Mimo rozpoczętej już, na razie niemrawej, kampanii medialnej oraz pojawiających się wyników pierwszych badań opinii publicznej dotyczących PPK, zdania na temat nowego rozwiązania są dosyć podzielone. Od zachwytu wyrażanego przez czynniki rządowe oraz raczej dobrego przyjęcia przez potencjalnych usługodawców PPK, poprzez wyważone opinie pracodawców oraz przedstawicieli związków zawodowych, po dosyć kasandryczne wypowiedzi niektórych internautów komentujących na różnych forach internetowych ten pomysł. Mamy w teorii pluralizm opinii, który zostanie jednak zweryfikowany w rzeczywistości już za kilkanaście miesięcy.

Czytaj też: PPK nie rozwiążą problemów spowodowanych obniżeniem wieku emerytalnego >

Ustawa to dopiero początek

Należy bowiem pamiętać, że ustawa o PPK uchwalona w dniu 4 października 2018 roku, stwarza dopiero podwaliny pod możliwość dodatkowego oszczędzania na emeryturę, a to czy i w jakiej wysokości środki zostaną zgromadzone w systemie PPK uzależnione będzie od wielu czynników. Będą to między innymi oferta produktowa, zaufanie do instytucji finansowych i do samego Państwa, stan gospodarki, jakość i skuteczność przeprowadzonej kampanii marketingowej dotyczącej PPK, a także to czy rzeczywiście PPK spotka się z poparciem działaczy związkowych na poziomie poszczególnych zakładów pracy. Ten konglomerat czynników zadecyduje o sukcesie PPK. 

Czytaj też: Pracownicy mogą mieć wpływ na wybór zarządzającego planem kapitałowym >

Pierwsze PPK już w przyszłym roku

Ustawa o PPK wejdzie w życie 1 stycznia 2019 roku, ale pierwsze pół roku jej obowiązywania to okres rozruchu czy też tworzenia przez usługodawców PPK (to jest przez zakłady ubezpieczeń, towarzystwa emerytalne i towarzystwa funduszy inwestycyjnych) produktów PPK. Pierwszych wpłat do PPK możemy się spodziewać dopiero w drugiej połowie 2019 roku, a i tak wielu pracodawców już dzisiaj pyta się nie o to od kiedy mogą dokonywać wpłat do PPK, ale o to od kiedy będą musieli to robić. To jest, kiedy będą musieli wybrać usługodawcę, zapisać pracowników w wieku do 55 lat do PPK i zacząć dokonywać wpłat. A to dopiero obowiązki, które pojawią się po stronie największych podmiotów w ostatnim kwartale 2019 roku.  

Czytaj też: Pracodawców czekają nowe obowiązki w związku z PPK >

 


O sukcesie zdecyduje partycypacja

Kluczowym miernikiem sukcesu PPK będzie to ilu uczestników pozostanie w systemie. To znaczy, jaki procent z osób zapisanych obligatoryjnie do PPK przez pracodawców nie wystąpi i zdecyduje się wpłacać własne środki po to żeby otrzymać zasilenia od pracodawców oraz ze środków publicznych. W uzasadnieniu projektu ustawy o PPK znalazły się chyba nieco optymistyczne założenia, że aż 75 proc. z zapisanych do PPK pozostanie w systemie. Już w doniesieniach medialnych z ostatnich tygodni można znaleźć wypowiedzi świadczące o tym, że każdy wynik powyżej 50 proc. partycypacji będzie mógł zostać uznany za sukces. Zobaczymy. Warto trzymać kciuki za PPK, ponieważ dodatkowe oszczędzanie na cele emerytalne, bez względu na formę, w jakiej to robimy, jest w naszych realiach demograficznych niezbędne.  

dr Marcin Wojewódka, Instytut Emerytalny

Więcej przydatnych materiałów znajdziesz w LEX Kadry:

Pracownicze Plany Kapitałowe - porównanie PPK a PPE >

Zasady tworzenia pracowniczych programów emerytalnych >

Pracownicze programy emerytalne a koszty uzyskania przychodów >

Czy Pracowniczym Programem Emerytalnym można objąć tylko część pracowników? >