. sankcje według stawki 100 proc. przekroczyły łącznie 400 mln zł, a według stawek do 30 proc. - 270 mln zł.
- Z danych MF wynika, że organy bardzo często korzystały z uprawnienia do nakładania dodatkowego zobowiązania VAT, a kwoty doszacowań robią spore wrażenie (kilkadziesiąt/kilkaset milionów złotych w skali miesiąca). W praktyce instrument ten zmienił w dużej części "zasady gry", znacznie zwiększając ryzyko i koszt wejścia w spór z organami w obszarze VAT - mówi Dominik Niewadzi.
- Ciekawe jednak mogłoby być porównanie ilości wydanych decyzji dotyczących sankcji przez urzędy skarbowe, z ilością tych decyzji, które ostatecznie "ostały się w obrocie" (nie zostały uchylone na poziomie sądów). Sam MF pisze, że takich statystyk nie podaje, a dobrze wiemy, że przepisy o sankcji VAT były przedmiotem bardzo wielu sporów na poziomie sądów administracyjnych, jak również nawet TSUE, gdzie często podatnicy wygrywali z organami. Pytanie więc, czy te, "budzące grozę" kwoty sankcji nie okazałyby się ostatecznie istotnie niższe - dodaje.






