Jolanta Ojczyk: Czy wie pani, że w branży przyjęto z ulgą, gdy potwierdziło się, że budownictwem w końcu zajmie się prawnik?

Anna Kornecka: Z wieloma zagadnieniami dotyczącymi  prawa budowlanego,  mieszkalnictwa czy ogólnie prawa z zakresu dotyczącego nieruchomości i inwestycji spotykałam się z perspektywy wykonywania zawodu radcy prawnego. Mam nadzieję, że to doświadczenie zawodowe będzie w wielu wymiarach  pomocne w pełnieniu funkcji wiceministra.   

Z CV na stronie ministerstwa wynika, że zasiadała pani w zarządach spółek, doradzała przy największych inwestycjach na Euro2012, czy była członkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Doświadczenie bogate, co cieszy wszystkie strony procesu inwestycyjnego. Pytanie, od czego pani zacznie naprawiać system?

Jednym z ważniejszych projektów jest cyfryzacja procesu budowlanego. Pandemia pokazała, że elektronizacja to właściwa droga, która może ułatwić załatwianie spraw bez wychodzenia z domu. W uchwalonym  tzw. społecznym pakiecie mieszkaniowym są liczne przepisy Prawa budowlanego, które pozwolą złożyć część wniosków w formie elektronicznej. Działa także oficjalna strona  e-budownictwo.gunb.gov.pl.  Dostępnych jest już na niej 10 elektronicznych wniosków, które można łatwo i intuicyjnie wypełnić, ale na tę chwilę jeszcze  nie można wysłać. Gdy ustawa wejdzie w życie, wnioski z kwalifikowanym podpisem elektronicznym, osobistym lub podpisem wykorzystującym profil zaufany będzie można przesłać do urzędu. Pojawi się też dodatkowych 10 formularzy, które łącznie z obecnymi, wypełnią zapotrzebowanie ze strony inwestorów.

Czytaj: Tarcza prawna ma odciążyć przedsiębiorców i urzędników>>
 

Urzędnicy, także część inwestorów mają obawy, że cyfryzacja skończy się na prostych wnioskach, bo przy projektach budowlanych pojawią się problemy z ciężkimi załącznikami, których stare komputery i systemy nie udźwigną. Zawieszą się i okaże się, łatwiej jest sięgnąć po tradycyjny, papierowy projekt.

Zaczynamy od prostych wniosków, jak zgłoszenie robót budowlanych czy rozbiórki. To jednak dopiero początek. Staramy się bowiem, aby proces budowlany szedł z duchem czasu. Pracujemy już nad systemem, który umożliwi przesyłanie wniosku o pozwolenie na budowę wraz z załącznikami, w tym projektem budowlanym. Planujemy, aby był on dostępny już w drugiej połowie 2021 roku. Taki wniosek nie trafi na skrzynkę mailową urzędnika, czy serwer urzędu, nie „zawiesi” systemu. Już teraz wdrażamy projekt pod nazwą „konto inwestora”. Pozwoli on  na uporządkowanie i archiwizowanie wszystkich wypełnianych wniosków. Korzystamy przy tym z nowoczesnych rozwiązań chmurowych, które umożliwiają bez dużych nakładów finansowych sprawną obsługę wniosków wraz z załącznikami. Naszym celem jest korzystanie z takich formatów plików, które będą miały jak najmniejsze rozmiary, by nie obciążać systemu.

Zobacz procedurę w LEX: Wniesienie podania za pomocą środków komunikacji elektronicznej >

 


Samorządy, ale także pracownicy niedofinansowanego nadzoru budowlanego, obawiają się jednak, że nie stać ich będzie na cyfryzację.

Będziemy wspierać samorządy i nadzór budowlany we wdrażaniu elektronicznych rozwiązań, tak jak pomagamy przy cyfryzacji aktów planowania przestrzennego. Od końca października samorządy są zobowiązane do tworzenia i prowadzenia zbiorów danych przestrzennych aktów planowania przestrzennego. Obowiązek ten dotyczy również aktów już obowiązujących (mają na to dwa lata). Wszystkim gminom oferujemy jednocześnie pomoc oraz  narzędzia, które pomogą im przejść przez cały proces. Uruchomiliśmy w tym zakresie dedykowany serwis informacyjny  https://www.gov.pl/zagospodarowanieprzestrzenne.  Tak będzie też z cyfryzacją procesu budowlanego. Już na etapie pilotażu weryfikujemy rozwiązania, które pozwalają na korzystanie z bezpłatnego oprogramowania, a docelowo będziemy dostarczać centralne oprogramowanie, które będzie darmowe dla organów. Wszystkie nasze rozwiązania będą posadowione na chmurze krajowej, co nie będzie powodowało konieczności zakupów dodatkowej infrastruktury po stronie organów. Są także przygotowywane z myślą, aby nie generowały kosztów po stronie organów, dlatego też ściśle współpracujemy z organami w tym zakresie.

