Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Wraca dyskusja o homeopatii w aptekach

Produkty homeopatyczne dla dzieci powinni być odpowiednio wyróżnione, aby rodzice mieli pełną świadomość, że je kupują. Farmaceuci powinni też wprost informować kupujących produkty dla maluchów, że to, co im sprzedają, to homeopatia – to główne tezy jednej z najnowszych interpelacji poselskich skierowanych do ministra zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. O kształcie polskich regulacji w tej kwestii rozstrzygnie jednak prawdopodobnie zbliżająca się do finiszu reforma unijnego prawa farmaceutycznego.

apteka leki
Źródło: iStock

O rewizję zasad, na jakich odbywa się sprzedaż produktów homeopatycznych w aptekach wnosi Paulina Matysiak (posłanka niezrzeszona) w interpelacji przesłanej właśnie resortowi zdrowia (nr 14537). Matysiak wydaje się być realistką – kolejna próba całkowitego usunięcia homeopatii w polskich aptek ma raczej małą szansę powodzenia, zwłaszcza że kwestie te reguluje nie tylko art. 21 ustawy z 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (tekst jedn. Dz. U. z 2025 r. poz. 750), ale i unijna dyrektywa 2001/83/WE. Dlatego posłanka apeluje głównie o lepsze informowanie pacjenta, że nabywa on właśnie taki produkt. Dotyczy to zwłaszcza rodziców, którzy zaopatrują się w leki dla dzieci. Matysiak twierdzi, że obowiązujące przepisy nie zapewniają wystarczającej ochrony przed wprowadzaniem w błąd, lecz mogą sprzyjać wykorzystywaniu zaufania do aptek, farmaceutów oraz emocjonalnej sytuacji osób chorych i rodziców małych dzieci.

 

Zbyt małe literki wprowadzają w błąd

Posłanka opisuje przypadek jednego z ojców, który — działając w pośpiechu i trosce o zdrowie dziecka zakupił w aptece preparat na bolesne ząbkowanie dla niemowląt. -Produkt ten, sprzedany bez jakiejkolwiek ustnej informacji o jego charakterze, okazał się po analizie składu produktem homeopatycznym, który z punktu widzenia chemii i farmakologii nie zawiera substancji czynnej w dawce mogącej wywołać efekt terapeutyczny. Oznaczenie „produkt homeopatyczny” było umieszczone w sposób mało czytelny i niewystarczający z perspektywy obowiązku informacyjnego wobec pacjenta – relacjonuje posłanka. –W sytuacji stresu, pośpiechu oraz troski o zdrowie dziecka pacjent ufa farmaceucie jako przedstawicielowi zawodu zaufania publicznego, zakładając, że oferowany produkt ma potwierdzoną skuteczność i rzeczywiste działanie lecznicze. W praktyce nie otrzymuje on jednak jasnej informacji, że dany produkt nie ma potwierdzonej skuteczności klinicznej, nie zawiera substancji czynnej w dawce farmakologicznej oraz opiera się wyłącznie na mechanizmach placebo, nieuznawanych przez współczesną medycynę opartą na dowodach naukowych - pisze pos. Matysiak.

Czytaj też w LEX: Klasyfikacja produktów leczniczych >

 

Jeśli nie usuwamy, to chociaż ucywilizujmy

Matysiak nie ukrywa, że homeopatia jej nie przekonuje. -Produkty te, mimo skrajnych rozcieńczeń substancji wyjściowych i praktycznego braku ich obecności w pojedynczej dawce, sprzedawane są jako produkty lecznicze, w cenach charakterystycznych dla leków o udowodnionym działaniu. Prowadzi to do powstania wyjątkowo dochodowego modelu biznesowego, w którym chemicznie obojętny nośnik sprzedawany jest po bardzo wysokich cenach, a wartość produktu nie wynika ani z kosztów wytworzenia, ani z potwierdzonej skuteczności terapeutycznej, lecz z autorytetu aptek i farmaceutów oraz emocjonalnej sytuacji pacjentów – pisze w interpelacji. Jej zdaniem trudno uznać taką praktykę za etyczną i - zwłaszcza gdy dotyczy produktów dla niemowląt i małych dzieci - nie powinna być tolerowana w systemie ochrony zdrowia.

Posłanka podkreśla, że Polska ma obowiązek zapewnić pacjentom rzetelną informację oraz chronić ich przed wprowadzaniem w błąd pod pozorem działań medycznych. Dlatego apeluje do MZ o wprowadzenie nowych powinności dla aptek – po pierwsze chodzi o obowiązek jednoznacznego, ustnego poinformowania pacjenta przez farmaceutę, że dany produkt jest homeopatyczny i nie zawiera substancji czynnej w dawce leczniczej. Po drugie, homeopatia w aptece powinna też być – jej zdaniem - wyraźne oddzielona od leków o udowodnionym działaniu na półkach aptecznych, tak aby nie sugerować ich równorzędności. Matysiak wnioskuje również, aby produkty homeopatyczne były wyraźniej niż dotychczas oznaczone.

 

Są dyskusje, brakuje konkretów

Temat homeopatii w aptekach wraca co pewien czas do dyskusji publicznej, ale nie przekuwa się to – jak na razie przynajmniej  - na konkretne krajowe inicjatywy legislacyjne. Na wiosnę ubiegłego roku do MZ występowało w tej sprawie stowarzyszenie „Projekt: Wolny Zawód Farmaceuta". Stowarzyszenie chciało, aby Polska zainicjowała zmianę unijnego prawa w tym zakresie (w tym rozporządzenia 2019/6/UE). Regulacje miałyby wyeliminować z nazewnictwa określenia „leczniczy" w odniesieniu do produktów homeopatycznych i wszystkich innych, które nie mają potwierdzenia skuteczności w badaniach klinicznych. Wnioskodawcy domagali się też obowiązkowego ostrzeżenia o braku potwierdzonych właściwości leczniczych. W Parlamencie Europejskim cały czas trwają prace nad nową dyrektywą 2023/192/UE w tej sprawie, która ma zastąpić tę z 2001 r. Nie wiadomo jeszcze, jak MZ ustosunkuje się do postulatów pos. Matysiak, ale to zapewne od ostatecznego kształtu unijnego prawa (w tym ostatecznego kształtu wstępnie zatwierdzonego w grudniu tzw. Pakietu Farmaceutycznego) będzie zależało, jak kwestia homeopatii będzie w przyszłości rozstrzygnięta nad Wisłą.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej