Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Ministra zdrowia zmienia zasady likwidacji porodówek

Izabela Leszczyna zapowiedziała nowe procedury łączenia lub likwidacji porodówek. Nie będzie przepisów narzuconych przez resort zdrowia. Przy wojewodach powołane zostaną specjalne zespoły i to one zadecydują, jakie kryteria należy przyjąć i które oddziały zostaną zlikwidowane. - Mam nadzieję, że to uspokoi obawy społeczne. Nie ma nic gorszego niż kobiety, które boją się zachodzić w ciążę - powiedziała szefowa MZ.

ciaza
Źródło: iStock

Resort zdrowia przygotowuje się do kluczowej reformy szpitalnictwa, której koncepcję – na zlecenie Izabeli Leszczyny – przygotował zespół ekspertów. Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która ma być fundamentem projektu, czeka, aż zajmie się nim Rada Ministrów. 

 

Za daleko na poród

Jednym z założeń reformy jest likwidacja części oddziałów położniczych. Do tej pory resort zakładał, że do sieci PSZ (tzw. systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej) wchodziłyby tylko te placówki, w których rocznie odbierana jest pewna minimalna liczba porodów. W ocenie skutków regulacji projektu ustawy wpisano 400 porodów, choć ostateczną liczbę tę miał wskazywać minister zdrowia. Chodziło o gwarancję, że matką i dzieckiem zajmuje się odpowiednio wykwalifikowany, mający doświadczenie personel. Poza tym oddziały, które odbierają mniejszą liczbę porodów generują koszty. W takcie prac nad dokumentem pojawiały się głosy, że w niektórych regionach odległość do oddziału ginekologiczno – położniczego będzie wynosiła kilkadziesiąt kilometrów.  

Szefowa MZ przyznała, że założenia te wywołały falę niepokojów. – Minister zdrowia nie może pozwolić na to, żeby ludzie żyli w lęku, że im zabiorą szpital, albo zabiorą porodówkę i kobiety nie będą miały gdzie rodzić. Dlatego postanowiłam zmienić ten twardo brzmiący przepis w ustawie, że minister zdrowia określi liczbę porodów – powiedziała cytowana przez Polską Agencję Prasową Izabela Leszczyna.

Czytaj również: Kilkadziesiąt kilometrów do porodu - likwidacja porodówek to miecz obosieczny

 

Zadecydują  zespoły przy wojewodzie

Zgodnie z nowymi zasadami, nie będzie kryterium liczbowego przy likwidacji porodówek. Zasady przesądzające o tym, ile i gdzie porodówek będzie funkcjonować, ustalą zespoły powoływane przy wojewodach. Będą je tworzyć: wojewoda, organy tworzące szpitale (starostowie, marszałkowie, prezydenci miast, konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa. – Zespoły te mają ustalić zasady dla swojego województwa. Dla jednego to może być jakaś odległość, dla drugiego to może być liczba porodów, ale nie muszą to być w ogóle takie twarde dane. Zespół może ustalić pewne zasady i porozumieć się, że porodówka będzie np. nie w pięciu miejscach, ale w trzech. I takie wskazanie dla ministra zdrowia będzie wiążące – przekazała Leszczyna.

Podkreśliła też, że łączenie oddziałów i szpitali będzie dobrowolne. – Minister zdrowia nie ma prawa zamknąć żadnej porodówki, może to zrobić tylko organ tworzący –  powiedziała.

Miejscowości, gdzie likwidowane będą oddziały położnicze mają być zabezpieczane dodatkowymi zespołami ratownictwa medycznego. Te w razie potrzeby mają dowieźć rodzącą do najbliższej porodówki.

–  Mam nadzieję, że to uspokoi obawy społeczne. Nie ma nic gorszego niż kobiety, które boją się zachodzić w ciążę – powiedziała szefowa MZ, prezentując zmienione zasady przygotowywanej ustawy. 

Zobacz w LEX: Listopad 2024 r. z ochroną zdrowia - Redakcja LEX poleca >

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej