Wyłączenie środków z masy, czyli nowa strategia wierzycieli Cinkciarza
Część klientów Cinkciarz.pl domaga się wyłączenia środków z masy upadłości, argumentując, że nie są one własnością upadłego kantoru. Sędzia-komisarz takie wnioski jednak oddala, również prawnicy oceniają, że nowa strategia wierzycieli ma niewielkie szanse powodzenia. Wierzyciele mogą jednak nadal próbować dochodzić swoich racji przed sądem.

W lipcu i sierpniu br. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze, przed którym toczy się postępowanie upadłościowe kantoru Cinkciarz.pl, orzekając w składzie sędziego-komisarza postanowił oddalić trzy wnioski o wyłączenie z masy upadłości środków pieniężnych, w kwotach odpowiednio: 125 tys. zł, ok. 1 tys. franków szwajcarskich oraz 60 tys. euro.
Wnioski złożyły trzy różne osoby fizyczne, które są wierzycielami upadłego kantoru i które uważają, że pieniądze, jakie wpłaciły na poczet wymiany waluty, są mieniem nienależącym do Cinkciarza. Wyłączenie ich z masy pozwoliłoby na ich odzyskanie poza ogólnymi zasadami postępowania upadłościowego, które zakładają proporcjonalne zaspokojenie wszystkich wierzycieli.
- Część klientów podejmuje próbę odzyskania środków poza zwykłym trybem zgłoszenia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym – komentuje Michał Kulczyński, radca prawny i doradca restrukturyzacyjny w kancelarii Sobota Jachira (sam również reprezentuje klientów Cinkciarza). Dodaje, że instytucja wyłączenia mienia opisana w art. 70 prawa upadłościowego nie może służyć uprzywilejowaniu jednego z wierzycieli ani zastępować postępowania w zakresie zgłoszenia wierzytelności.
- Oczekiwanie na listę uznanych wierzytelności może potrwać długo i niewykluczone, że część wierzycieli szuka sposobu na szybsze odzyskanie swoich pieniędzy. Szanse powodzenia tego działania oceniam jako bardzo małe – mówi Robert Pogorzelski, adwokat prowadzący własną kancelarię.
Powództwo o wyłączenie środków z masy
Sąd każdorazowo pouczył wnioskodawców, że na postanowienie o oddaleniu ich wniosków nie służy środek zaskarżenia. Prawnicy zwracają jednak uwagę, że orzeczenia wydał sędzia-komisarz i dopiero one otwierają drogę do sięgnięcia po właściwe narzędzie, jakim jest powództwo o wyłączenie z masy upadłości z art. 74 prawa upadłościowego. Wnosi się je do sądu upadłościowego w terminie miesiąca od dnia doręczenia postanowienia sędziego-komisarza o odmowie wyłączenia z masy upadłości.
- Zwykle tego typu powództwo jest uzasadnione w bardziej skomplikowanych stanach faktycznych, gdy konieczne jest np. przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub przesłuchanie świadków, czego sędzia-komisarz nie jest w stanie zrobić. W rozpatrywanej sprawie kantoru Cinkciarz.pl wierzycielom pozostaje jedynie powtórzenie argumentów prawnych podnoszonych już przed sędzią-komisarzem i liczenie na to, że inny skład orzekający oceni je odmiennie – mówi mec. Pogorzelski.
Sędzia-komisarz: brak podstaw do wyłączenia środków
Mec. Kulczyński zwraca uwagę, że sędzia-komisarz w uzasadnieniach analizowanych postanowień konsekwentnie przyjmuje, iż wyłączenie z masy może nastąpić wyłącznie wtedy, gdy spełnione są łącznie dwie przesłanki:
- objęty żądaniem składnik nie może należeć do majątku upadłego;
- osobie żądającej wyłączenia musi przysługiwać wobec tego składnika zindywidualizowane prawo, a sam składnik majątkowy musi być indywidualnie oznaczony i możliwy do realnego wydzielenia z masy upadłości.
Sąd odwołuje się również do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z 20 października 2022 r. (sygn. III CZP 104/22), uznając, że wyłączeniu z masy może podlegać wyłącznie taki składnik majątku, który pozostaje w masie jako indywidualnie oznaczony i faktycznie możliwy do wyodrębnienia.
