Wyrok TK uznający bezzasadność zakazu pracy dla opiekunów spóźniony o wiele lat
Całkowity zakaz pracy dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością, który ma prawo do świadczenia pielęgnacyjnego na starych zasadach, uderza w konstytucyjną zasadę wolności pracy - uznał Trybunał Konstytucyjny. To wyrok spóźniony o wiele lat, choć może mieć znaczenie dla opiekunów, którzy mają sprzed lat decyzję administracyjną o odmowie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego, bo nie zrezygnowali z pracy. Ale tych może być garstka.

25 marca Trybunał Konstytucyjny (TK) ogłosił orzeczenie w sprawie skargi konstytucyjnej (sygn. akt SK 18/22), która dotyczyła tego, że osoba z prawem do świadczenia pielęgnacyjnego na starych zasadach, jest pozbawiona możliwości zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, nawet w bardzo ograniczonym zakresie.
Czytaj również: Świadczenie pielęgnacyjne na nowych i starych zasadach>>
TK skontrolował zgodność art. 17 ust. 1 ustawy z 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych z art. 65 ust 1 Konstytucji RP w zakresie, w którym uzależnia prawo do świadczenia pielęgnacyjnego na starych zasadach od rezygnacji z jakiejkolwiek pracy zarobkowej. Art. 65 Konstytucji mówi o tym, że każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.
Trybunał orzekł, że art. 17 ust. 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych jest niezgodny z art. 65 Konstytucji. Trybunał stwierdził, że opieka nad osobą z niepełnosprawnością ogranicza podjęcie pracy przez opiekuna, ale go nie wyklucza, zwłaszcza jeśli praca jest podejmowana w domu. A tak było w przypadku skarżącego do TK radcy prawnego, ojca dziecka z niepełnosprawnością. TK zwrócił uwagę na powiązanie pracy z godnością człowieka oraz na fundamentalne znaczenie pracy w życiu każdego człowieka. – Zakaz pracy obecnie nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia. Przymusowa bierność zawodowa prowadzi do wykluczenia społecznego i zawodowego – stwierdził TK.
Naruszona konstytucyjna wolność pracy
Przepisy do TK w 2020 r. zaskarżył ojciec, któremu ośrodek pomocy społecznej nie przyznał świadczenia pielęgnacyjnego. W decyzji stwierdził, że skarżący nie spełnia jednej z przesłanek określonych w art. 17 ust. 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych, bo jest zatrudniony. Zgodnie z regulacjami ustawowymi świadczenie pielęgnacyjne przysługuje natomiast osobie, która nie podejmuje lub rezygnuje z zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej. Tymczasem skarżący był zatrudniony w ograniczonym zakresie na umowie zlecenia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Skargę na decyzję SKO oddalił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, natomiast skargę kasacyjną – wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Skarżący wskazał, że ze względu na konieczność opieki nad osobą z niepełnosprawnością, mógł pracować i zarabiać w bardzo ograniczonym zakresie, ale ze względu na art. 17 ust. 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych był pozbawiony tej możliwości. Bowiem:
- w razie podjęcia decyzji o korzystaniu ze świadczenia pielęgnacyjnego nie mógłby wykonywać żadnej pracy,
- w razie podjęcia decyzji o wykonywaniu pracy w ograniczonym zakresie, wykonywane przez niego czynności pozbawione byłyby funkcji dochodowej, bowiem prowadziłyby do sytuacji mniej korzystnej ekonomicznie, niż w przypadku niewykonywania pracy.
Skarżący uznał, że została naruszona konstytucyjna wolność pracy. Dlatego że został pozbawiony możliwości wykonywania pracy jako czynności, która ma poprawić ekonomiczną sytuację osoby pracującej. Ta wolność pracy przysługuje także, zgodnie z Konstytucją, opiekunom, którzy pobierają świadczenie pielęgnacyjne. Jednak w praktyce, z uwagi na konieczność sprawowania opieki, pozbawieni są oni możliwości podejmowania jakiejkolwiek pracy pełniącej funkcję dochodową. Dlatego że podjęcie pracy w możliwym dla nich ograniczonym wymiarze czasu pracy, nie prowadzi do wypełnienia dochodowej funkcji pracy, lecz do utraty dochodów.
Wyrok TK spóźniony o wiele lat
Do wyroku TK odniósł się zaraz po jego ogłoszeniu mec. Tomasz Lewandowicz, skarżący do Trybunału. – Jest to wyrok przede wszystkim spóźniony o wiele lat. I dla mnie, w mojej perspektywie osobistej, i w perspektywie wielu innych opiekunów, którzy byli w takiej sytuacji. Moja sprawa toczyła się od 2018 r., od 2020 r. przed TK, więc 6 lat postępowania to znacznie za długo. Przepisy w zaskarżonej formie obowiązywały do końca 2023 r. Trzeba było 8 lat, dwóch tomów akt i setek godzin spędzonych na prowadzenie tego postępowania, aby usłyszeć taki głos rozsądku jak dziś – że praca stanowi o godności człowieka. Dotąd administracja publiczna i państwowa zawsze odmawiała, mówiła „nie” mnie i tysiącom innych rodzin w podobnej sytuacji. Całe to postępowanie pokazuje nieudolność naszego wymiaru sprawiedliwości i organów administracyjnych, bo tego rodzaju decyzję w oparciu o tą wartość konstytucyjną, o której mówimy – wolności pracy, mógł wydać każdy odważniejszy sędzia czy nawet urzędnik, gdyby odważył się zastosować Konstytucję, a nie czystą literę ustawy bez uwzględnienia norm konstytucyjnych – mówi mec. Lewandowicz.
