Premier Donald Tusk na konferencji po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu był pytany przez dziennikarzy o dalsze losy reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (nr UD283) został 4 grudnia przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów. Z doniesień medialnych wynikało, że premier podczas posiedzenia rządu w ubiegły wtorek miał jednak zakwestionować projekt.
Premier przypomniał we wtorek, że projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw zakłada zwiększenie uprawnień PIP. To m.in. nadanie PIP możliwości przekształcania na mocy decyzji administracyjnej umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Premier zaznaczył, że „w wersji skrajnej” odbywałoby się to bez pytania o zgodę i akceptację zarówno pracodawcy, jak i pracobiorcy.
- Ja uważam, (...), że jakby przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym jak się, kto zatrudnia (...) byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm i mogłaby także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy. I dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom, dlaczego widzę ryzyka z tym związane i podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Tak że sprawę uważam z mojego punktu widzenia za zamkniętą - powiedział.
Czytaj też: Staż pracy po zmianach: Jak uzyskać zaświadczenie z ZUS? >
Pomysł na reformę
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy w obecnym kształcie zakładała umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.
Państwowa Inspekcja Pracy już teraz posiada uprawnienia pozwalające zakwestionować umowę zlecenia czy B2B i wskazać, że współpraca powinna mieć formę etatu lub skierować sprawę do sądu pracy. To jednak tylko rekomendacja – wiążące rozstrzygnięcie należy do sądu, a postępowania zwykle ciągną się latami.
Po nowelizacji przepisów ten stan rzeczy miał ulec znacznej zmianie – inspektor pracy mógłby wydać decyzję administracyjną, która z mocy prawa przekształca umowę cywilnoprawną w umowę o pracę, także z datą wsteczną. Zleceniodawca mógłby odwołać się do Głównego Inspektora Pracy, a następnie do sądu pracy, jednakże od momentu doręczenia decyzji aż do prawomocnego rozstrzygnięcia pracodawca musiałby traktować daną osobę jak pełnoetatowego pracownika – zapewnić badania medycyny pracy, szkolenia BHP, urlop, wypłacać dodatki za nocną zmianę i do nadgodzin oraz w pełni stosować kodeks pracy. Dotychczas to inspektor pracy musiał dostarczyć dowody, że umowa zlecenie powinna być w rzeczywistości umową o pracę. Po zmianie przepisów role odwróciłyby się – to firma musiałaby udowodnić, że decyzja inspektora jest błędna.
Przekształcenie umów to zdecydowanie najbardziej dyskutowany element reformy, ale nowelizacja miała wprowadzić też inne zmiany.
Projekt ustawy o reformie PIP zakładał także: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli.
Regulacja wprowadzała ponadto rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.
Dojść miały też nowe obowiązki Głównego Inspektora Pracy: opracowanie wieloletniej strategii budowania zdolności i poprawy warunków pracy Państwowej Inspekcji Pracy. Chodzi w szczególności o sprostanie wyzwaniu nieobsadzonych wakatów, wprowadzenie narzędzi informatycznych na potrzeby skutecznych kontroli, opracowanie metod zarządzania i narzędzi oceny ryzyka, aby kontrole były ukierunkowane i skuteczne.
Projekt zakładał także zobowiązanie Głównego Inspektora Pracy, prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i szefa Krajowej Administracji Skarbowej do utworzenia międzyinstytucjonalnego zespołu zadaniowego do spraw oceny ryzyka w celu zwiększenia skuteczności kontroli PIP.
Cena promocyjna: 84.16 zł
|Cena regularna: 99 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 79.2 zł
Fala krytyki i wiele obaw
Reforma Państwowej Inspekcji Pracy, szczególnie możliwość przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, wzbudziła dyskusje. Przeciwko tej zmianie byli przedsiębiorcy, broniły jej związki zawodowe.
Czytaj też: Przekształcanie umów B2B dołoży pracy sądom >
Eksperci zwracali uwagę, że reforma może odmienić sytuację wielu osób zatrudnionych dotychczas na umowę zlecenie lub B2B, zleceniodawców narazić na poważne konsekwencje finansowe, a gospodarkę na potencjalne wzrosty kosztów towarów i usług. Najdotkliwiej jednak zmianę mogli odczuć cudzoziemcy, którzy na mocy decyzji inspektora mogli stracić prawo do legalnej pracy w Polsce. Pisaliśmy o tym w tekście: Reforma PIP najmocniej może uderzyć w cudzoziemców >
Negatywnie proponowane rozwiązanie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. W uwagach do projektu czytamy, że regulacja narusza konstytucyjne zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy.
W odpowiedzi ministerstwo pracy podkreśliło, że projekt nie wprowadza arbitralnego naruszania swobody prowadzenia działalności gospodarczej, lecz precyzuje procedurę wykrywania i korygowania nadużyć w zakresie stosowania umów cywilnoprawnych w miejsce stosunku pracy. Według resortu, za wprowadzeniem nowego uprawnienia dla inspektorów przemawia m.in. skala zjawiska zawierania umów cywilnoprawnych zamiast umowy o pracę, czemu bezwzględnie należy przeciwdziałać.
W Ocenie Skutków Regulacji projektu zmian ministerstwo podało, że w 2024 r. inspektorzy pracy skontrolowali 38,9 tys. umów cywilnoprawnych – zakwestionowali 1,4 tys. umów zawartych w warunkach wskazujących na istnienie stosunku pracy (3,6 proc.). W 2023 r. inspektorzy pracy skontrolowali 42,2 tys. umów cywilnoprawnych – zakwestionowali 1,9 tys. umów (4,5 proc.), a w 2022 r. na skontrolowanych 46 tys. umów zakwestionowali 2,2 tys. umów (4,8 proc.).
W latach 2022 – 2024 wydanych zostało łącznie 4 238 wniosków w wystąpieniach (3 489) oraz poleceń (749), których przedmiotem było świadczenie pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy; dotyczyły one w sumie 11 168 osób (odpowiednio – 9 585 oraz 1 583). Realizacja ww. środków prawnych nastąpiła wobec 7 962 osób (odpowiednio – 6 410 oraz 1 552), czyli w 71,3 proc..
W tym samym okresie inspektorzy pracy skierowali 94 powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy na rzecz 106 osób. W 32 przypadkach sądy ustaliły stosunek pracy (w 25 sprawach zapadły wyroki, a w 7 sprawach zawarto ugodę).
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.













