Z przeglądu ministerstwa rodziny o świadczeniu wspierającym niewiele wynika
Ministerstwo rodziny opublikowało na swojej stronie raport z przeglądu przepisów o świadczeniu wspierającym. Zgodnie z ustawą musiał się on odbyć po roku jej działania. Zaskakuje jednak skromność raportu oraz ogólnikowe wskazanie przez resort, co w ustawie ma się zmienić. Eksperci zwracają uwagę, że rekomendacje nie uwzględniają chociażby zabezpieczenia przed obniżeniem punktacji w decyzji o poziomie wsparcia w odwołaniu od niej, w tym do sądu.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej jest zobowiązany do przeglądu przepisów ustawy z 7 lipca 2023 r. o świadczeniu wspierającym po roku od jej wejścia w życie. Ustawa obowiązuje od 1 stycznia 2024 r. Jak informował nas już wcześniej resort rodziny, Rada Ministrów przyjęła 16 października 2025 r. przegląd przepisów ustawy o świadczeniu wspierającym wraz z rekomendacjami. Przegląd przygotowywał jeszcze Łukasz Krasoń, ówczesny pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych (od grudnia ub. roku pełnomocnikiem jest Maja Nowak). Dopiero teraz resort opublikował krótki raport z przeglądu na swojej stronie.
Czytaj również: Będą nowe zasady ustalania prawa do świadczenia wspierającego>>
Raport o świadczeniu wspierającym rozczarowuje
Lektura raportu nieco zaskakuje. Powiela on m.in. wcześniejsze argumenty, którymi posługiwał się Łukasz Krasoń, np. w odpowiedziach na interpelacje poselskie, odpowiadając na pytanie, dlaczego tak długo trwa wydawanie decyzji o poziomie potrzeby wsparcia. Wydają ją wojewódzkie zespoły ds. orzekania o niepełnosprawności (WZON-y). Z raportu wynika, że powodem jest to, że wnioski o wydanie decyzji były składane papierowo, a nie elektroniczne, albo, że zbyt wiele osób z lekkim stopniem niepełnosprawności je złożyło w pierwszym roku obowiązywania ustawy. A nie byli oni wtedy uprawnieni do świadczenia wspierającego. Jednak przepisy nie zakazywały im składać wniosków. W 2024 roku WZON-y nie wydały nawet połowy decyzji o poziomie potrzeby wsparcia z wniosków, które wpłynęły. Urzędy zostały zasypane wnioskami obywateli, ale nie zostały odpowiednio na to przygotowane. Brakowało ludzi, biur i zaplecza technicznego.
Czytaj więcej: Resort chce, aby wojewodowie uzdrowili wydawanie decyzji o potrzebie wsparcia>>
W raporcie sam resort podkreśla, że wejście w życie rozporządzenia Ministra Rodziny i Polityki Społecznej z 23 listopada 2023 r. w sprawie ustalania poziomu potrzeby wsparcia dopiero pod koniec listopada 2023 r. spowodowało, że proces naboru i szkoleń specjalistów ustalających poziom potrzeby wsparcia rozpoczął się z istotnym opóźnieniem.
- Opublikowany dopiero parę dni temu, choć przygotowany przez poprzedniego pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych, „Przegląd ustawy o świadczeniu wspierającym” jest bardzo rozczarowujący. Brakuje w nim analizy wielu istotnych kwestii, a co za tym idzie również rekomendacje są bardzo ogólne – zauważa dr n. praw. Krzysztof Kurowski, przewodniczący Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami (PFON).
Rozczarowani są także przewodniczący WZON-ów. – Oczekiwaliśmy przeglądu merytorycznego przepisów i jako organ, który realizuje te zadania, przeglądu samych przepisów ustawy – czy dobrze funkcjonują, czy ułatwiają życie, czy spełniają swoje pierwotne założenia. Przydałby się przegląd całej procedury, wniosku, kwestionariusza, które wciąż sprawiają trudność wnioskującym, a przecież można je zmienić rozporządzeniem. Natomiast zaprezentowany przegląd jest bardziej podsumowaniem statystyki dotyczącej świadczenia wspierającego i wydatków z nim związanych. Nie tego się spodziewaliśmy – mówi nam przedstawiciel jednego ze WZON-ów.
Czego brakuje w rekomendacjach resortu rodziny
Najważniejsze są jednak rekomendacje Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, co w ustawie o świadczeniu wspierającym należy zmienić, aby poprawić jej funkcjonowanie. Jednak te też zawodzą. Z raportu dowiadujemy się, że „zmiana przepisów powinna być skupiona przede wszystkim na usprawnieniu procedur wydawania decyzji o potrzebie wsparcia oraz podniesienia jakości tych decyzji”. W wielu miejscach wnioskujący wciąż czekają o wiele dłużej, niż ustawowe 3 miesiące. Zmiana przepisów ma wpłynąć na skrócenie czasu oczekiwania, ale także sama organizacja WZON-ów ma się zmienić.
Ministerstwo rodziny podkreśla, że musi się też zmienić jakość wydawanych decyzji. - Niezbędne jest podjęcie działań w kierunku zmiany przepisów dotyczących ustalania wartości punktowych potrzeby wsparcia dla każdej czynności związanej z obszarami codziennego funkcjonowania. Wskazana jest modyfikacja określonych w przepisach wag poszczególnych czynności związanych z obszarami codziennego funkcjonowania – czytamy w raporcie MRPiPS. Dalej nie wiadomo więc w jakim kierunku zmiany pójdą, ani co to oznacza dla starających się o decyzję o poziomie potrzeby wsparcia.
- Rekomendacje nie biorą pod uwagę, m.in. tak istotnych kwestii, jak brak pomysłu na jakiekolwiek wsparcie kierowane do osób, które uzyskały mniej niż 70 punktów poziomu potrzeby wsparcia czy progi, które skutkują tym, że jeden punkt to czasem zbyt duże różnice w kwocie świadczenia. Rekomendacje nie uwzględniają także zabezpieczenia przed obniżaniem punktacji w procesie odwoławczym, szczególnie w postępowaniu sądowym. Wstrząsający jest fakt, że tak pobieżny przegląd dotyczy świadczenia, które kosztuje nasze państwo wiele miliardów złotych. Wydaje się, że nowa pełnomocniczka rządu powinna raz jeszcze przeanalizować sposób wdrażania ustawy o świadczeniu wspierającym i opracować propozycje niezbędnych zmian – uważa dr Krzysztof Kurowski.
W 2024 r. kwota wypłaconych świadczeń wspierających wyniosła 2 686 936 192,35 zł.








