LEX BHP - Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Emerytury wcześniejsze - SN kontra TK

Trzyosobowy skład Sądu Najwyższego chce, by SN w składzie siedmiu sędziów rozstrzygnął, za jaki okres emerytury wcześniejsze pomniejszają podstawę emerytury powszechnej. Według SN Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 4 czerwca 2024 roku w sprawie SK 140/20 nie odpowiedział na to pytanie. Zdaniem prawników SN wchodzi w kompetencje TK. Pomija przy tym fakt, że problem został już częściowo naprawiony przez ustawodawcę. Nie uwzględnia też orzecznictwa Sądu Najwyższego. Przyjęcie uchwały w zaproponowanym przez SN kształcie może doprowadzić do jeszcze większego chaosu prawnego.

sad najwyzszy
Źródło: iStock

Na stronie internetowej Sądu Najwyższego zostało właśnie opublikowane uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2026 r. w sprawie II USKP 47/26. SN w składzie: Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący, sprawozdawca), Agnieszka Góra-Błaszczykowska  i Agnieszka Żywicka postanowił odroczyć wydanie orzeczenia i przekazać powiększonemu składowi Sądu Najwyższego zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości: Czy pomniejszenie podstawy obliczenia emerytury, zgodnie z art. 25 ust. 1b ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna), ubezpieczonego urodzonego w 1950 r., który nabył w 2010 r. emeryturę wcześniejszą a w 2016 r. emeryturę powszechną, obejmuje tylko kwoty emerytury wcześniejszej, wypłacone po osiągnięciu przezeń wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym, czy także kwoty wypłacane od 1 stycznia 2013 r., czyli od wprowadzenia art. 25 ust. 1b, na mocy ustawy z 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz niektórych innych ustaw, obowiązującego od 1 stycznia 2013 r.?

- Uważam, że rozważania SN zaprezentowane w postanowieniu z dnia 18 czerwca 2026 r. (sygn. akt II USKP 47/26) pomijają kilka istotnych okoliczności związanych z niekonstytucyjnością art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, a przyjęcie uchwały w proponowanym kształcie pogłębi chaos prawny oraz będzie w istocie utrwalać stan tzw. wtórnej niekonstytucyjności, który na mocy wyroku TK SK 140/20 miał być usunięty - mówi serwisowi Prawo.pl dr Andrzej Hańderek, radca prawny, prowadzący własną kancelarię w Krakowie.

Czytaj również: Dwa sprzeczne wyroki TK w sprawie wcześniejszych emerytur to pat dla kobiet>>

Pomniejszanie emerytur wcześniejszych według Sądu Najwyższego

W sprawie, która jest przedmiotem skargi kasacyjnej, skarżący (rocznik 1950) przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2010 r., a od 1 lipca 2016 r. na emeryturę z powszechnego wieku emerytalnego. Emerytura została obliczona z zastosowaniem art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Skarżący we wniosku o ponowne obliczenie emerytury z 13 lipca 2020 r. zażądał ponownego obliczenia świadczenia „bez zastosowania przepisu art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS + wyrównanie zaniżonej emerytury powszechnej od 1 lipca 2015 r.” ZUS w decyzji o przyznaniu emerytury z 20 lipca 2016 r., przyznając emeryturę od 1 lipca 2016 r., pomniejszył podstawę obliczenia emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur, w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy i składki na ubezpieczenia zdrowotne.

