Dwie organizacje: Krajowa Izba Doradców Restrukturyzacyjnych oraz INSO – Sekcja prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego Instytutu Allerhanda apelują do posłów o odrzucenie poprawek Senatu do uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego. Chodzi o zmiany wprowadzane ustawą o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 (tzw. tarcza antykryzysowa 4).

Radca prawny Paweł Kuglarz, wiceprzewodniczący sekcji INSO i Jerzy Sławek, dziekan KIDR nie dostrzegają bowiem podnoszonych w przestrzeni publicznej zagrożeń związanych z przyznaniem pewnej autonomii dłużnikowi czy też ograniczeniem nadzoru Sądu Restrukturyzacyjnego. - Przeciwnie, założenia nowych przepisów umożliwiają skuteczną restrukturyzację wielu polskich przedsiębiorstw, które bez zapewnienia efektywnej restrukturyzacji, niechybnie upadną - podkreślają zgodnie. I dodają, że zmiany wprowadzone w Senacie  wypaczają sens instytucji uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego oraz niwelują praktyczne znaczenie tego typu postępowania  poprzez zniechęcenie do niej zarówno dłużników jak i doradców restrukturyzacyjnych. Co więcej znajdują błąd w poprawkach Senatu.

Pobierz stanowisko przedstawicieli Krajowej Izba Doradców Restrukturyzacyjnych oraz INSO – Sekcji prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego Instytutu Allerhanda >>

 


Złe ograniczenie do przedsiębiorców niewypłacalnych z powodu epidemii

Autorzy apelu wskazują, że ograniczenie stosowania instytucji do podmiotów, których niewypłacalność została spowodowana przez COVID-19, co początkowo uzasadniane było chęcią usprawnienia pracy sądów upadłościowych i restrukturyzacyjnych, spowoduje, że podmioty, które stały się niewypłacalne przez COVID-19 nie będą mogły skutecznie z tej pomocy skorzystać. Nie zmieni to faktu, że liczba nowych postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych spowoduje, że sądy w dalszym ciągu będą niewydolne. Ograniczenie to trudno również pogodzić z podstawową regulacją prawa restrukturyzacyjnego, która umożliwia prowadzenie restrukturyzacji wobec dłużnika nie tylko niewypłacalnego, ale również zagrożonego niewypłacalnością. - Proponowane zmiany spowodują więc po pierwsze wewnętrzną niespójność i brak logiki, a ponadto po raz kolejny zniechęcą podmioty do korzystania z tego rodzaju postępowania, ponieważ już na wstępie będą musieli przyznać, że są niewypłacalni, a przez to kwalifikujący się do upadłości - czytamy w apelu.

Dodatkowym utrudnieniem będzie weryfikacja tego, czy stan niewypłacalności został spowodowany przez COVID-19. - Mogą w związku z tym wystąpić próby torpedowania postępowania przez wierzycieli np. zabezpieczonych rzeczowo, którzy nie akceptując objęcia układem z mocy prawa zapewne będą podważali prawo do wejścia dłużnika w to postępowanie, argumentując np. że nie jest od niewypłacalny lecz zagrożony niewypłacalnością bądź, że stan jego niewypłacalności powstał wcześniej. Nie jest też do końca jasne kto i kiedy ma weryfikować tę przesłankę, zwłaszcza ponownie biorąc pod uwagę ograniczenie czasowe trwania całego postępowania - dodaje Alicja Sobota, adwokat i sekretarz sekcji INSO.

Zmiana nadzorcy układu na wniosek mniejszościowego wierzyciela

Zdaniem autorów, przepisy o zmianie nadzorcy układu na wniosek wierzycieli to kolejny krok zmierzający do zniechęcenia zarówno doradców jak i dłużników do tego typu postępowania. Przede wszystkim jednak może skutecznie zablokować przeprowadzenie uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, które musi zakończyć się w ciągu 4 miesięcy od dnia obwieszczenia. Nie bierze bowiem pod uwagę czasu potrzebny w praktyce na zmianę nadzorcy. To także uprawnienie trudne do pogodzenia z perspektywy finansowania postępowania przez dłużnika – trudno wyobrazić sobie, aby dłużnik miał uiścić wynagrodzenie nadzorcy układu, którego w sposób całkowicie od dłużnika niezależny wybrali mniejszościowi wierzyciele (mający nie mniej niż 30 proc. udziału w całej wierzytelności).

Uproszczone postępowanie chroni wierzycieli

W apelu czytamy, że nowe przepisy eliminują wady dotychczasowego postępowania o zatwierdzenie układu wprowadzając w szczególności ochronę dłużnika poprzez zawieszenie na czas postępowania prowadzonych postępowań egzekucyjnych oraz zakaz wszczynania nowych egzekucji (art. 16 ust. 3 pkt 1 i 2 Ustawy), czy też zakazując wypowiadania przez kontrahentów niektórych umów, oraz zabraniając spełniania świadczeń z wierzytelności objętych układem (art. 16 ust. 3 pkt 3 Ustawy). Uelastycznia także procedurę głosowania nad układem wprowadzając możliwość zwołania zgromadzenia wierzycieli (art. 19 Ustawy). - Jednocześnie dla zachowania równowagi projekt wzmacnia ochronę wierzycieli, w szczególności poprzez wprowadzenie obowiązku wyrażania przez nadzorcę układu zgody na czynności dłużnika, które mogą mieć istotny wpływ na stan jego majątku (art. 22 Ustawy). W tym kontekście zapewniony zostaje nadzór wierzycielski nad nowym postępowaniem restrukturyzacyjnym - podkreślają autorzy apelu. I dodają, że główny ciężar zarządzania procesem restrukturyzacji przeniesiony jest na nadzorcę układu, którą to funkcję pełni profesjonalny doradca restrukturyzacyjny. Ma on możliwość sprawnego i elastycznego reagowania na aktualne potrzeby uczestników postępowania, z którymi pozostaje w bezpośrednim kontakcie. Jednocześnie podlega ogólnemu nadzorowi Ministra Sprawiedliwości, co zapewnia prawidłowe wykonywanie jego zadań z uwzględnieniem interesów wszystkich zaangażowanych podmiotów. W razie zaniedbań bądź niedopełnienia obowiązków, nadzorca naraża się nie tylko na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec wierzycieli, ale również na konsekwencje służbowe, łącznie z cofnięciem licencji doradcy restrukturyzacyjnego. Czynności dłużnika przekraczające zakres zwykłego zarządu wymagają zgody nadzorcy. Jej brak skutkuje natomiast bezwzględną nieważnością dokonanej czynności (art. 22 Ustawy). Udzielenie zgody w sposób nieuzasadniony rodzi również dla nadzorcy opisane wyżej konsekwencje.

 


Senat myli postępowania

W stanowisku czytamy też, że zaproponowane przez Senat poprawki zawierają błąd merytoryczny. Art. 16, w którym dodany został ustęp 4 o treści "W terminie dwóch tygodni od dnia otwarcia przyspieszonego postępowania układowego nadzorca układu sporządza i udostępnia wierzycielom na ich żądanie" myli postępowania. Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne bazuje bowiem w swojej konstrukcji na postępowaniu o zatwierdzenie układu, a nie na przyspieszonym postępowaniu układowym.

Poprawki do odrzucenia

- W naszej ocenie nie są uzasadnione podnoszone wobec projektu zarzuty, iż nowe postępowanie narusza prawa wierzycieli restrukturyzowanego dłużnika. W szczególności nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem, iż jest ono zbyt uproszczone oraz prowadzone będzie bez należytego nadzoru sądu i przy nadmiernym ograniczeniu uprawnień wierzycielskich. Nieuzasadnione są także twierdzenia przeciwstawiające sobie pozycję dłużnika i wierzycieli. Ten sam podmiot może bowiem w różnych relacjach występować albo jako dłużnik albo jako wierzyciel. W jednym postępowaniu dozna więc ograniczeń będąc wierzycielem, ale jednocześnie sam może skorzystać z dobrodziejstwa uproszczonej restrukturyzacji wszczynając jako dłużnik własne postępowanie.  Ustawa powinna dawać w tym celu do dyspozycji efektywne instrumenty - czytamy w apelu.

A poprawki Senatu sprawiają, że uproszczone postępowanie takie nie będzie. Dlatego jego sygnatariusze: Paweł Kuglarz, radca prawny i wiceprzewodniczący Sekcji INSO,  Jerzy Sławek dziekan KIDR, Karol Tatara, radca prawny i kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny oraz prodziekan KIDR ds. Legislacji,  Alicja Sobota, adwokat i sekretarz sekcji INSO, Mariusz Purgał, adwokat i członek prezydium sekcji INSO oraz Mateusz Kaliński, sekretarz Sekcji INSO, wnoszą o odrzucenie wszystkich poprawek Senatu.