- W odniesieniu do środków pieniężnych oznacza to konieczność wykazania nie tylko ich źródła i wysokości, ale także tego, że dana kwota nadal znajduje się w masie oraz może zostać z niej wydzielona bez naruszania jej integralności – wskazuje mec. Kulczyński. - Przeszkodą, na którą wskazuje sędzia-komisarz, jest przede wszystkim brak możliwości indywidualnego oznaczenia środków pieniężnych i ich rzeczywistego wydzielenia z masy upadłości. Platforma Cinkciarz.pl, za pośrednictwem której klienci korzystali z usług upadłej spółki, została zdezaktywowana przed ogłoszeniem upadłości. Funkcjonujące w jej ramach identyfikatory klientów, numery rachunków lub zapisy transakcyjne miały charakter systemowy i służyły rozliczeniom w ramach platformy. Nie przesądzały natomiast o formalnym i faktycznym wyodrębnieniu określonych środków pieniężnych poza majątkiem spółki – dodaje.
Z tego stanowiska wynika, że wszystkie środki Cinkciarza przejęte przez syndyka stanowią jedną masę majątkową. Nawet jeśli możliwe jest odtworzenie historii transakcji, ustalenia wysokości wpłaty i waluty albo przypisania salda do konkretnego użytkownika, to nie ma jeszcze dowodu, że w masie istnieje indywidualnie oznaczona kwota należąca do sprecyzowanego użytkownika.
- Dane takie mogą być istotne dla ustalenia wysokości roszczenia, ale nie przesądzają o istnieniu prawa uzasadniającego wyłączenie z masy – konkluduje Michał Kulczyński.
Stanowisko sądu podziela mec. Pogorzelski.
Twierdzenie, że środki przekazane kantorowi internetowemu na poczet wymiany waluty powinny zostać wyłączone z masy upadłości, jest moim zdaniem niesłuszne. To tak, jakby przekonywać, że w przypadku upadłości banku wyłączone powinny zostać środki zgromadzone na rachunku klienta, które przekraczają sumę gwarantowanego depozytu, a więc 100 tys. euro – komentuje.
Czy strategia wierzycieli ma głębsze dno?
Mec. Kulczyński dodaje, że złożenie wniosku o wyłączenie z masy może natomiast mieć racjonalne podstawy jedynie w sytuacji wyjątkowej. - Przykładowo mogłoby to dotyczyć środków przechowywanych na formalnie wyodrębnionym odrębnym rachunku bankowym albo rachunku powierniczym, który umożliwiałby wyłączenie swobodnego dysponowania nimi przez spółkę. W takim przypadku nie chodziłoby jedynie o ustalenie wysokości długu Cinkciarz.pl. wobec klienta, lecz o wydanie składnika, który nigdy nie powinien zostać objęty masą upadłości – zastrzega prawnik.
Jak podsumowuje, w sprawie Cinkciarza przejęte przez syndyka środki pieniężne jako jedna masa majątkowa nie dają dostatecznych podstaw do kategorycznych stwierdzeń, że takie środki są zindywidualizowane i możliwe do wydzielenia.
- Zatem jedyną drogą dochodzenia roszczeń pozostaje zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym – uważa mec. Kulczyński.
Adw. Robert Pogorzelski nie wyklucza jednak, że strategia wierzycieli okaże się bardziej złożona i na dalszym etapie postępowania ich pełnomocnicy będą starali się wykazać sprzeczność przepisów prawa upadłościowego ze standardami ochrony konsumentów.
- Mogłoby to skutkować skierowaniem pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE bądź wniesieniem skargi konstytucyjnej do Trybunału Konstytucyjnego – mówi mec. Pogorzelski.
Kantory internetowe czekają na regulację
Opisywany problem prawny miał zostać uregulowany w drodze nowelizacji prawa dewizowego, określanej jako „lex Cinkciarz”. Ministerstwo Finansów i Gospodarki postulowało nie tylko uregulowanie działa kantorów internetowych, ale też kwestii środków wpłaconych przez klientów i będących w ich posiadaniu.
- Kantory internetowe, tak jak inni przedsiębiorcy, obciążone są ryzykiem płynności i wypłacalności, bądź innymi ryzykami swoistymi dla prowadzenia działalności gospodarczej. Model ich działalności pozwalający na łączenie (mieszanie) środków własnych ze środkami przekazanymi przez klientów na poczet wymiany walut obciąża tymi rodzajami ryzyka także środki przekazane przez klientów, co nie powinno mieć miejsca – pisało MFiG.
Stosowne przepisy zostały włączone do dwóch pierwszych rządowych projektów ustawy o rynku kryptoaktywów, które zostały zawetowane przez prezydenta.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.







