Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Adama Alt (dane zmienione), Fryderyka Komand (dane zmienione) oraz spółki jawnej na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego w sprawie umorzenia postępowania odwoławczego. Zdaniem sądu GINB trafnie wskazał, że aby mogło ono zostać skutecznie wszczęte, to należało wykazać, że osoba, która je zainicjowała posiada przymiot strony. Tymczasem organ jak i sąd zgodnie twierdzili, że wspólnicy nie mają interesu prawnego, więc nie mogą wnieść odwołania od decyzji stwierdzającej nieważność aktu zatwierdzającego projekt budowlany i udzielającego pozwolenia na budowę obiektu handlowo-usługowego. Wspólnicy oraz spółka wnieśli skargę kasacyjną 

Czytaj także: Spór graniczny między sąsiadami nie zablokował budowy >>

 

Wspólnicy nie byli stroną 

Sprawą zajął się Naczelny Sąd Administracyjny, który uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Sąd wskazał, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji zostało wszczęte na żądanie spółki. Natomiast wniesienie odwołania przez jej dwóch wspólników wymagało ustalenia interesu prawnego. Jego brak pozwala uznać postępowanie za bezprzedmiotowe. Zgodnie z art. 127 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (Kpa) legitymacja do wniesienia odwołania przysługuje stronie. Zgodnie z art. 28 ukpa strona to każdy, którego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. NSA podkreślił, że przepis ten nie ustanawia normy samoistnej, która daje podstawę do ustalenia interesu, ponieważ taką podstawą są przepisy materialnego prawa administracyjnego. Natomiast w sprawach z zakresu pozwolenia na budowę podstawą do wyprowadzenia interesu prawnego jest art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Przepis ten wskazuje, że stronami tego postępowania są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu.

 

Wniesiony wkład bez znaczenia dla interesu prawnego

NSA podkreślił, że organ odwoławczy jest zobowiązany ustalić, czy wnoszący odwołanie ma interes prawny. Przy jego ustalaniu jest on związany faktem posiadania go w dniu złożenia odwołania. Sąd uznał, że ustalając interes prawny na podstawie przepisów prawa materialnego nie ma podstaw do jego wyprowadzenia z czynności wniesienia wkładu (art. 3 ustawy Kodeks spółek handlowych). Ma to bowiem konsekwencje prawne przewidziane na gruncie prawa handlowego, ale nie daje podstaw do wyprowadzenia interesu prawnego. Dlatego skoro w dniu złożenia odwołania, wspólnicy nie byli właścicielami nieruchomości, to nie mieli legitymacji do wniesienia odwołania. Organ odwoławczy zatem prawidłowo zastosował art. 138 § 1 pkt 3 Kpa, który zakłada umorzenie postępowania odwoławczego. 

 

Tomasz Filipowicz, Alicja Plucińska-Filipowicz, Marek Wierzbowski

Sprawdź  
POLECAMY


 

Majątek i interes miała spółka

Sąd uznał, że podnoszony przez wspólników zarzut naruszenia przepisów Kodeksu spółek handlowych (Ksh) nie jest zasadny. Zgodnie z art. 8 Ksh, spółki osobowe są podmiotami prawa, mają zatem zdolność prawną. Natomiast art. 22 § 1 Ksh jasno wskazuje, że spółka jawna jest spółką osobową. Wynikają z tego określone konsekwencje prawne, które polegają przede wszystkim na tym, że należy ją traktować jako osobny od wspólników podmiot. Natomiast z art. 28 ksh, który reguluje kwestię majątku spółki nie daje podstaw, aby wyprowadzić interes prawny wspólników do wniesienia odwołania. Jak bowiem wynika z orzecznictwa sądów administracyjnych, mienie wniesione jako wkład do spółki w czasie jej powstawania i istnienia jest majątkiem spółki, a nie jej wspólników (np. wyrok NSA z 11 października 2007 r., sygn. akt II FSK 1138/06). Oznacza to, że nie można na tej podstawie wyprowadzić interesu prawnego wspólników. Dlatego też sąd uznał, że zarzut naruszenia art. 28 Kpa nie był zasadny. Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. 

Wyrok NSA z 6 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 1101/17