Marek A. (dane zmienione) był pracownikiem spółki. Zawarł on z pracodawcą umowę użyczenia pojazdu do celów służbowych. Z samochodu mógł korzystać w dni powszednie, a w soboty i niedziele tylko w związku ze służbowym udziałem w targach i imprezach branżowych. Natomiast używanie pojazdu do celów prywatnych było możliwe tylko za pisemną zgodą pracodawcy, a związane z tym koszty miał ponosić pracownik. Marek A. wyraził na to zgodę w umowie. Przewidywała ona potrącanie kosztów z miesięcznego wynagrodzenia, około 83 gr za każdy kilometr.

Zobacz procedurę w LEX: Potrącenie z wynagrodzenia za zgodą pracownika >

Pracodawca potrącił ponad 6 tys. zł

Po kilku miesiącach pracodawca wypowiedział Markowi A. umowę o pracę i złożył oświadczenie o potrąceniu ponad 6 tys. zł za używanie samochodu do prywatnych celów. Kwota ta została wyliczona na podstawie zestawienia podróży w ciągu ośmiu ostatnich miesięcy, które wskazywały, że pracownik przejechał w tym czasie ponad 7 tys. km. Pieniądze zostały potrącone przez pracodawcę z dwóch ostatnich wynagrodzeń.

Sprawdź w LEX: Do jakiej wysokości wynagrodzenia można dokonać potrącenia w przypadku egzekucji komorniczej?  >

Sprawą zajął się okręgowy inspektor pracy, który nakazał, aby pracodawca oddał te pieniądze pracownikowi. Uznał bowiem, że nie można się skutecznie umówić o potrącenie wierzytelności, która może ewentualnie powstać w przyszłości.

 


Zgoda nie może być blankietowa

Spółka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego w Szczecinie. Zgodził on się jednak z organem i podkreślił, że zgoda pracownika nie może być blankietowa, tylko powinna dotyczyć konkretnej, istniejącej wierzytelności. Tym samym należało uznać, że jest ona nieważna. Ponadto pismo z informacją o potrąceniu nie zostało podpisanie przez Marka A., a jedynie przez członka zarządu spółki. Nie zatwierdził on też wskazań z systemu GPS co do ilości kilometrów przejechanych w celach prywatnych. Oznacza to, że pracownik nie wyraził w żadnym dokumencie zgody na dokonanie potrącenia z wynagrodzenia za pracę. Spółka jednak się nie poddała i złożyła skargę kasacyjną.

Czytaj także: Większa ochrona pracownika przed potrąceniami to większy problem dla pracodawcy >>>

Pracownik powinien wiedzieć, ile jest dłużny

Sprawą zajął się Naczelny Sąd Administracyjny, który wskazał, że na podstawie art. 91 par. 1 Kodeksu pracy, z wynagrodzenia pracownika można potrącać należności związane z używaniem służbowego samochodu do prywatnych celów. Konieczne jest jednak, aby wyraził on na to pisemną zgodę. Ponadto nie może ona dotyczyć należności, które mogą się ujawnić dopiero w przyszłości, ponieważ w takiej sytuacji zgoda będzie nieważna, co wskazywał w swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy (uchwała z 4 października 1994 r. sygn. akt I PZP 41/91). Pracownik powinien mieć bowiem świadomość wielkości długu i istnienia przesłanek odpowiedzialności. W innym przypadku, wyrażenie zgody na dokonywanie potrąceń z wynagrodzenia nie może zostać uznane za ważne.

Sprawdź w LEX: Czy kwota wolna od potrąceń odnosi się do wynagrodzeń z dwóch tytułów w jednym miesiącu? >

 


NSA podkreślił, że oświadczenie pracownika nie może być "blankietowe", czyli dokonane bez odniesienia się do konkretnej, znanej już należności oraz do skonkretyzowanej kwoty. Wykładnia art. 91 par. 1 Kp nie dopuszcza bowiem wyrażenia przez pracownika zgody na potrącenie nieskonkretyzowanej należności pracodawcy mogącej powstać w przyszłości. Przepis stanowi do tego podstawę jedynie, gdy chodzi o ściśle oznaczoną kwotę pieniężną, która jest znana na etapie wyrażania pisemnej zgody. Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.

Wyrok NSA z 16 lipca 2020 r. sygn. akt I OSK 3015/19