Zdaniem SN, wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r. (sygn. akt SK 140/20) nie kwestionuje zasady pomniejszania podstawy emerytury powszechnej zgodnie z art. 25 ust. 1b, nie odpowiada na pytanie za jaki okres emerytury wcześniejsze pomniejszają podstawę emerytury powszechnej. - Kwestią otwartą jest nadal odpowiedź na pytanie, czy emeryturę powszechną pomniejsza się o emerytury wcześniejsze, ale pobrane dopiero po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z 6 maja 2021 r., III USKP 52/21, z 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21), czy też o emerytury wcześniej pobrane, czyli przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego, zatem od zmiany ustawy od 1 stycznia 2013 r., a więc od obowiązywania art. 25 ust. 1 b - czytamy w uzasadnieniu postanowienia SN. I dalej: - Punkt odniesienia powinien być jednakowy dla wszystkich ubezpieczonych, gdyż racjonalna sprawiedliwość i obowiązujące prawo uprawniają stwierdzenie, iż został wyznaczony w ustawie (zgodnie z art. 2, art. 32, art. 67 ust. 2 Konstytucji RP), dlatego należy przyjąć, że art. 25 ust. 1b ustawy obejmuje emerytury wcześniejsze pobrane od 1 stycznia 2013 r. Uzasadnienie tej tezy łączy się z przedstawioną wyżej wykładnią, iż ochrona praw nabytych nie obejmuje zasad obliczenia emerytury.

Co więcej, w opinii Sądu Najwyższego, regulacja z art. 25 ust. 1b ustawy, która dotyczy w istocie emerytury powszechnej, a nie wcześniejszej, nie była zatem zaskoczeniem z chwilą zmiany ustawy emerytalnej od 1 stycznia 2013 r., z właściwym vacatio legis. Skoro ubezpieczony wypracowuje, co do zasady, jedną emeryturę, to ustawodawca mógł wprowadzić pomniejszenie podstawy emerytury powszechnej z art. 25 ust. 1b ustawy. - Oceny tej nie zmienia to, że ustawodawca dostrzegł problem dopiero po kilku latach po reformie emerytalnej przyjętej w 1998 r. Może to być uznane za korzystne dla tego kręgu uprawnionych, którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę, jako że przed 6 czerwca 2012 r. (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., SK 140/20) nie musieli się liczyć z pomniejszeniem kapitału emerytalnego składającego się na emeryturę powszechną. Brak takiej regulacji od 1 stycznia 2009 r. spowodował określoną nierówność, bowiem nie wszyscy uprawnieni do wcześniejszej emerytury korzystali z tego świadczenia, a pozostając w zatrudnieniu nadal wypracowywali kapitał na emeryturę powszechną. Taką kalkulację mogli uważać za opłacalną. Ci zaś, którzy przeszli na wcześniejsze emerytury zachowali wypracowany kapitał do emerytury powszechnej, a niezależnie otrzymywali emeryturę wcześniejszą bez potrącenia - zauważa SN.

- Uważam, że SN nie dostrzegł istoty problemu, który legł u podstaw wyroku TK P 20/16 oraz SK 140/20. Niekonstytucyjność w tych sprawach nie dotyczyła bowiem samego mechanizmu potrąceniowego zawartego w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, ale sposobu jego wprowadzenia do porządku prawnego RP. Trybunał wyraźnie zaznaczył, że chodzi o zastawioną przez ustawodawcę „pułapkę”, polegającą na tym, że osoby podejmując decyzję o przejściu na wcześniejszą emeryturę, nie miały świadomości co do skutku podjętej decyzji (zastosowania wobec nich w przyszłości mechanizmu potrąceniowego opisanego w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnego, który to mechanizm nie obowiązywał, ani nie był nawet uchwalony w chwili podejmowania przez te osoby decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę, tj. przed 6 czerwca 2012 roku) oraz nie miały możliwości uniknięcia konsekwencji podjętej decyzji, gdyż zgodnie z art. 116 ust. 2 ustawy emerytalnej wniosek o emeryturę może być wycofany, jednakże nie później niż do dnia uprawomocnienia się decyzji - mówi dr Andrzej Hańderek. I dodaje: - Moją tezę o tym, że SN w komentowanym postanowieniu nie dostrzegł istoty problemu mogę uzasadnić również odwołaniem się do fragmentu uzasadnienia tegoż postanowienia. SN argumentuje, iż: „skoro 25 ust. 1b ma zastosowanie do tych, którzy powszechny wiek emerytalny uzyskali przed 1 stycznia 2013 r. i przeszli na emeryturę powszechną przed tą datą, to nie ma podstaw do tego, aby takie pomniejszenie nie obowiązywało również od tej samej daty tych, którzy mieli już emeryturę wcześniejszą (wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 2020 r., I UK 191/18). Nie ma podstaw do kwestionowana regulacji z art. 25 ust. 1b i daty jej wejścia w życie. Jest to część reformy emerytalnej i tak samo od jednej określonej daty, czyli od 1 stycznia 2013 r. obejmuje wszystkich zainteresowanych, czyli przejście na emeryturę powszechną łączy się z pomniejszeniem podstawy tej emerytury o emerytury wcześniejsze wpłacone od tej daty”. SN zdaje się nie zauważać, że w polskim systemie emerytalnym nie ma osoby, która przeszła na emeryturę powszechną przed „tą datą”, czyli przed 1 stycznia 2013 roku i miałby dokonane potrącenia z art. 25 ust. 1b, z bardzo prostego powodu, a mianowicie, mechanizm potrąceniowy zaczął obowiązywać dopiero po 1 stycznia 2013 roku. Zatem, wszystkie osoby, które przeszły na powszechną emeryturę przed 1 stycznia 2013 roku nie mają zastosowanego art. 25 ust. 1b.

Należy również wskazać, iż SN powołał się na wyrok SN z 4 marca 2020 r., I UK 191/18, który dotyczył odmiennej sytuacji, a mianowicie kobiety z rocznika 1951, która na emeryturę wcześniejszą przeszła w 2006 roku, powszechny wiek emerytalny osiągnęła w 2011 roku, a na emeryturę powszechną przeszła w 2016. Tym samym, powołany przez SN wyrok nie dotyczył zastawionej przez ustawodawcę „pułapki”, o której mowa w wyrokach TK P 20/16 oraz SK 140/20, gdyż kobieta z rocznika 1951 mogła złożyć wniosek o emeryturę powszechną już w 2011 roku, co uchroniłoby ją od zastosowania mechanizmu potrąceniowego z art. 25 ust. 1b, gdyż ten, jak wiadomo, zaczął obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2013 roku.

Warto w tym miejscu przypomnieć uzasadnienie wyroku TK SK 140/20, w którym Trybunał stwierdził, że „skutkiem niniejszego wyroku jest prawo wznowienia postępowania z mocy art. 190 ust. 4 Konstytucji. Przepis ten otwiera drogę do sanacji sytuacji prawnych, w których zastosowanie art. 25 ust. 1b u.e.r. wywołało konsekwencje zakwestionowane przez Trybunał. Będzie zatem stosował się do tych osób, które przed 6 czerwca 2012 r. zdecydowały się skorzystać z tzw. wcześniejszej emerytury. Jednocześnie Trybunał podkreślił, że niniejszy wyrok wpłynie wyłącznie na sytuację osób, które nie nabyły prawa do emerytury wynikającej z osiągnięcia wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 r. Tylko w ich wypadku doszło bowiem do niekonstytucyjnego zastosowania skarżonej normy prawnej, co było związane z ich nieświadomością co do skutku podjętej decyzji. W pozostałych wypadkach zaś uposażeni mieli świadomość zmian oraz możliwość uniknięcia ich konsekwencji, co słusznie zauważył Sąd Najwyższy w uchwale o sygn. akt III UZP 5/19, i co przekłada się na brak stosowalności niniejszego wyroku w stosunku do tych osób”.

 

SN wchodzi w buty TK?

- Wydaje się, że SN wchodzi w kompetencje TK. W komentowanym postanowieniu, SN stwierdza, że Trybunał w wyroku z 4 czerwca 2024 roku SK 140/20 nie odpowiedział na pytanie: „za jaki okres emerytury wcześniejsze pomniejszają podstawę emerytury powszechnej”. W mojej ocenie, TK odpowiedział na to pytanie poprzez derogację art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r. Moim zdaniem Trybunałowi chodziło o pominięcie w całości art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej w stosunku do osób, które wniosek o wcześniejszą emeryturę złożyły przed 6 czerwca 2012 roku. Za tą tezą można przedstawić co najmniej dwa argumenty zaczerpnięte wprost z uzasadnienia wyroku TK SK 140/20 - mówi serwisowi Prawo.pl dr Andrzej Hańderek.

Jak zauważa, TK kilkukrotnie użył sformułowania „derogować”. I wskazuje na fragment uzasadnienia do ww. wyroku, w którym Trybunał stwierdził: - „Trybunał doszedł do przekonania, że ograniczenie zakresu wyroku wyłącznie do jednego z wniosków, o których traktuje art. 25 ust. 1b u.e.r. i jego zakresowa derogacja, nie jest wystarczające dla zapewnienia stanu zgodności z Konstytucją. Wskutek ograniczenia zakresu przedmiotowego wyłącznie do jednej z podstaw nabycia uprawnienia do wcześniejszego świadczenia, orzeczenie Trybunału spowodowałoby pozostawienie w mocy rozwiązania, którego niekonstytucyjność nie budziłaby wątpliwości, jednocześnie zmuszając pozostałe osoby pokrzywdzone taką regulacją do jej zaskarżania na własną rękę. W tej sytuacji wyrok Trybunału nie tylko nie doprowadziłby do derogowania niekonstytucyjnej normy prawnej, lecz także wywołałby niekonstytucyjne różnicowanie podmiotów podobnych, które nie wytrzymywałoby konfrontacji z testem proporcjonalności. Prowadziłoby ponadto do pogłębienia stanu wtórnej niekonstytucyjności, będącego następstwem wyroku o sygn. P 20/16”.

Dalej TK podaje w punkcie „Skutki wyroku”: - „Z powszechnego charakteru wyroków Trybunału, o którym mowa w art. 190 ust. 1 Konstytucji i utraty mocy obowiązującej zaskarżonego przepisu (o czym stanowi art. 190 ust. 3 Konstytucji) wynika, że możliwość rozstrzygnięcia sprawy z pominięciem derogowanego przepisu odnosi się zasadniczo do wszystkich spraw, w których niekonstytucyjny przepis był podstawą orzeczenia o prawach osób uprawnionych, bez względu na to, kto i w jakim trybie zwrócił się do Trybunału z odpowiednim żądaniem. Jak wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie Trybunału, pojęcie „wznowienia postępowania”, o którym mowa w art. 190 ust. 4 Konstytucji ma szersze znaczenie niż pojęcie „wznowienia” w sensie technicznym, przewidziane w odpowiednich procedurach regulowanych w ustawach i obejmuje wszelkie instrumenty proceduralne stojące do dyspozycji stron, organów i sądów, wykorzystanie których umożliwia przywrócenie stanu konstytucyjności orzeczeń (zob. np. postanowienie z 14 kwietnia 2004 r., sygn. SK 32/01, OTK ZU nr 4/A/2004, poz. 35).

- Wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący niezgodności z konstytucją danego przepisu, musi być opublikowany. Jeżeli dotyczy ustawy lub rozporządzenia - to w Dzienniku Ustaw. Publikacja wyroku oznacza automatyczną derogację danego przepisu, bo w publikatorze urzędowym. Ale Trybunał bardzo ochoczo wydaje wyroki zakresowe, że ten i ten przepis, w zakresie, w jakim można go rozumieć w ten i w ten sposób, będzie niezgodny z Konstytucją. Trybunał wydając wyroki zakresowe tak naprawdę dokonuje powszechnie obowiązującej wykładni ustaw, co zostało mu odebrane jeszcze w 1997 r., bo w nowej Konstytucji Trybunał stracił to uprawnienie, ale znalazł wytrych - wydaje wyroki zakresowe. No i przy wyrokach zakresowych derogacji wprost nie ma, bo ten wyrok nakazuje określoną interpretację danego przepisu, a przepis dalej jest w Dzienniku Ustaw. Stąd ta derogacja ma wyraźną formę tylko wtedy, kiedy zapada wyrok dotyczący niezgodnością z konstytucją - mówi nam prof. dr hab. Marek Chmaj, radca prawny, konstytucjonalista, wykładowca na SWPS.

 

Miarkowanie a przepisy

Według dr Hańderka, SN całkowicie pominął fakt, iż problematyka art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej została już częściowo naprawiona przez ustawodawcę w art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej. - Wskazane przepisy nie przewidują jakiejkolwiek formy miarkowania art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej. Art. 194i wyraźnie wskazuje, że do ustalenia podstawy obliczenia emerytury nie stosuje się przepisu art. 25 ust. 1b - zauważa. I dodaje: - Co istotne, o czym SN nie wspomina w uzasadnieniu komentowanego postanowienia, TK w wyroku SK 140/20 odwołał się wprost do regulacji art. 194i oraz 194j ustawy emerytalnej wskazując, że: „Opisane powyżej rozwiązania umożliwiają jednakże dochodzenie roszczeń wyłącznie osobom objętym zakresem określonym w wyroku o sygn. P 20/16. Tym samym na skutek niniejszego wyroku na ustawodawcy spoczywa obowiązek podjęcia dalszych kroków w celu dostosowania tych przepisów i tym samym zrównania sytuacji wszystkich osób pokrzywdzonych normą prawną uznaną za niekonstytucyjną”.

W opinii dr Hańderka, proponowane przez SN rozwiązanie jest wprost sprzeczne z intencjami TK wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku SK 140/20, gdyż zamiast przyjęcia stanowiska, iż art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej powinien być w całości pominięty, SN niejako kwestionuje dokonaną przez TK derogację trybunalską i kreuje nową normę prawną wynikającą z art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, wcielając się tym samym w rolę ustawodawcy.

Co więcej, jak twierdzi, SN całkowicie pominął kluczowe rozważania SN w kwestii art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej wyrażone w wyroku z dnia 23 czerwca 2025 roku sygn. akt III USKP 137/23. Pominął też ugruntowane stanowisko SN wyrażone w szeregu postanowień odmawiających przyjęcia skarg kasacyjnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do rozpoznania w sprawach dotyczących art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej - w tym postanowienie z dnia 19 listopada 2024 r. (sygn. akt I USK 435/23) czy postanowienie z dnia 4 sierpnia 2026 r. (sygn. akt I USK 1334/26).

- W żadnej z tych spraw nie przyjęto tak skrajnej koncepcji, jaką forsuje SN w komentowanym postanowieniu, zgodnie z którą potrąceniu miałyby podlegać wszystkie wcześniejsze emerytury pobrane po 1 stycznia 2013 roku. W swojej praktyce zawodowej z tak skrajną postacią „miarkowania” art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej spotkałem się wyłącznie w kilku orzeczeniach Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, na ponad 400 orzeczeń sądów powszechnych w Polsce, które analizowałem - podkreśla dr Hańderek. Jak twierdzi, przyjęcie uchwały siedmiu sędziów w kształcie zaproponowanym przez SN może doprowadzić do pogłębienia chaosu prawnego wynikającego z nieogłoszenia przez rząd wyroku TK SK 140/20.

Opinię dr Andrzeja Hańderka w tej sprawie opublikujemy jutro. 

 

Polecamy książki z prawa pracy

Przejdź do: Meritum HR, Jarosław Marciniak - otwiera się w nowym oknie
Nowość
meritum HR rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 296,10 zł | Cena regularna: 329,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 230,30 zł