Pomijając kwestię, czy w ogóle orzeczenie będzie uznawane przez inne organy administracyjne, czy będzie kwestionowane z uwagi na zastrzeżenie dotyczące składu orzekającego, dziś może skorzystać z niego niewielu opiekunów. Tylko ci, którzy mają wydane przed laty decyzje administracyjne lub wyroki sądowe odmawiające świadczenia pielęgnacyjnego ze względu na brak całkowitej rezygnacji z zatrudnienia, mogliby wznowić postępowania w tych sprawach. – Jednak w rzeczywistości mało może być takich opiekunów, którzy mają decyzje administracyjne, bo wiedząc, jakie są decyzje organów, najczęściej nie występowali o przyznanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego – mówi Tomasz Lewandowicz.
RPO: Pozbawieni możliwości pracy
Do postępowania przed TK swoje stanowisko zgłosił rzecznik praw obywatelskich (RPO). - Pogląd, że istotą świadczenia pielęgnacyjnego jest częściowe zrekompensowanie opiekunowi niepełnosprawnego strat finansowych spowodowanych niemożnością podjęcia pracy lub rezygnacji z niej w związku z koniecznością opieki nad osobą niepełnosprawną jest mylący, choć znajduje on także odzwierciedlenie w niektórych orzeczeniach sądów administracyjnych rozpatrujących sprawy dotyczące prawa do świadczenia pielęgnacyjnego. (…) Specjalny zasiłek opiekuńczy oraz świadczenie pielęgnacyjne są świadczeniami przyznawanymi opiekunom osób niepełnosprawnych w związku z rezygnacją przez te osoby z aktywności zawodowej. Są więc formą pomocy, która rekompensuje utracony zarobek opiekuna. Trzeba je jednak rozpatrywać również w odniesieniu do osoby wymagającej opieki, która staje się pośrednim beneficjentem tych świadczeń. Celem obu wspomnianych świadczeń opiekuńczych jest więc - w ogólniejszym wymiarze - częściowe uzupełnienie środków finansowych rodziny, która ponosi dodatkowe koszty związane z opieką nad osobami najbliższymi – pisze RPO. Jak zaznacza, celem działań państwa jest zatem wprowadzanie takich ułatwień i udzielanie takiego wsparcia, aby sam fakt bycia osobą niepełnosprawną nie oznaczał całkowitego wykluczenia społecznego.
RPO zauważa, że podmiotem prawa do świadczenia pielęgnacyjnego jest osoba rezygnująca z zatrudnienia - w celu sprawowania osobistej opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny. Należy ona zatem do kategorii wiekowej osób zdolnych do pracy (od 18 do 60/65 lat), pozbawionych możliwości realizacji potrzeby pracy (aktywności zawodowej i zarobkowej) z powodu konieczności sprawowania opieki nad niepełnosprawnym członkiem rodziny.
Różnicowanie opiekunów łamie Konstytucję
W opinii dr. Michała Urbana, radcy prawnego z Kancelarii Urban Legal, przykłady różnicowania opiekunów ze względu na tzw. stare i nowe zasady łamią konstytucyjną zasadę równości. - W ostatnim czasie różnicowanie ujawniało się negatywnie wielokrotnie przy różnych indywidualnych sprawach dotyczących świadczeń rodzinnych, jak chociażby przy przyznawaniu prawa do korzystania z art. 24 ust 2a ustawy o świadczeniach rodzinnych (dotyczy indywidualnych spraw, gdy rodzic przechodzi na nowe zasady przy dwójce dzieci wymagających opieki, gdy jedno jest na „starych” zasadach, a drugie na „nowych” a postępowanie o orzeczenie pkt. 7 zakończyło się po długim okresie sporu) – mówi mec. Urban.
Czytaj również:
Nowe świadczenie pielęgnacyjne, stare problemy z różnicowaniem opiekunów>>
SKO: Świadczenie pielęgnacyjne na nowych zasadach należne od dnia złożenia wniosku o orzeczenie>>
- Okazuje się, że nowe świadczenie pielęgnacyjne funkcjonuje, ale stare problemy z różnicowaniem opiekunów pozostały. Dopóki, więc będzie istniał ten podział, będzie dochodziło do różnicowania opiekunów. Najbardziej chyba jednak dotkliwym różnicowaniem opiekunów jest całkowite pozbawienie „starych” opiekunów dostępu do największego dobra jakim jest praca i marnowanie ich potencjału, a umożliwienie tylko „nowym” korzystanie z tego dobra przy pobieraniu świadczenia pielęgnacyjnego (ograniczone czasowo) – komentuje mec. Urban. Choć, jak dodaje, i to korzystanie jest często kwestionowane przez organy, piętrzące trudności przy przyznaniu świadczenia pielęgnacyjnego pracującemu opiekunowi (np. pozaustawowe żądanie kopii umów o pracę czy innych dokumentów w czasie wywiadu). - Dlatego tak ważne jest zrównanie sytuacji opiekunów i stosowanie racjonalnych wspólnych dla wszystkich opiekunów przepisów prawa – uważa mec. Michał Urban.
Czytaj więcej: Wolna amerykanka w przyznawaniu nowego świadczenia>>






