Ministerstwo Rozwoju chce wprowadzić ułatwienia  dla inwestorów budujących niewielkie, jednorodzinne, budynki mieszkalne oraz rekreacji indywidualnej. W tym celu zamierza znowelizować prawo budowlane oraz ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. 

Bez formalności

Proponuje wprowadzić możliwość budowy domów jednorodzinnych bez pozwolenia na budowę, bez dziennika budowy oraz bez konieczności ustanowienia kierownika budowy, w procedurze zgłoszenia, ale tylko  małych domów do 70 mkw.  z poddaszem, o łącznej powierzchni użytkowej nie przekraczającej 90 mkw.

Jak podkreśla MRPiT obiekty te z założenia mają być niewielkie i o prostej konstrukcji, co ma ułatwiać zachowanie wymogów bezpieczeństwa. Jednocześnie jednak chce dopuścić, aby takie domy były dwukondygnacyjne, ponieważ zgodnie z treścią definicji zawartej w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie: za kondygnację uważa się także poddasze z pomieszczeniami przeznaczonymi na pobyt ludzi.
Projekt zakłada wprowadzenie zmian do ustawy o planowaniu i  zagospodarowaniu przestrzennym. Dotyczą one warunków zabudowy. W przypadku braku miejscowego planu, wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla tego typu obiektów ma nastąpić w nieprzekraczalnym terminie 30 dni. Za przekroczenie tego terminu mają grozić kary administracyjne. 

- Nasz samorząd od początku pojawienia się pomysłu zawartych w Polskim Ładzie dotyczących słynnej już budowy domów bez projektu i bez kierownika budowy bierze czynny udział w konsultacjach z  ministerstwem przedstawiając swoje uwagi. Niestety proponowane zmiany jedynie pozornie mogą usprawnić proces budowlany, a prawdziwe kłopoty będę jedynie przesunięte w czasie i w całości będą obciążały inwestora. Możliwość budowania domów bez kierownika budowy i bez dziennika budowy to niebezpieczny pomysł przede wszystkim w aspekcie bezpieczeństwa oraz odpowiedzialności.  Jeśli do realizacji inwestycji nie będzie potrzebny kierownik budowy ani dziennik budowy, to gdzie geodeta wpisze wytyczenie obiektu budowlanego? Kto i gdzie potwierdzi odbiór podłoża gruntowego pod fundamenty? Kto stwierdzi, że prace realizowane są prawidłowo i przede wszystkim bezpiecznie? I w końcu, kto oświadczy, że budynek został wykonany zgodnie z projektem budowlanym - zastanawia się Mariusz Okuń, rzeczoznawca budowlany i  członek Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. 

Uproszczenia dla zabudowy rekreacyjnej
Nowe przepisy mają również dotyczyć domów letniskowych. Proponuje się, aby  dopuszczalna powierzchnia zabudowy wolnostojących parterowych budynków rekreacji indywidualnej, rozumianych jako budynki przeznaczone do okresowego wypoczynku, wynosiła 70 mkw (dziś jest to 35 mkw.). Pod warunkiem, że rozpiętość elementów konstrukcyjnych w takich obiektach nie wynosiła więcej niż 6 m, a wysięg wsporników był ograniczony do 2 m.