W ocenie Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), postępujący kryzys demograficzny, obniżony wiek emerytalny i duża migracja młodych pracowników za granicę sprawiają, że w polskich firmach już brakuje rąk do pracy. A problem ten będzie z roku na rok się powiększał. W najbliższych latach wyzwaniem stanie się również zatrzymanie w pracy cudzoziemców, dla których swoją granicę otworzą Niemcy. Przewiduje się, że na dalszą emigrację na Zachód może wyjechać nawet 500 tysięcy pracowników. To dodatkowo uszczupli i tak już małą pulę osób, funkcjonujących na naszym rynku pracy. Eksperci nawołują państwo do podjęcia szybkich działań, mających na celu powiększenie liczby pracowników w Polsce.

 


– Do 2050 roku w Polsce będzie brakować półtora miliona osób na rynku pracy. Musimy skądś te osoby pozyskać –  mówi Sylwia Szczepańska, dyrektor ds. dialogu Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP). Dlatego, jak twierdzi, musimy przejrzeć nasze regulacje i zastanowić się, czy nie możemy ich poprawić. Chodzi przede wszystkim o ułatwienie zatrudnienia cudzoziemców – czyli dofinansowanie działań Wojewódzkich Urzędów Pracy oraz usprawnienie systemu.

Czytaj więcej: Organizacje biznesu oczekują usprawnienia obsługi cudzoziemców starających się o pracę

 

Sprawdź również książkę: Zatrudnianie w Polsce cudzoziemców spoza UE >>


- Warto również przemyśleć rozwiązania dotyczące wcześniejszego wchodzenia osób młodych na rynek pracy oraz skuteczniej wspierać zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami. Możemy również lepiej korzystać z potencjału pracowniczego młodych rodziców i innych grup, którym aktualne prawo pracy nie pomaga w rozwoju kariery. Przede wszystkim jednak powinniśmy skupić się na osobach, które zdecydowały się odejść z rynku pracy. Zachęcanie starszych pracowników do kontynuowania kariery jest w tym momencie kluczowe – uważa  Szczepańska.

Czytaj również: Polskie firmy nie wiedzą, jak rozliczać pensje Ukraińców>>