Bezpłatny e-book Dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych po zmianach w Ustawie AML Poznaj kluczowe zmiany w dostępie do CRBR po nowelizacji Ustawy AML.
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

PSEW: dużo chętnych na morskie farmy wiatrowe

Zainteresowanie budową farm wiatrowych na Bałtyku jest duże. Inwestorów nie zniechęcają niedostateczne regulacje prawne ani ograniczone wsparcie finansowe. Jest bowiem o co walczyć: morska farma wiatrowa wyprodukuje ok. 6070 proc. więcej energii elektrycznej niż farma o takiej samej mocy na lądzie.

Inwestorzy złożyli do tej pory ok. 60 wniosków o lokalizację tzw. sztucznych wysp będących fundamentami pod elektrownie. Niektórzy już otrzymali zgodę Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej na ich postawienie.

Jednak przedstawiciele branży wskazują na bariery, które mogą uniemożliwić realizację rządowych wytycznych. Jedną z nich jest wysokość wsparcia. W projekcie ustawy o odnawialnych źródłach energii resort gospodarki zapisał, że farmy offshore będą otrzymywać do 2017 roku 1,8 tzw. zielonych certyfikatów za 1 MWh. Natomiast za energię z wiatraków na lądzie mających powyżej 0,5 MW mocy, producent dostanie od 0,9 w 2013 roku do 0,825 zielonego certyfikatu w 2017 roku. Koszt jednego certyfikatu na Towarowej Giełdzie Energii wynosi obecnie ok. 245 zł.

"To jest za mało, energetyka wiatrowa na morzu jest droższa, potrzebuje większego wsparcia" – uważa Arkadiusz Sekściński z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej – "Należy też pamiętać o różnego rodzaju ograniczeniach infrastrukturalnych. Nie wystarczy postawić farmy wiatrowej, ją też trzeba również przyłączyć do sieci", dodaje.

Kolejne przyłączenia farm wiatrowych oznaczają jeszcze większe potrzeby mocy szczytowej. Należałoby więc rozbudować sieci przesyłowe i uregulować kwestie przyłączenia do nich farm wiatrowych na morzu.

Źródło: www.newseria.pl

Autor:

Polecamy książki biznesowe