Czytaj w LEX: Prowadzenie postępowania administracyjnego w okresie koronawirusa (COVID-19) z uwzględnieniem przepisów specustawy koronawirusowej >

Pozostaje jeszcze problem integracji różnych systemów. Chodzi o to, aby urzędnik miał ułatwiony dostęp do ewidencji gruntów, ksiąg wieczystych i nie musiał się o niego prosić.

Jeżeli mówimy tu o dostępie urzędników do rejestrów publicznych, to taki dostęp jest dzisiaj zapewniony ustawowo. Podstawą współpracy pomiędzy organami administracji publicznej w zakresie korzystania z danych gromadzonych w rejestrach publicznych jest ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Regulacje w niej zawarte, jako podstawowe medium takiej współpracy wskazują środki komunikacji elektronicznej. Jedną z kluczowych idei tej ustawy jest usprawnienie funkcjonowania organów administracji publicznej, gdyż to właśnie administracja publiczna jest jednym z największych administratorów danych. I niezwykle istotne jest, aby jej organy mogły w sposób niezakłócony  wzajemnie wykorzystywać te dane na potrzeby wykonywanych przez nie zadań ustawowych.  Tak więc na potrzeby realizacji zadań ustawowych dostęp do takich rejestrów publicznych, jak ewidencja gruntów i budynków czy księgi wieczyste, nie jest w żaden sposób utrudniony. Dodatkowo warto pamiętać, że już niemal od dekady funkcjonuje portal - Elektroniczne Księgi Wieczyste, za pomocą którego możliwe jest również uzyskiwanie informacji zawartych w księgach wieczystych przez każdego kto zna numer takiej księgi. Bardzo przydatnym narzędziem dla administracji, ale również dla wszystkich obywateli jest także serwis geoportal.gov.pl. Serwis ten udostępnia bardzo zróżnicowane dane geoprzestrzenne przydatne na różnych etapach budowlanego procesu inwestycyjnego. Znajdziemy tam, poza danymi geodezyjnymi, informacje dotyczące planów zagospodarowania przestrzennego, dane na temat zagrożenia powodziowego, informacje o zabytkach i mnóstwo innych informacji pochodzących z rejestrów prowadzonych przez różne organy i podmioty. Tego typu narzędzia pozwalają efektywnie zarządzać naszymi nieruchomościami i zapewniają informacje o jej otoczeniu.

Ponadto administracja budowlana planuje w 2022 r. uruchomić Platformę Informacji Przestrzennej, jeden system z dostępem np. do decyzji i  organów administracji architektoniczno-budowlanej , czy czynności nadzoru budowlanego z poziomu Geoportalu, gdzie te informacje będą dostępne po jednym kliknięciu w budynek.

Cyfryzacja procesu budowlanego to jednak nie jedyne pani zadanie. Ma pani stać na czele zespołu, który przygotuje tzw. tarczę prawną. Co to ma być za tarcza?

Po pierwsze, to zadanie jest jeszcze przed nami. Po drugie konkretne rozwiązania legislacyjne będą wypracowywane w międzyresortowym zespole, w skład którego wejdą przedstawiciele ministerstw: rozwoju, pracy i technologii, sprawiedliwości, kultury i dziedzictwa narodowego, rolnictwa i rozwoju wsi, finansów, funduszy i polityki regionalnej, infrastruktury, spraw wewnętrznych i administracji oraz środowiska i klimatu. Naszym celem ma być rozszerzenie tego, co wdrażamy już na polu procesu budowlanego.

 


Wprowadzi pani elektroniczne postępowania administracyjne? To chyba niemożliwe?

Gdyby w styczniu ktoś powiedział, że postępowanie administracyjne będzie elektroniczne, to większość stwierdziłaby: to niemożliwe. Teraz każdy widzi, że to  jedna z dróg do zapewnienia sprawnego postępowania. Celem zespołu, którym będę kierować, jest wdrożenie wielu instrumentów, które ułatwią i przyspieszą załatwianie spraw, a także zminimalizują koszty. 

Ktoś powie, pandemia szybko przyszła, szybko się skończy, po co nam rewolucja.

Pandemia pokazała nam, że wiele spraw można załatwić nie wychodząc z domu. Co więcej, większość osób chce w ten sposób je nadal załatwiać. Dlatego  będziemy pracować nad dalszą cyfryzacją, co zresztą już robimy w procesie inwestycyjno-budowlanym, ale także nad uproszczeniami wielu innych postępowań. Powołany zespół wypracuje takie rozwiązania, dzięki którym wiele procedur będzie prostszych i ujednoliconych. Patrząc tylko na nasz resort,  będziemy chcieli upraszczać, korzystając z już istniejących rozwiązań w kodeksie postępowania administracyjnego i digitalizować te, które można. Inne postępowania wskażą pozostałe  resorty. Przyświeca nam cel, aby  naszym  obywatelom żyło się dobrze  otoczeniu prawnym,  aby rozumieli procedury i mogli złożyć wniosek online na prostych formularzach i dzięki temu szybciej załatwić sprawy w urzędach. 

