Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Norma 700 metrów od zabudowań zabija 84 proc. planów przygotowanych pod inwestycje wiatrowe

Sejm przyjmując poprawkę zmieniającą odległość minimalną wiatraka od zabudowań z 500 na 700 metrów, zdecyduje o wyrzuceniu do kosza 84 proc. z obowiązujących planów miejscowych. W skali wybranych województw oznacza to nawet 100 proc. Zamiast planować tam, gdzie to już wcześniej było zaplanowane, będziemy planować obok, na nowo, a to zajmie kolejne lata – wynika z analizy Urban Consulting.

Sprawozdanie komisji o rządowym projekcie nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, to jeden z punktów posiedzenia Sejmu, który będzie obradować w dniach 7-9 lutego - wynika ze wstępnego harmonogramu posiedzenia. Zmiana obowiązującej ustawy jest bardzo potrzebna. Ma bowiem odblokować budowę farm wiatrowych w Polsce, produkujących tanią i czystą energię elektryczną. Tworzenie warunków dla rozwoju odnawialnej energetyki są też jednym z uzgodnień z Komisją Europejską w sprawie uruchomienia dla Polski Krajowego Planu Odbudowy.

USTAWA z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych >>

Sejmowe komisje energii, klimatu i aktywów oraz samorządu i polityki regionalnej przyjęły 26 stycznia poprawkę do rządowego projektu, która zwiększa z 500 do 700 m minimalną odległość wiatraka, ale wyłącznie od budynków mieszkalnych. Jednocześnie komisje proponują całkowite zniesienie zakazu budowy budynków mieszkalnych w pobliżu istniejących turbin wiatrowych. Zgodnie z przyjętą poprawką nie będzie tutaj żadnych ograniczeń.

Czytaj w LEX: Umowa o korzystanie z gruntu na cele farmy wiatrowej jako umowa dzierżawy >>>

Czytaj: Ustawa wiatrakowa - premier za odległością 700 metrów>>

Miejscowe plany do kosza?

Z analizy Urban Consulting wynika, że aż 84 proc. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dopuszczających lokalizację elektrowni wiatrowych może trafić do kosza przez zmianę odległości na 700 metrów. W czterech województwach do kosza trafią wszystkie przygotowane plany – to mazowieckie, kujawsko-pomorskie, śląskie i małopolskie. To potwierdza, że procedowane zmiany tylko fikcyjnie  mają odblokować energetykę wiatrową na lądzie. Ustawa bez 500 metrów to bubel prawny, a wyniki analizy tylko potwierdzają szkodliwa jest zaproponowana poprawka.

Czytaj też: Elektrownie wiatrowe w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego – problemy praktyczne >>>

Podobnie uważa Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej. - Przyjęcie poprawki o zmianie odległości minimalnej od wiatraków z 500 na 700 metrów to dalsze blokowanie energetyki wiatrowej na lądzie. Tylko szeroko konsultowane i zaakceptowane przez stronę rządową i samorządową 500 metrów gwarantowało nowe megawaty wiatru już w ciągu 2 lat, a w kolejnych latach nawet do 22 GW –  uważa Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Według niego utrzymanie odległości minimalnej 700 metrów oznaczać będzie, że do 2030 r. powstaną co najwyżej 4 gigawaty nowych mocy wiatrowych. Dla porównania, utrzymanie pierwotnie proponowanej przez rząd odległości 500 m oznaczałoby szansę na budowę w tym czasie ponad 10 GW nowych wiatraków na lądzie, czyli więcej niż podwojenie obecnych polskich mocy tego typu. 

Czytaj w LEX: Koszty i opłaty administracyjne w wartości początkowej farm wiatrowych oraz innych instalacji energii odnawialnej >>>

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki biznesowe