- Pierwsze sygnały zaczęły wpływać do mojego biura poselskiego w Wałbrzychu jeszcze przed pandemią. Skarżyły się osoby m.in. z Wałbrzycha i Świdnicy – mówi serwisowi Prawo.pl poseł Tomasz Siemoniak. Twierdzi, że osoby te prosiły o zainteresowanie się sprawą, bo dokumenty zostały złożone do ZUS na początku roku, a jeszcze na początku kwietnia nie otrzymały ani decyzji, ani nawet żadnej informacji. – Opóźnienia były również w wypłacie dodatkowego zasiłku opiekuńczego – mówi poseł Siemoniak. Nie tylko on otrzymywał sygnały od ludzi, którzy prosili o pomoc i interwencję.

Także do posła Krzysztofa Gawkowskiego zwracali się zdesperowani ludzie, którzy szukali ratunku. – Dostałem wiele maili od osób mieszkających w Bydgoszczy i okolicach. O interwencję prosili mnie mieszkańcy Żnina, Nakła i Tucholi. Wszyscy czekali ponad 30 dni na rozpatrzenie swoich wniosków o renty – podkreśla poseł Gawkowski.

Obaj posłowie skierowali w tej sprawie interpelacje poselskie do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.

 


Świadczenia przyznawane po raz pierwszy

- Zakład w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii przyjął szereg rozwiązań w celu zapewnienia terminowej realizacji zadań, np. dopuściliśmy możliwość przyznania emerytury w kwocie zaliczkowej w oparciu o konto ubezpieczonego – mówi Paweł Żebrowski, rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. I dodaje: - Na skutek tych działań, pomimo stanu epidemii i związanych z nim ograniczeń, terminowość realizacji spraw emerytalno-rentowych utrzymuje się na poziomie sprzed stanu epidemii.

Sprawdź w LEX:  Czy odprawa emerytalna przysługuje pracownikowi tylko wtedy, gdy stosunek pracy rozwiązuje się w związku z przejściem na emeryturę?  >

Według ZUS, w okresie od 16 marca do 29 maja 2020 r. Zakład wydał 353,8 tys. decyzji emerytalno-rentowych, z czego 306,8 tys. decyzji przyznających świadczenie.

ZUS położył główny nacisk na obsługę wniosków o świadczenie przyznawane po raz pierwszy. W okresie od 16 marca do 29 maja 2020 r. wydano prawie 149 tys. decyzji w tych sprawach. - W tym zakresie skala obsługiwanych spraw pozostała na zbliżonym poziomie, jak w okresie sprzed epidemii - zapewnia Paweł Żebrowski.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych twierdzi, że w marcu 2020 r. 99,56 proc. spraw zostało załatwionych w terminie ustawowym. Odsetek zaś wniosków emerytalno-rentowych załatwionych po terminie ustawowym w ujęciu miesięcznym od początku roku nie przekroczył poziomu 0,45 proc.

Sprawdź w LEX: Czy w związku z koronawirusem można rozwiązać umowę z pracownicą obsługi w okresie ochronnym? >

- Przypuszczam, że opóźnienia w Bydgoszczy nie są jedynymi w kraju i że ZUS ma problem z brakiem koordynacji – mówi poseł Krzysztof Gawkowski.

 


Istotnych opóźnień nie ma

O skalę opóźnień w wydawaniu przez ZUS decyzji emerytalnych pytał w swojej interpelacji poseł Tomasz Siemoniak (nr 4387). W odpowiedzi Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej poinformował, że prezes ZUS w piśmie z 30 kwietnia 2020 r. (nr 992700/611 /823/2020-WOS) zapewniła, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii Zakład Ubezpieczeń Społecznych podjął działania, które mają na celu prawidłową realizację zadań na poziomie gwarantującym utrzymanie ciągłości obsługi spraw płatników składek, ubezpieczonych i świadczeniobiorców.

