Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 r. Zgodnie z nią handel w niedziele w 2019 r. będzie dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu – ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc. Od 2020 r. zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia każdego kolejnego roku kalendarzowego, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc.

Zniesienie ograniczenia

Projekt do laski marszałkowskiej złożyła Nowoczesna. - Ustawa ma na celu uchylenie zakazu handlu w niedziele wprowadzonego na mocy ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni oraz wszystkich negatywnych skutków gospodarczych, które zakaz ten przyniósł - napisano w uzasadnieniu.

Dwie niedziele wolne w Kodeksie pracy

Proponowane przepisy mają zagwarantować osobom zatrudnionym w handlu przynajmniej dwie wolne od pracy niedziele w ciągu miesiąca. - Będzie miało pozytywny wpływ na ich życie prywatne i rodzinne, nie wywołując jednak negatywnych skutków dla przedsiębiorców i gospodarki - podkreślono.

 


- To samo prawo nadane jest osobom wykonującym pracę w placówkach handlowych w oparciu o umowy cywilnoprawne (w celu uniemożliwienia obchodzenia przepisów) - dodano.

Projekt pozwoli zniwelować skutki ograniczenia

Zdaniem projektodawców zmiany pozwolą zniwelować negatywne skutki gospodarcze wprowadzenia ograniczenia handlu: masowe bankructwa i znikanie małych sklepów, upadek krajowej przedsiębiorczości na rzecz dużych, z reguły zagranicznych sieci handlowych oraz spadek dochodów podatkowych.

 

W projekcie zwrócono uwagę, że proponowane rozwiązania przywrócą ciągłość prowadzenia działalności handlowej, co również przełoży się na codzienne wpływy do budżetu z tytułu opodatkowania handlu. - Należy zaznaczyć, że wpływy z handlu są podstawą wpływów z VAT. Budżet państwa opiera się na podatku VAT, wraz z akcyzą stanowi 2/3 wartości całościowych wpływów do budżetu państwa. Ustawa będzie więc mieć pozytywne skutki fiskalne i budżetowe - napisano w uzasadnieniu.  

Zgodnie z projektem ustawa miałaby wejść  1 marca 2019 roku.

W Sejmie inna ustawa

Na rozstrzygnięcie w Sejmie czeka projekt zgłoszony przez posłów PiS ws. ograniczenia handlu. Ma doprecyzować m.in. jakie placówki mogą być wyłączone spod zakaz handlu w niedzielę. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w komisji pod koniec listopada. Potem jednak prace nad nowymi przepisami zostały wstrzymane. Sprawozdawca projektu ustawy poseł Janusz Śniadek wyjaśniał, że Marszałek Sejmu chce zapoznać się z dodatkową analizą skutków proponowanych zmian. Z kolei premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że dokonywany jest przegląd tego, jaki wpływ na mniejsze i większe sklepy, ale przede wszystkim na ludzi, miała ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele. Zapowiedział, że w najbliższym czasie zapadną decyzje związane z tym tematem.

Raport: ograniczenie handlu negatywnie wpływa na małe firmy

Według raportu Warsaw Enterprise Institute ustawa zakazująca handlu w niedziele ma znacznie więcej przeciwników niż zwolenników, a najbardziej na zakazie cierpią właściciele małych sklepów. W raporcie podkreślono, że nowe przepisy, który miały być wybawieniem dla małych, rodzinnych sklepów, nie zatrzymały postępującego procesu ich likwidacji.  - W ostatnim roku z rynku zniknęło 11 tys. placówek. Szczególnie dramatycznie wygląda sytuacja finansowa osiedlowych sklepów warzywnych, podobnie ma się sytuacja księgarni czy sklepów obuwniczych - zaznaczono.

MRPiPS: Spadek liczby sklepów to nie efekt wprowadzenia zmian w prawie

Z kolei zdaniem ministerstwa rodziny i pracy spadek liczby sklepów rozpoczął się jeszcze przed wprowadzeniem ograniczenia handlu w niedziele, dlatego nie powinien być traktowany jako efekt zmian przepisów, a raczej jako długofalowa tendencja.

Zdaniem ministerstwa analiza dostępnych danych nie pozwala na stwierdzenie, że ograniczenie handlu uderzyło w drobnych sklepikarzy, doprowadzają o ich upadku. Resort przytoczył raport wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska. Wynika z niego, że w ubiegłym roku z polskiego rynku zniknęło prawie 11 tys. małych sklepów. - Warto jednak zauważyć, że tendencja spadkowa obserwowana jest co najmniej od dekady – w 2009 roku sklepów było blisko 372 tys. wobec ok. 260 tys. obecnie. Ubiegłoroczny spadek jest też mniejszy niż ten notowany w 2017 roku, kiedy nie obowiązywały jeszcze przepisy ograniczające handel w niedziele. Wówczas ubyło ok. 12 tys. sklepów - podkreślono.

- Również dane rejestrowe REGON wskazują, że spadek liczby podmiotów w handlu detalicznym w 2017 roku był większy niż w ubiegłym roku. W 2017 roku liczba podmiotów spadła o ok. 17,5 tys., w ubiegłym roku – o 12,4 tys. - dodało ministerstwo.

Czytaj też: Resort pracy: Spadek liczby sklepów to nie efekt wprowadzenia ograniczenia handlu >>>