Bezpłatny e-book Wdrażanie AI - system zarządzania ryzykiem zgodny z ISO i dobrymi praktykami
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Lokalni włodarze bezradni wobec trującej hałdy

Władze publiczne dotąd nie wywiązały się wobec mieszkańców górnośląskiego Radlina z konstytucyjnego obowiązku zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska - ocenia Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek, który nagłaśnia sprawę rekultywowanej hałdy w tym mieście.

smog dym komin
Źródło: iStock

W Radlinie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające ws. zagrożeń dla środowiska, w tym dla zdrowia i życia ludzi, w związku z przedsięwzięciami realizowanymi na hałdzie węglowej kopalni Marcel, należącej do Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Hałda kopalni Marcel w Radlinie była usypywana od ponad stu lat. Od lat w związku z zapożarowaniem emituje gazy i pyły a dodatkowo silne emisje wiążą się z powtarzającymi się osuwiskami.

W sprawę zaangażował się Rzecznik Praw Obywatelskich po doniesieniach mieszkańców i władz gminny o niemal nieustannej emisji gazów i pyłów z hałdy. Wskazano, że mieszkańcy od lat skarżą się na zanieczyszczenia, bezskutecznie oczekując na pomoc organów ochrony środowiska. O hałdzie Radlinie głośno w mediach zrobiło się w 2023 r. hałdy w Radlinie, kiedy to nagłe jej osunięcie, spowodowało wzbicie się w powietrze wielkich kłębów pyłu, który następnie osiadł na wielu posesjach. Hałda jest też cały czas zapożarowana, czyli tlą się na niej małe pożary, których nie da się ugasić. To tzw. pożary endogeniczne, które są efektem procesów utleniania składników mineralnych, co skutkuje wysokimi temperaturami, samozapłonami i emisją zanieczyszczeń. Dymy i pyły snujące się po mieście przypominają scenerię z serialu „Ołowiane dzieci” i zanieczyszczeniami emitowanymi przez nieistniejącą już obecnie hutę metali niezależnych w katowickiej dzielnicy Szopienice. Niestety, Radlin nie jest planem filmowym drugiego sezonu serialu Netflixa, a smutną rzeczywistością.

Obowiązek rozbrojenia ekologicznej bomby

Prof. Wiącek przypomina przypomina, że w myśl art. 68 ust. 4 Konstytucji RP, władze publiczne są obowiązane do m.in. zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska. Wymaga to działań nie tylko o charakterze zabezpieczającym, ale też zaradczym. RPO, na podstawie ustaleń postępowania wyjaśniającego, twierdzi jednak, że - jak dotychczas – lokalni włodarze nie wywiązali się z tych obowiązków się wobec mieszkańców Radlina.

RPO ocenia, że dotychczasowe działania ws. minimalizacji emisji były nieskuteczne mimo, że miasto starało się zainteresować problemem instytucje odpowiedzialne za pozwolenia na prowadzenie działalności w obrębie hałdy i jej kontrolowanie – w tym marszałka, starostę, ministrów środowiska i zdrowia, inspekcję środowiskową i prokuraturę. Ponadto mieszkańcy na spotkaniach z przedstawicielami PGG i starosty byli zapewniani o rychłym (maksymalnie dwuletnim) terminie zakończenia prac na hałdzie i ugaszeniu zapożarowania, jednak zapowiedzi te nie zostały zrealizowane.

Ani dotychczasowe obostrzenia w pozwoleniach na działalność na hałdzie, ani też działania profilaktyczne i naprawcze deklarowane w związku z jej osunięciami, nie zapewniły skutecznego zabezpieczenia przed emisjami, a przede wszystkim przed zwiększaniem ich stopnia na skutek prowadzonych prac - pisze RPO w podsumowaniu.

Ocena środków ochronnych przyjęte w najnowszych zezwoleniach starosty dotycząca działalności hałdy może nastąpić dopiero w przyszłości. Jednocześnie stwierdzono, że procedury naprawcze w kontekście szkód środowiskowych obwarowane są zasadami i gwarancjami prawnymi, których stosowanie uniemożliwia natychmiastowe załatwienie problemu.

Wygląda zatem na to, że problem zagrożeń związanych z hałdą jest na tyle poważny, że jego rozwiązanie wykracza poza możliwości lokalne, a być może także – z przyczyn legislacyjnych – poza możliwości organów odpowiedzialnych za wydane pozwolenia na działalność – ocenia Wiącek.

Telefony do Warszawy, rekultywacja na miejscu

Marcin Wiącek prosi o pomoc resort klimatu – apeluje o działania na rzecz najszybszego zapewnienia mieszkańcom Radlina ochrony przed zanieczyszczeniami z hałdy oraz o analizę przepisów pod kątem ewentualnego zaostrzenia zasad gospodarowania odpadami pogórniczymi w kontekście ich negatywnego oddziaływania. RPO wnosi też o przeprowadzenie badań na poziomie władz państwowych co do bezpośredniego wpływu emitowanych pyłów i gazów na środowisko, a tym samym na zdrowie okolicznych mieszkańców.

Po incydencie z 2023 r. właściciel hałdy, czyli spółka PGG, wdrożyła kompleksowy plan naprawczy i profilaktyczny, pracując nad zabezpieczeniem hałdy i przekształceniem jej w przyszłości w teren zielony. W tym celu spółka podjęła współpracę m.in. z Głównym Instytutem Górnictwa. W efekcie m.in. zmniejszono nachylenie skarp, wdrożono system ekranów ochronnych i fos, a technologie robót na składowisku zostały zaktualizowane, aby formowana na nowo tzw. bryła rekultywacyjna hałdy była skutecznie zabezpieczona przed rozprzestrzenianiem się ognisk zapożarowania. Mimo to w połowie listopada 2025 r. miała miejsce kolejna - według mieszkańców i lokalnych władz większa, niż zwykle - emisja pyłów z hałdy. Śmiertelnie oparzony został pracownik firmy wykonującej rekultywację zwałowiska. W styczniu br. PGG wypowiedziała umowy wykonawcy prac. Jako powód wskazała zarzuty nienależytego wywiązywania się z umowy, nierealizowania zaleceń wynikających z ekspertyzy GIG oraz prowadzenia robót w sposób zagrażający życiu i zdrowiu pracowników i służb kopalni, a także mieniu.

Umowa wykonawcza została wypowiedziana w styczniu br. (z trzymiesięcznym okresem przewidującym prowadzenie prac do 1 maja br.). Równolegle PGG zadeklarowała prace zabezpieczające, których celem jest ograniczenie uciążliwości dla mieszkańców i zapewnienie kontroli nad obiektem. Obejmują one m.in. stały monitoring pyłów oraz gazów, rozbudowę sieci czujników pomiarowych i stacji meteorologicznych, bieżący nadzór termiczny i aerologiczny – w tym badania wgłębne oraz cykliczne loty kontrolne z użyciem dronów. Dodatkowo PGG zleciła już Politechnice Śląskiej opracowanie niezależnej ekspertyzy oceniającej stan bryły rekultywacyjnej wraz ze wskazaniem dalszych działań technicznych. Jej wyniki będą podstawą do reorganizacji prac na hałdzie. Po zakończeniu prac przez dotychczasowego wykonawcę PGG planuje wyłonienie wykonawcy robót doraźnych, zabezpieczających bryłę rekultywacyjną do czasu wyboru wykonawcy docelowego.

Równolegle spółka przygotuje proces wyboru docelowego wykonawcy dalszych robót na hałdzie. Ze względu na konieczność oparcia ich technologii o wyniki niezależnej ekspertyzy i wymagania formalne, rozstrzygnięcie postępowania może nastąpić najwcześniej w ciągu sześciu miesięcy, licząc od kwietnia br. Obecnie PGG prowadzi też przetarg na wykonanie aktualizacji projektu budowlanego zamiennego dla rekultywacji i zagospodarowania hałdy, opracowanego w 2021 r.

 

Polecamy książki biznesowe