Czytaj w LEX: Zawieszanie i zmniejszanie emerytury i renty >

Wiceminister Szwed poinformował, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych - zgodnie z art. 118 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - wydaje decyzję w sprawie prawa do świadczenia lub ustalenia jego wysokości po raz pierwszy w ciągu 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania tej decyzji. Jeżeli w wyniku decyzji zostało ustalone prawo do świadczenia i jego wysokość, to wypłata świadczenia następuje również w terminie 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności. - Wzmożony wpływ wniosków, charakterystyczny dla I kwartału każdego roku, nie spowodował istotnych opóźnień w wydawaniu decyzji w sprawie prawa do emerytury. Odsetek wniosków emerytalno-rentowych załatwionych po terminie ustawowym w ujęciu miesięcznym od początku roku nie przekroczył poziomu 0,45 proc. – podkreśla Stanisław Szwed. Zapewnia, że z uwagi na konieczność zabezpieczenia środków do życia dla osób występujących o świadczenia, wnioski o przyznanie emerytury, renty lub innego świadczenia o charakterze długoterminowym, są podejmowane do obsługi i rozpatrywane w pierwszej kolejności.

 


Według MRPiPS, w okresie zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii w Zakładzie podjęto szereg działań w celu zapewnienia, terminowej realizacji zadań, w tym obsługi wniosków o emerytury i renty dla osób, które:

  • nie mają jeszcze przyznanego świadczenia,
  • miały przyznane świadczenie ale jego wypłata była zawieszona,
  • prawo do tego świadczenia wygasa,
  • zmieniły numer rachunku bankowego lub adres do wypłaty świadczenia.

W celu usprawnienia realizacji wniosków w sprawach świadczeń emerytalno-rentowych, Zakład zaczął przyznawać - w sprawach, w których prawo do świadczenia zostało udowodnione - świadczenie w kwocie zaliczkowej w oparciu o dane zapisane na koncie ubezpieczonego, z pominięciem etapów realizacji mających wpływ na wysokość świadczenia (np. ustalenia lub przeliczenia kapitału początkowego lub badania albo potwierdzania okresów składkowych i nieskładkowych do ustalenia świadczenia w wysokości minimalnej).

Czytaj w LEX: Zasady zaliczania do stażu pracy okresów pracy w gospodarstwie rolnym >

Ministerstwo twierdzi, że świadczenia w kwocie zaliczkowej są przyznawane, jeżeli kwota świadczenia ustalona w oparciu o dane z konta wynosi co najmniej kwotę najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy (od 1 marca 2020 r. jest to kwota 900 zł brutto). W wysokości zaliczkowej przyznawane są również emerytury z urzędu (w wysokości gwarantowanej – pobieranej dotychczas renty) oraz renty z tytułu niezdolności do pracy lub renty rodzinnej, jeżeli prawo do świadczenia zostało udowodnione (w wysokości najniższego świadczenia – w zależności od rodzaju świadczenia).

 


- Sprawy załatwione w tym trybie są monitorowane i po unormowaniu sytuacji epidemiologicznej zostaną poddane ponownemu rozpatrzeniu w celu wydania decyzji ostatecznej – zapewnia Szwed. Wiceminister przyznał przy tym, że ograniczenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa oraz zwiększoną absencją pracowników zmusiła ZUS do przyznania dodatkowych uprawnień w systemach informatycznych pracownikom, aby mogli wykonywać zadania w tych obszarach, w których sytuacja tego wymaga.

Czytaj w LEX: Rozwiązanie stosunku pracy jako warunek wypłaty emerytury >

- Sądzę, że wiele zależeć może od konkretnego oddziału ZUS. Poza tym nie można zapominać, że ZUS otrzymał nowe zadania związane z walką z epidemią koronawirusa, a liczba pracowników jest ograniczona. Czas pracy pracowników ZUS nie jest z gumy, a prowadzenie postępowań wymaga przeprowadzenia szeregu czynności – mówi Tomasz Klemt, radca prawny, właściciel kancelarii prawnej. I dodaje: - Informacja o przyznawaniu świadczeń w kwocie zaliczkowej jest najlepszą wskazówką, że system w sytuacji zwiększonego zakresu zadań jest niewydolny i bieżące sprawy obywateli są załatwiane wolniej.  

Czytaj w LEX: Postępowanie emerytalne w przypadku osób zamieszkałych za granicą >