Od 1 stycznia 2016 r. oczyszczalnie ścieków nie będą już składować osadów ściekowych
Oczyszczalnie ścieków od przyszłego roku niebędą już składować osadów ściekowych. Wszystko zpowodu wejścia wżycie dyrektywy unijnej irozporządzenia ministra gospodarki. Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać 1 stycznia 2016 r., są szansą dlafirm zajmujących się zagospodarowywaniem osadów ściekowych odbieranych od oczyszczalni.
Według nowych przepisów osady ściekowe, których ciepło spalania jest większe niż 6 MJ/kg suchej masy, będą musiały zostać poddane recyklingowi.
– W tej chwili w ten sposób zagospodarowywane jest ok. 30 proc. wytwarzanego osadu ściekowego, więc teraz jego strumień się zwiększy. Może nie będzie więcej przetargów, ale przetargi będą na większe ilości – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Przemysław Weremczuk, prezes zarządu Geotrans.
Z jednej strony składowanie osadów ściekowych jest niezwykle szkodliwe dla środowiska. Z drugiej strony to surowiec, który z potencjałem może być wykorzystany ponownie, na przykład jako źródło energii.
Jak wynika z analizy firmy Eneris, 19 proc. wytwarzanych osadów podlega składowaniu. Wprowadzenie nowych przepisów będzie więc wyzwaniem dla branży. W Polsce funkcjonuje dziewięć spalarni osadów ściekowych, które pokrywają zapotrzebowanie na zagospodarowanie osadów w 16 proc., jednak nie wszystkie osady muszą być spalane – inne sposoby ich zagospodarowania to m.in. wykorzystanie w biogazowniach, współspalanie w instalacjach przemysłowych czy innowacyjnych instalacjach przetwarzania odpadów.
Analiza wskazuje, że zakaz składowania odpadów o właściwościach energetycznych oznacza wzrost kosztów funkcjonowania oczyszczalni ścieków, a w konsekwencji zwiększenie opłat ponoszonych przez gospodarstwa domowe.
Za nieprzestrzeganie nowych unijnych przepisów grożą kary w wysokości nawet 4 mln euro dziennie. Rocznie w Polsce wytwarzanych jest około 12 mld metrów sześciennych ścieków, z czego powstaje około 700 tys. ton osadów ściekowych. Według prognoz Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie za kilka lat może ich być nawet 1 mln ton rocznie.
Źródło: www.biznes.newseria.pl




