Bezpłatny e-book Wdrażanie AI - system zarządzania ryzykiem zgodny z ISO i dobrymi praktykami
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Ważą się losy ostatniego dostępnego kredytu z dopłatami

Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy to jedyny obecnie instrument z mechanizmem zbliżonym do dopłat dostępny na rynku nieruchomości – niezbyt popularny, oferowany jedynie w kilku bankach. Zaczyna się dyskusja, czy go bardziej promować, aby więcej Polaków z niego korzystało, czy też zamknąć, aby nie stał się kolejnym narzędziem pompującym w górę ceny mieszkań.

frank szwajcarski klucze
Źródło: iStock

Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy (RKM) to jeden z bohaterów głośnego reportażu telewizji TVN24 z targów mieszkaniowych. Materiał wzbudził kontrowersje z powodu nagrania pracującej dla jednego z deweloperów pani Marty, która ze swoim partnerem występowała jako „młode małżeństwo z marzeniem o własnym M”. Niejako przy okazji cała Polska miała szansę się dowiedzieć o wsparciu finansowym, jakim jest RKM. Program umożliwia zaciągnięcie kredytu hipotecznego bez wkładu własnego (do 100 proc. wartości nieruchomości) lub z wkładem mniejszym niż 20 proc. W praktyce pozwala to zaciągać kredyty do 500 tysięcy złotych. Brakujący wkład – maksymalnie 100 tysięcy złotych - gwarantuje Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Największą zaletą RKM jest skierowanie go do osób, które posiadają co prawda zarobki umożliwiające spłatę całego kredytu na mieszkanie, ale jednocześnie nie mają środków na wymagany wkład własny. W programie mogą wziąć udział osoby posiadające zdolność kredytową, które nie mają środków na wymagany przez banki wkład własny, w tym single, osoby wychowujące co najmniej jedno wspólne dziecko, małżeństwa, rodziny wielodzietne.

Nie jest to instrument kierowany do gospodarstw domowych o niskich dochodach.  Nie należy też go mylić z programami „moje pierwsze mieszkanie”. Kredytobiorca oraz członkowie jego gospodarstwa domowego niby nie mogą być właścicielami innego mieszkania, ale – co istotne - są od tej ogólnej zasady znaczące wyjątki, np. posiadanie co najmniej dwójki dzieci. W takim przypadku mogą łącznie posiadać jedno inne mieszkanie, jednak nie większe niż 50 mkw. gdy dzieci jest dwoje, 75 mkw. przy trójce pociech, a także 90 mkw., gdy maluchów jest czworo. Dla rodzin posiadających pięcioro lub więcej dzieci limitu metrażowego już nie ma.

Jeśli w okresie spłacania kredytu pojawia się na świecie kolejnych potomek, to można też skorzystać z dodatkowego bonusu, spłaty 20 tysięcy złotych przy drugim oraz aż 60 tysięcy przy każdym kolejnym dziecku. W dniu spłaty nie można jednak być właścicielem innego mieszkania niż zakupione z wykorzystaniem RKM. Z takiej spłaty rodzinnej skorzystało już prawie 400 rodzin.

Mało kto o tym mówi, a szkoda, bo dla części osób to może być naprawdę duże ułatwienie przy starcie z własnym mieszkaniem. To rozwiązanie nadal jest dostępne, a sam RKM może być udzielany do 31 grudnia 2030 r. – podkreśla w swojej prezentacji RKM Żaneta Chryczyk, ekspertka kredytowa zajmująca się obsługą kredytów hipotecznych z różnymi preferencjami.

Pierwsze głosy za poluzowaniem przepisów

Za rozwojem programu, w tym zwłaszcza rozszerzeniem jego kryteriów na kolejne grupy Polaków, opowiada się posłanka Danuta Jazłowiecka, która w tej sprawie wystąpiła do Ministerstwa Rozwoju i Technologii (interpelacja nr 15742). Jazłowiecka uważa, że RKM nie powinien wykluczać osób, które faktycznie realizują cele mieszkaniowe, lecz funkcjonują w innej niż formalne małżeństwo formie związku.

Regulacje programu szczegółowo definiują i zabezpieczają kwestie przeciwdziałania wykorzystaniu instrumentu w celach inwestycyjnych, natomiast nie odnoszą się do sytuacji osób pozostających w związkach nieformalnych, które (przy spełnieniu wszystkich pozostałych warunków) pozostają poza zakresem wsparcia. Mimo tych bezpieczników program pozostaje niedostępny dla części młodych osób funkcjonujących dziś w realiach społecznych, które różnią się od modelu przyjętego w przepisach. Wsparcie przewidziano dla małżeństw oraz osób posiadających co najmniej jedno dziecko, natomiast wyłączone są osoby pozostające w trwałych związkach nieformalnych, nawet jeśli wspólnie planują zakup pierwszego mieszkania na własne potrzeby mieszkaniowe. W praktyce oznacza to, że dwie osoby pozostające w stabilnym związku, wspólnie pracujące i planujące założenie rodziny, lecz niebędące formalnie małżeństwem i nieposiadające jeszcze dzieci, nie mogą skorzystać z instrumentu, mimo że spełniają wszystkie pozostałe warunki oraz mimo istniejących zabezpieczeń przeciwdziałających nadużyciom – argumentuje pos. Jazłowiecka.

