Marek Popowicz, przedstawiciel Fundacji Kupfranki.org, nie ma wątpliwości, że skutkiem przygotowanego przez Biuro Studiów i Analiz Sądu Najwyższego opracowania pt. "Kredyty Walutowe. Węzłowe zagadnienia”  powinno być skierowanie przez I prezes SN wniosku o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni prawa.

Zgodnie z art. 83 ustawy o SN, jeżeli w orzecznictwie ujawnią się rozbieżności, pierwszy prezes lub prezes Sądu Najwyższego może w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa, przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu w składzie siedmiu sędziów lub innym odpowiednim składzie. Siedmioosobowy skład może postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej.

Zdaniem Marka Popowicza bazą do zadania pytań prawnych powinno być dziewięć zagadnień wskazanych w opracowaniu, ale z wyraźnym rozróżnieniem skutków dla umów złotowych indeksowanych do walut (PLN w umowie) i umów złotowych denominowanych do walut (waluta w umowie przeliczana na PLN przy wypłacie). - Dodatkowo należy rozstrzygnąć o skutkach dla umowy oprocentowania kredytu stawką ustalaną dowolnie przez zarząd banku - podkreśla Marek Popowicz. 

Czytaj w LEX:
Opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie Dziubak, C-260/18 >>
Śmiałek Paweł, Kredyty frankowe a abuzywne klauzule waloryzacyjne >

Prawnicy reprezentujący frankowiczów patrzą na sprawę nieco inaczej. Zgadzają się, że Sąd Najwyższy po latach milczenia w sprawach frankowych powinien w końcu zabrać głos, ale niekoniecznie w sprawach zagadnień przedstawionych w opracowaniu.

 


Jakie zagadnienia typują autorzy analizy

Zdaniem dr Aleksander Grebieniow i dr hab. Konrada Osajdy, pracowników Uniwersytetu Warszawskiego oraz Biura Studiów i Analiz SN największe kontrowersje w orzecznictwie sądów powszechnych w sprawach frankowych budzi dziewięć zagadnień:

  • czy klauzula indeksacyjna współokreśla główne świadczenie stron umowy
  • czy, jeżeli przyjąć, że klauzula indeksacyjna współokreśla główne świadczenie stron umowy, umowa taka wiąże strony, jeżeli klauzula ta jest abuzywna
  • czy klauzule indeksacyjne można uznać za sformułowane jednoznacznie
  • czy klauzula indeksacyjna sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco naruszająca interesy kredytobiorcy jest bezwzględnie nieważna, bezskuteczna czy nieistniejąca
  • czy umowa kredytowa, w której wartość świadczenia wyrażono w walucie obcej, wiąże strony w przypadku uznania klauzuli indeksacyjnej za nieważną
  • czy umowa kredytowa, w której wartość świadczenia wyrażono w walucie obcej, wiąże strony w przypadku uznania klauzuli indeksacyjnej za bezskuteczną
  • czy w razie uznania za abuzywną klauzuli indeksacyjnej, wartość świadczenia z umowy kredytowej, w której wyrażono ją w walucie obcej, należy uznać za wyrażoną w walucie polskiej od chwili zawarcia umowy
  • czy w razie uznania za abuzywną klauzuli indeksacyjnej, należy stosować stawkę oprocentowania właściwą dla kredytu udzielonego w walucie obcej (LIBOR)
  • czy klauzule wymagające ubezpieczenia niskiego wkładu własnego wiążą strony umowy kredytu hipotecznego


Prawnicy reprezentujący frankowiczów zauważają jednak, że na większość z nich odpowiedzi udzielił już TSUE.  – Analiza w wielu miejscach wkracza w sferę zastrzeżoną dla TSUE, np. w kwestii abuzywności klauzul i skutków ich usunięcia – tłumaczy Tomasz Konieczny, radca prawny, partner w kancelarii Konieczny, Grzybowski, Polak. I, jego zdaniem, w tych sprawach SN nie musi zabierać głosu, bo orzecznictwo TSUE jest szerokie i wkrótce będzie kolejne takie orzeczenie w sprawie polskiej. To nie oznacza jednak, że Sąd Najwyższy nadal ma milczeć. Co może zrobić?