O jakich procedurach i jakich rozwiązaniach w kpa pani mówi?

W czerwcu 2017 roku weszła w życie duża reforma kpa, która wprowadziła m.in. instytucję milczącego załatwiania sprawy czy postępowanie uproszczone. W ostatnim czasie również nowelizowano KPA pod kątem elektronicznej komunikacji z urzędem. Mamy więc mechanizmy, ale z nich nie korzystamy.  Naszym zadaniem jest wdrożyć te mechanizmy do prawa materialnego, wpisać je do poszczególnych ustaw, w których zawarte są przepisy proceduralne. W przepisach przejściowych do reformy KPA z 2017 roku zapisano jednak, że wszystkie resorty dokonają przeglądu procedur w zakresie swojej właściwości i wskażą te, które można objąć nowymi mechanizmami, jak m.in. możliwość stosowania jednoinstancyjnego postępowania administracyjnego (sprawa wówczas rozpatrywana jest ponownie przez ten sam organ). To pozwoliłoby wyeliminować błędy w ocenie materiału, ale sprawa nie szłaby do kolejnej instancji.

Dziedziny życia społecznego i gospodarczego, w których należy wprowadzić uproszczenia, są różne. Przykładowo uproszczone może być postępowanie w sprawie udzielenia zezwolenia na sprzedaż alkoholu, prowadzenie taksówki, organizowanie transportu zbiorowego publicznego. Ważny jest dobry wybór procedur. W pierwszej kolejności będziemy wybierali takie, które nie budzą wątpliwości, są proste, sformalizowane i których stroną jest tylko wnioskodawca. Trzeba się zastanowić, czy niektórych postępowań nie można jednak  załatwić w trybie milczącego załatwienia sprawy (milczącego zakończenia postępowania). Urzędnik nie musi wydawać decyzji z wielostronicowym uzasadnieniem, co zajmuje dodatkowy czas. Tu zadziałałby efekt skali, bo takich stosunkowo prostych wniosków jest dużo.

I to wszystko?

Mamy takie założenie, że zespół raz na trzy miesiące powinien prezentować pakiet kolejnych zmian legislacyjnych, które zredukują obowiązki administracyjne i prawne nałożone na obywateli i przedsiębiorców. A także ułatwią im kontakt z urzędami. Chcemy także  w ramach tarczy prawnej pilnować tego, ażeby przepisy prawa zmieniały się w jakiejś określonej sekwencji czasowej, np. dwa razy w roku. Przedsiębiorcy nie powinni  być zaskakiwani zmianami, muszą mieć czas, aby się do nich przygotować. Obecnie dla wielu wprowadzanie przepisów z krótkim vacatio legis jest barierą w prowadzeniu biznesu i naraża ich na dodatkowe koszty.

Wróćmy do mieszkalnictwa za które pani odpowiada. Problemem dla tych, którzy chcą kupić lokum jest brak wkładu własnego przy podwyższonych wymaganiach banków. Banki chcą 20 proc. Czy rozważają państwo, tak jak inne kraje, wprowadzenie np. gwarancji państwowych dla młodych udzielanych, np. przez BGK? Czyli BGK nie wykładałby pieniędzy, ale gwarantował, że pomoże w spłacie przy problemach?

Mieszkalnictwo rozwijamy w dwóch segmentach: społecznym i rynkowym. Pakiet, nad którym zakończył pracę Senat, to część społeczna. Adresujemy ją do gmin, TBS-ów, wspieramy budownictwo  czynszowe- to społeczne i komunalne.   Intensywnie także pracujemy nad  częścią rynkową pakietu mieszkaniowego  czyli nad rozwiązaniami dotyczącymi ustawy „lokal za grunt”, ustawy o Społecznych Agencjach Najmu, czy ustawowym uregulowaniem kooperatyw mieszkaniowych.

Czytaj również: Rząd chce dopłacać Polakom do mieszkań >>

Te inicjatywy nie rozwiązują jednak problemu, o który zapytałam.

Dla tych, którzy nie mają wystarczających środków na wkład własny jest opcja mieszkania na wynajem, z możliwością dojścia do własności. Pracujemy też w ministerstwie nad pakietem, skierowanym do tych, dla których cena stanowi istotną barierę w zakupie mieszkania. Nie opieramy się jednak na gwarancjach o których pani wspomniała, ale dofinansowaniu do zakupu lokalu.