Webinar Dane klientów pod ochroną - jak budować bezpieczne biuro rachunkowe w czasach cyberzagrożeń i AI? 23.11.2026r. godz.: 10:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Jest apel o likwidację Komisji Weryfikacyjnej

Właściciele gruntów i budynków warszawskich objętych dekretem Bieruta apelują do ministra sprawiedliwości o likwidację Komisji Weryfikacyjnej, która cały czas może podważać decyzje o zwrotach tych nieruchomości, pomimo tego, że inne organy straciły już do tego uprawnienia kilka lat temu po nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego.

Bierut Historia Wywlaszczen
Autor: Michał Kosiarski

W poniedziałek minęła 81. rocznica wydania dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. z 1945 r. Nr 50 poz. 279), czyli tzw. dekretu Bieruta, który objął nieruchomości w granicach Warszawy z 1945 roku. Środowisko ziemian i właścicieli gruntów warszawskich podkreśla, że dekret ten cały czas formalnie obowiązuje (stąd plakaty ze śmiejącym się ironicznie Bolesławem Bierutem), a w stolicy trwają spory o własność budynków, gruntów, roszczenia odszkodowawcze itp. Oprócz postulatów uchwalenia wreszcie ustawy reprywatyzacyjnej (Polska jako jedyny z krajów Europy Środkowej nie ma takiego aktu prawnego), środowisko ziemian i tzw. dekretowców, którzy zdążyli wcześniej odzyskać swoje kamienice i grunty, bulwersuje procedura podważania decyzji przez Komisję Weryfikacyjną, która zajmuje się nieruchomościami warszawskimi. Dlatego apelują do Ministra Sprawiedliwości o jej likwidację.

Komisja to jakieś kuriozum

Chodzi o Komisję działającą na podstawie ustawy z 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz. U. z 2021 r. poz. 795), zwaną niekiedy również Komisją Jakiego, od nazwiska jej pierwszego przewodniczącego. Obecnie Komisji przewodniczy wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.

Jej działalność urąga zasadom prawa – komentuje krótko Marcin Konrad Schirmer, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego (PTZ), który dziwi się, że po wyborach w 2023 r. obecny rząd bez mrugnięcia okiem i żadnej refleksji przejął ten specjalny organ i wręcz jeszcze bardziej rozwinął jego działalność, zamiast go po prostu zlikwidować.

Dr Tomasz Krawczyk, adwokat, partner w Kancelarii GKR Legal (reprezentujący właścicieli tzw. Kamienicy Książąt Lubomirskich położonej przy ulicy Nowogrodzkiej 10/Kruczej 47), podkreśla, że Komisja Weryfikacyjna unieważnia decyzje reprywatyzacyjne sprzed lat, opierając się na nowej wykładni przepisów. Chodzi o stosowanie wstecz uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z 10 kwietnia 2024 r. (I OPS 1/23), która zresztą zmieniła gwałtownie wieloletnią, wręcz wielopokoleniową (gdyż istniejącą od lat 50-tych XX wieku) linię orzeczniczą.

Komisja została wyposażona w nieprawdopodobnie szerokie uprawnienia, w tym do stwierdzenia nieważności lub uchylania prawomocnych decyzji reprywatyzacyjnych – podkreśla mec. Krawczyk.

Dr Krawczyk zaznacza, że obecnie - po nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego w 2021 r. – tak szerokich możliwości ingerowania w stare sprawy nie mają już żadne inne organy administracji. Artykuł156 par. 2 k.p.a. w obecnym brzmieniu przewiduje, że nie stwierdza się nieważności decyzji, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło 10 lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. To o tyle istotna zmiana, że poprzednio zasada ta nie miała zastosowania do decyzji wydanych z rażącym naruszeniem prawa, czyli większość decyzji dekretowych. Inna furtka do dochodzenia roszczeń została zamknięta przez nowe brzmienie art. 157 par. 2 k.p.a. Przepis ten przewiduje, że jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, o której mowa w art. 156 par. 2 k.p.a. (czyli od zdecydowanej większości decyzji dekretowych), upłynęło 30 lat, nie wszczyna się postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Nie pozwala to więc obecnie na stwierdzenie w postępowaniu, że decyzję wydano z rażącym naruszeniem prawa (ale bez stwierdzania jej nieważności), co mogłoby otworzyć drogę byłem właścicielom albo ich następcom prawnym do odszkodowania.

Inne kuriozum, to przepisy o postępowaniu przed Komisją, które nie wymagają zawiadamiania o toczących się postepowaniach w inny sposób niż przez komisyjny Biuletyn Informacji Publicznej (BIP). W praktyce zmusza to wszystkich zainteresowanych postępowaniami przed KW do ciągłego śledzenia ogłoszeń Komisji, aby uniknąć dowiedzenia się o podważeniu jakiejś decyzji na późniejszym etapie sprawy, co utrudniłoby składanie odwołań i skarg do sądów administracyjnych. Przykładowo, Komisja tylko w ostatnim tygodniu ogłosiła w BIP, że wszczyna postępowanie rozpoznawcze dla kilku nieruchomości położonych przy ul. Perkuna na Pradze-Południe, a także pod adresami Brzeska 17a w okolicach Bazaru Różyckiego oraz Walecznych 27 (na Saskiej Kępie), jak również stwierdziła wydanie dla nieruchomości pod adresem Suligowskiego 7 decyzji z naruszeniem prawa (to czterokondygnacyjny budynek z 19 lokalami w pobliżu Łazienek).

Środowisko tzw. dekretowców przyznaje jednocześnie, że złe publicity ich staraniom o uporządkowanie sytuacji formalnoprawnej nieruchomości warszawskich (odzyskiwanie dawnych kamienic i placów, roszczenia o bezumowne korzystanie i utracone korzyści itp.) stworzyło zjawisko spekulacyjnego i podejrzanego handlu roszczeniami, jakie rozkwitło w dwóch pierwszych dekadach po 1989 r. Swoje zrobił też brak kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej, która załatwiłaby też kwestie odszkodowań, które były obiecane w dekrecie Bieruta (art. 8-9).

Bierut nadal straszy zza grobu

Czy państwo, które przez lata nie naprawiło skutków powojennych wywłaszczeń, próbuje dziś dokonać kolejnej nacjonalizacji? – pytają ziemianie i dekretowcy, którzy podpisali w poniedziałek specjalny apel do szef MS, ministra Waldemara Żurka w sprawie wstrzymania prac Komisji Weryfikacyjnej i jej likwidacji.

Sygnatariusze apelu domagają się też uchwalenia wreszcie cywilizowanej ustawy reprywatyzacyjnej.

Nie da się budować państwa prawa na fundamencie kontynuacji komunistycznej grabieży. Domagamy się wywiązania się z obietnicy praworządności i ochrony konstytucyjnych praw obywateli, złożonej przez Pana – apelują do szefa MS sygnatariusze listu (oprócz prezesa PTZ podpisali się pod nim jeszcze Michał Sobański, współwłaściciela zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego w Guzowie oraz Juliusz Cercha-Fedorowicz, ze zrzeszenia „Dekretowiec”.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe