Plan zarządzania Puszczą Białowieską powstanie do 2021 roku
Plan zarządzania Puszczą Białowieską jako obiektem światowego dziedzictwa UNESCO ma powstać do 2021 roku. Prace nad planem ze strony Polski koordynuje Ministerstwo Środowiska.

W 2014 roku Komitet Światowego Dziedzictwa przyjął zgłoszony przez Polskę i Białoruś wspólny wniosek o wpisanie całego obszaru Puszczy Białowieskiej, leżącej po obu stronach granicy, na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Starania trwały od 2008 r., natomiast wniosek złożono w 2012 roku.
Podczas ubiegłorocznej sesji Komitetu UNESCO w Krakowie ustalono, że do grudnia br. Polska i Białoruś będą musiały przedstawić raport o stanie zachowania puszczy.
"Kiedy składano wniosek o wpisanie całego obszaru Puszczy na listę UNESCO, podobnie jak wcześniej i przy wyznaczaniu obszarów Natura 2000, autorzy tych inicjatyw bazowali na różnych źródłach wiedzy, często niezbyt aktualnych lub tylko częściowych. Dlatego potrzebna była obejmująca cały obszar Puszczy, pełna i rzetelna inwentaryzacja bogactwa przyrodniczego i kulturowego. Lasy Państwowe prowadzą ją od 2016 r. i po pierwszym cyklu stwierdzono na przykład, że w Puszczy pogorszeniu uległ stan zachowania ok. 3000 ha grądów, które są siedliskami chronionymi w ramach Natury 2000. Planowane są również prace glebowo-siedliskowe na terenie całej Puszczy, bo ostatnie przeprowadzono 20 lat temu. Tego rodzaju badania pozwolą poprawić i urealnić plan zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej jako obszaru naturowego" - powiedział Konieczny.
Z kolei wymagany przez UNESCO plan zarządzania puszczą zostanie wypracowany do 2021 roku. "Zgodnie z rekomendacjami UNESCO oraz Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), wspólnie z Białorusią musimy przygotować zintegrowany plan zarządzania Puszczą Białowieską jako dziedzictwem UNESCO. Ma on powstać najpóźniej do 2021 roku" - poinformował.
Konieczny przyznał, że Puszcza wzbudza wiele "skrajnych emocji i poglądów" – najlepiej obrazuje to dyskusja o tym, czy chroniąc Puszczę można w niej w ogóle wycinać drzewa, czy nie.
"Drzewa z określonych powodów usuwane są także w parkach narodowych, rezerwatach, a tym bardziej tam, gdzie Puszcza była odnowiona przez leśników po dawnych zrębach. Dlatego takie czarno-białe sformułowania spłycają i wypaczają dyskusję, stawiają ludzi - niepotrzebnie - po dwóch stronach. Ta dyskusja musi być możliwie szeroka i uwzględniać różne interesy i opinie: potrzeby lokalnej społeczności, naukowców, organizacji pozarządowych, leśników. Zarówno UNESCO, jak i unijne dyrektywy - ptasia i siedliskowa, mówią o poszanowaniu tradycji, aspektu gospodarczego, ochrony przyrody czy rozwoju regionalnego" - powiedział.
Jego zdaniem w 2012 roku, kiedy Polska wraz z Białorusią składały do UNESCO wniosek w sprawie Puszczy Białowieskiej, zabrakło konsultacji z lokalnymi samorządami.
"Zarówno w konwencji ws. ochrony światowego dziedzictwa kulturalnego i naturalnego UNESCO, jak i w wytycznych operacyjnych do konwencji, jest wyraźnie powiedziane: Jeśli chcesz zdobyć wpis na listę dziedzictwa kulturalnego, przyrodniczego lub mieszanego, wymagane są konsultacje społeczne. Ich zabrakło, czego dowodem jest stanowisko 10 puszczańskich samorządów, które wskazały, że nikt z nimi takiej decyzji nie konsultował" - dodał Konieczny.
Szef LP zapowiedział, że nt. przyszłości puszczy i sposobu jej ochrony chce rozmawiać ze wszystkimi. "Będziemy informować, słuchać. Chcemy zbliżać do siebie stanowiska. Myślę, że rozmowa na temat puszczy w stonowanej atmosferze jest możliwa. W Puszczy Białowieskiej jest miejsce dla wszystkich: dla mieszkańców, organizacji pozarządowych, naukowców i leśników" - zaznaczył. (PAP)