Czytaj również: Sprawy frankowe czekają na głos Sądu Najwyższego >>
 

SN nie powinien wchodzić w kompetencje TSUE

- SN powinien wypowiedzieć się tam, gdzie nie może zrobić tego TSUE – uważa radca prawny Tomasz Konieczny. Sąd Najwyższy winien się pochylić nad zagadnieniami, na jakie TSUE nie da  odpowiedzi, bo nie zna naszych przepisów kodeksu cywilnego czy prawa bankowego, ani też nie jest władny oceniać zgodności umów z prawem krajowym. Przykładowo może ocenić, czy ważna jest umowa (tu - kredytu), która nie określa rozmiaru świadczenia głównego jednej ze stron, np. kwoty kredytu denominowanego, a wysokość świadczenia głównego jest zależna od woli jednej ze stron kontraktu, tzn. tej, która takie świadczenie spełnia - w tym przypadku czynił to bank po własnym w dniu uruchomienia kredytu kursie kupna CHF – tłumaczy mec. Konieczny. Sąd Najwyższy musiałby tutaj rozważyć, czy taki układ praw i obowiązków stron nie wykracza poza granice swobody umów (art. 353[1] k.c.), w szczególności czy jest to zgodne z zasadą równowagi kontraktowej oraz wymogiem oznaczoności świadczeń stron umowy cywilnoprawnej. W ocenie Tomasza Koniecznego takiego testu (ważności) umowa kredytu denominowanego nie przechodzi, a i umowa kredytu indeksowanego miałaby z tym problem.

Czytaj w LEX: Ostałowski Jakub, Zaniechanie informacyjne banku jako podstawa roszczeń konsumenta dotyczących umowy kredytu denominowanego we franku szwajcarskim >

Dużo zagadnień do rozstrzygnięcia

Prawnicy zgodnie uważają, że SN mógłby też rozstrzygnąć, czy omawiane klauzule indeksacyjne/denominacyjne są zgodne z naturą waloryzacji umownej, czyli, czy rzeczywiście stanowią miernik wartości świadczenia, skoro w najmniejszym nawet stopniu nie odwołują się do siły nabywczej walut w Polsce i Szwajcarii, skali inflacji itp., zaś kursami walut rządzi spekulacyjny rynek pieniężny.

Damian Nartowski, radca prawny, partner w kancelarii WNLegal, również uważa, że na wiele z przedstawionych pytań TSUE dał już odpowiedź.

Do wyjaśnienia jest jednak kwestia, czy klauzule waloryzacyjne stanowią element świadczenia głównego umowy, bo w tym zakresie są już rozbieżności w samym SN – tłumaczy. – W analizie wskazano, że są to jedynie postanowienia uboczne. Tyle że nie uwzględniono w niej ostatnich orzeczeń, w których SN zauważył, że indeksacja niekoniecznie stanowi element uboczny i istnieją argumenty przemawiające za uznaniem ich za element świadczenia głównego. Jeżeli klauzule przeliczeniowe uznamy za element świadczeń głównych, to ich eliminacja prowadzi do upadku umowy w całości. Jeżeli zaś zakwalifikowano je jako element uboczny – do „odfrankowienia” – mówi Damian Nartowski.

Czytaj w LEX: Gontarski Waldemar, Przewalutowanie kredytu według kursu z dnia wypłaty kredytu jako konsekwencja niedozwolonej klauzuli. Glosa do wyroku SN z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 >

Natomiast radca prawny Jacek Czabański zwraca jeszcze uwagę na inną kwestię.  – Wyroków SN w sprawach frankowych nie ma dużo, bo nie ma wyroków sądów apelacyjnych – tłumaczy. Wskazuje, że wielu sędziów sądów powszechnych, widząc bierność Sądu Najwyższego, wzięło sprawy w swoje ręce, a jeden zadał pytania TSUE. - Teraz sądy, w tym  drugiej instancji, czekają na to rozstrzygnięcie. I dopiero, gdy pojawią się orzeczenia sądów II instancji, SN powinien zadziałać – uważa mec. Czabański.

Czytaj w LEX: Gontarski Waldemar, Nieważność klauzul abuzywnych w umowie kredytu hipotecznego. Glosa do wyroku TS z dnia 21 grudnia 2016 r., C-154/15, C-307/15 i C-308/15 >

Co zrobi prezes SN?

- Na chwilę obecną pytania dotyczące tych zagadnień nie zostały przedstawione – mówi Krzysztof Michałowski z biura prasowego SN. Przyznaje jednak, że sama analiza powstała niejako na kanwie wstępnych rozważań, czy przedstawić pytania prawne i temat nie jest zamknięty. - W mojej ocenie jednak, gdyby zagadnienie prawne miało zostać przedstawione, nie nastąpi to przed ogłoszeniem wyroku przez Trybunał Sprawiedliwości UE – mówi Krzysztof Michałowski. Kiedy to nastąpi wciąż nie wiadomo. TSUE już wyznaczył terminy rozpraw do 3 października, ale w tym kalendarzy nie ma sprawy Dziubaków.