Wiceminister Tomasz Lewandowski, który w MRiT odpowiada za sektor budowlano-mieszkaniowy, w odpowiedzi dla pos. Jazłowieckiej podkreśla, że – jak na razie – jedyną grupą, która może zostać objęta programem, będą w przyszłości osoby najbliższe pozostające w związkach i mającymi umowę o wspólnym pożyciu. Zgodnie bowiem z projektem ustawy przyjętej pod koniec 2025 r. przez rząd, spełniają oni rozszerzoną definicję gospodarstwa domowego. Odpowiednia poprawka znajdzie się też w ustawie z 1 września 2021 r. o rodzinnym kredycie mieszkaniowym i bezpiecznym kredycie 2 proc. (Dz. U. z 2024 r. poz. 1724).

Z danych z końca 2025 r. wynika, że z programu skorzystało około 33 tysięcy kredytobiorców. Obsługa tego kredytu stanowi tylko niewielką część obciążeń budżetu państwa (zwłaszcza w porównaniu z wydatkami na kredyt 2 proc.).

W art. 16 ustawy został określony maksymalny limit środków budżetu państwa przekazywanych do RFM z przeznaczeniem na realizację zadań związanych z udzielaniem gwarancji (w tym gwarancji bezpiecznego kredytu 2 proc.) oraz spłat rodzinnych, który w 2025 r. wynosił 700 milionów złotych. W sprawozdaniu z realizacji planu finansowego RFM według stanu na 31 grudnia 2025 r. przekazanym przez BGK wskazano, że w 2025 r. zasilenie środkami budżetu państwa RFM na program rodzinnych kredytów mieszkaniowych wyniosło 5,79 mln zł z przeznaczeniem na spłaty rodzinne, natomiast faktyczne wydatki ze środków funduszu częściowo pokryte także z wpływów z opłat prowizyjnych wyniosły 12,2 mln zł i zostały przeznaczone wyłącznie na pokrycie spłat rodzinnych (398 sztuk). Nie poniesiono żadnych wydatków z tytułu uruchomienia gwarancji wkładu własnego – informuje min. Lewandowski w odpowiedzi na interpelację.

Inne prace legislacyjne dotyczące RKM obecnie się nie toczą. Lewandowski nie chce się na razie deklarować, czy program RFM będzie rozwijany, a ewentualna nowelizacja przepisów ustawy będzie rozważana w przyszłości po ewaluacji instrumentu oraz uznaniu zasadności zmian.

Bez większości w koalicji

Przeciwniczką reaktywacji RKM jest Minister Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, polityk ugrupowania „Polska 2050” wchodzącego w skład koalicji rządzącej, a jednocześnie osoba, której udało się zablokować program „kredyt 0 proc.”.  Nie chce też rozwoju programu RKM, podkreśla bowiem, że korzystać z niego mogą także dobrze zarabiający.

Co ciekawe, program nie ma ograniczeń zarobkowych ani metrażowych, ale ma od ceny metra kwadratowego – stymuluje więc popyt na mieszkania na obrzeżach miast np. na osiedlach deweloperskich  w szczerym polu. BGK (czyli podatnik) płaci za to, że ktoś może wziąć kredyt bez wkładu własnego. Spłaca też 20 i 60 tysięcy kredytu za narodzone w czasie spłat pożyczki odpowiednio drugiej i trzecie dziecko, podkreślam, nawet jeśli to dobrze zarabiająca rodzina. Czyli kolejna odmiana dopłat, ale mało kto o niej wie, więc mało kto korzysta. Jest efekt „krewnych królika”, ale nie ma efektu prodeweloperskiego – zauważa Pełczyńska-Nałęcz na swoim profilu na X.

W jej ocenie, reportaż TVN24 był swoistym startem kampanii medialnej i reklamowej tego programu, aby go spopularyzować. Jako sceptyczna do instrumentów prawno-finansowych stymulujących wzrost cen nieruchomości, Pełczyńska-Nałęcz podkreśla, że program RKM powinno się albo zamknąć ustawowo, albo zminimalizować limit rocznych wydatków budżetowych na niego. Koalicji rządzącej, gdyby zdecydowała się na uelastycznienie programu, może więc do tego zabraknąć większości w Sejmie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe