Wprowadzenie lepszej opieki to konieczność, bo w Polsce niepokojąco zwiększa się zarówno zachorowalność, jak i umieralność na raka piersi u kobiet.  Dane Krajowego Rejestru Nowotworów potwierdzają, że zachorowalność na raka piersi wśród Polek stale rośnie: w 2010 r. było prawie 15,8 tys. nowych przypadków tego nowotworu, a w 2013 r. – ponad 17 tys. Obecnie w ciągu roku wykrywa się u nas co najmniej 18-19 tys. zachorowań na raka piersi u kobiet, a 6 tys. pacjentek umiera. Według szacunków resortu zdrowia za 10 lat o 23 proc. więcej przypadków zachorowań.

Niepokojące jest jednak to, że w Polsce od kilku lat znowu zwiększa się również umieralność na raka piersi. Według opublikowanego w 2019 r. raportu Narodowego Instytutu Zdrowia-PZH w Warszawie, w latach 2010-2016 współczynnik zgonów z powodu tego nowotworu zwiększył się u nas o 7,2 proc.

Niestety to także dlatego, że jakość opieki nie jest skoordynowana. Przez to pacjentki muszą na własną rękę szukać ośrodków, które będą kontynuowały leczenie na kolejnych jego etapach. Z najnowszych danych Concorde-3 wynika, że w 2014 r. pięcioletnie przeżycia w raku piersi uzyskano w Polsce u 76,5 proc. pacjentek. Odsetek ten w porównaniu do 2000 r. zwiększył się o ponad 5 punktów procentowych (z 71,3 proc.). W USA i Europie Zachodniej pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u 80-90 proc. kobiet z tym nowotworem.


Kompleksowa opieka w raku piersi ma zacząć działać w tym roku - czytaj tutaj>>

 

BCU, by poprawić jakość opieki

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski w środę zapowiedział utworzenie Breast Cancer Unit (BCU), czyli wyspecjalizowanych ośrodków skupiających lekarzy specjalistów, stosujących specjalne procedury, które mają zapewnić pacjentkom z rakiem piersi kompleksową opiekę i wypracować indywidualny proces leczenia. W skład zespołu mają wejść m.in. onkolodzy, chirurdzy onkologiczni, specjaliści od chemioterapii i radioterapii oraz psycholodzy kliniczni i rehabilitanci.

- Takie rozwiązanie funkcjonuje już w wielu krajach Europy – mówi Gadomski.-  Nadrabiamy zaległości wdrażając takie ośrodki kompleksowe. Liczymy na to, że pacjent zostanie zaopiekowany od początku do końca – mówi i dodaje, że w wyspecjalizowanych środkach pacjenci będą mogli liczyć nie tylko na kompleksową diagnostykę, ale także indywidualny proces leczenia onkologicznego.

Wiceminister podkreślał, że BCU to początek zmian związanych z powoływaniem tzw. unitów narządowych, czyli ośrodków kompleksowo zajmujących się kolejnymi rodzajami nowotworów. Do konsultacji publicznych trafił niedawno projekt rozporządzenia dotyczący wymagań związanych z Lung Cancer Unit, czyli ośrodków, które zajmować się mają chorymi z nowotworem płuc.


Trzeba będzie mieć odpowiednią ilość operacji, by wejść do narodowej sieci onkologicznej - czytaj tutaj>>

 

Wyśrubowane wymagania

Wprowadzenie Breast Cancer Unitów (BCU) obejmuje trzy rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu: leczenia szpitalnego, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji. 

Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki” i prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych przypomniała, że pierwsze wnioski o powstanie BCU organizacje pacjenckie składały w 2004 r. - W końcu doczekaliśmy się powstania Breast Cancer Unitów – mówi.  - Dla nas kompleksowe leczenie od diagnostyki, przez chemioterapią i radioterapię, aż po opiekę paliatywną są bardzo ważne. Każda pacjenta w końcu będzie się czuła się zaopiekowana, a ja nie będą miała telefonów od kobiet, które nie wiedzą do jakiego ośrodka mają się zwrócić po dalszą pomoc - dodaje.

Ministerstwo podkreśla, że chce, by docelowo w Polsce powstało 50 BCU. Amazonki podkreślały, że to za mało, powinno ich być docelowo ok. 75, by kobiety z różnych regionów miały taki sam dostęp do specjalistycznej i kompleksowej opieki.

 

Potrzebujemy 75 ośrodków kompleksowego leczenia raka piersi - czytaj tutaj>>

Ośrodki z nowym finansowaniem

Sławomir Gadomski przypomniał, że termin wejścia w życie rozporządzeń to 1 października. – Dajemy czas na dostosowanie się ośrodków do wymogów i standardów określonych w rozporządzeniach. Są one dość wyśrubowane, ale zależy nam na podniesieniu jakości – podał Gadomski.

Wiceminister zapowiedział, że do października Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ma wycenić nowe, kompleksowe procedury, które będą realizowane w BCU, by Narodowy Fundusz Zdrowia mógł zacząć za nie płacić. - Zakładam, że te wycena będzie różna niż prosta suma procedur onkologicznych, które dzisiaj mamy - mówi Gadomski.

Dużo lepsze efekty, gdy opieka kompleksowa

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy ds. onkologii mówił, że postępowanie u chorych na raka piersi się bardzo skomplikowało. – Istnieje ogromna potrzeba współpracy rożnych specjalistów -  stwierdził. - Nie tylko w procesie leczenia, ale także diagnostyki, bo tam też się popełnia błędy. Gdy powstaną kompleksowe centra, postępowanie będzie kompleksowe, ale także szybsze i skuteczniejsze - dodał.

Prof. Krzakowski przytoczył przykład badań z USA, gdzie porównano wyniki leczenia między ośrodkami bez koordynacji opieki i tymi zapewniającym kompleksową opiekę i podał, że różnica przekroczyła od 10 do12 punktów procentowych.

Sieć onkologiczna rozszerzona o kolejne dwa województwa

Prof. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii przypomniał, że dwa lata temu w jego ośrodku powstał BCU i znakomicie poprawił jakość opieki onkologicznej. Dyrektor mówił, że koncepcja Breast Cancer Unit pasuje do koncepcji Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO), czyli nowego modelu opieki nad chorymi onkologicznymi, który teraz jest właśnie realizowany w ramach pilotażu w dwóch województwach: dolnośląskim i świętokrzyskim. Gadomski zapowiedział, że od 1 lipca pilotaż KSO będzie rozszerzony na dwa kolejne województwa: podlaskie i pomorskie.