1920x60_nagranie_webinaru_elektroniczna_rejestracja_centralna_i_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

NSA: Nierzetelny pracownik też może zachorować

Sanepid stwierdza chorobę zawodową pracownika na podstawie dokumentacji medycznej sporządzonej w sprawie. Nie ocenia zaś, czy pracownik przyczynił się do powstania choroby przez brak przestrzegania BHP, nieostrożność, albo z innego powodu – te kwestie bierze się pod uwagę dopiero, gdy pracownik zdecyduje się na proces cywilny z pracodawcą, dochodząc roszczeń uzupełniających wobec świadczeń, które z tytułu choroby zawodowej przysługują mu z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

NSA: Nierzetelny pracownik też może zachorować
Źródło: iStock

Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) w sprawie pracownika jednej z wielkopolskich spółek. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej stwierdziły u niego chorobę zawodową – alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. Schorzenie to jest na odpowiedniej liście będącej załącznikiem do rozporządzenia z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1836). Podstawą rozstrzygnięcia było m.in. orzeczenie lekarskie wystawione w Centrum Medycyny Pracy w Poznaniu. Choroba pojawiła się po oparzeniu chemicznym, a potwierdziły ją też testy naskórkowe, które wykazały alergię na związki metakrylanów oraz serię chłodziw. Lekarze stwierdzili chorobę nie tylko na nosie, ale głównie na rękach pracownika. Sanepid uznał, że ponieważ te związki akrylowe istnieją w środowisku pracy badanego, to istnieje związek przyczynowo-skutkowy wystąpienia choroby skóry rąk. Dlatego rozpoznano chorobę zawodową.

Nie zawsze przestrzegał norm BHP

Firma, w złożonej charakterystyce narażenia zawodowego, także wskazywała jako czynnik ryzyka kontakt z klejami zawierającymi akrylany.

Czy zawsze należy opracować ocenę ryzyka zawodowego dla substancji chemicznych? - sprawdź w LEX >

Stosowanie norm BHP, a konkretnie wymóg noszenia rękawic ochronnych nie wykluczało potencjalnej alergizacji poprzez możliwość bezpośredniej, przypadkowej styczności skóry rąk z klejami lub poprzez kontakt skóry rąk z rękawicami nasączonymi klejem. W ocenie dermatologa objawy kliniczne u pracownika rozpoczęły się w okresie zatrudnienia i nie występowały wcześniej przed podjęciem pracy. Firma zakwestionowała to orzeczenie – podkreślała, że zapewniała środki ochrony indywidualnej w postaci rękawic ochronnych i aplikatorów.

Spółka podnosiła również, że kontakt z akrylami jest obecnie powszechny i pracownik wykonywał czynności z ich użyciem także poza miejscem pracy. Sanepid jednak replikował, że spółka nie przytoczyła żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia. W okresie pracy na stanowisku montera występowały objawy chorobowe na skórze rąk, zaś po zmianie stanowiska pracy nastąpiła znaczna poprawa stanu skóry. W ocenie wyników leczenia przychodnia dermatologiczna wręcz odnotowała, że obecny stan remisji objawów utrzymuje się z powodu braku kontaktu z substancjami alergizującymi, a u pacjentów z alergicznym wypryskiem kontaktowym każdy kontakt z alergenem może skutkować nawrotem objawów choroby. Dlatego Sanepid nie miał wątpliwości, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wykonywaną pracą na stanowisku montera a rozpoznaną chorobą zawodową. Ustawodawca w art. 235(1) kodeksu pracy zezwolił na ustalenie nie tylko bezspornego związku przyczynowego, ale nawet jedynie występującego „z wysokim prawdopodobieństwem” pomiędzy szkodliwymi czynnikami w środowisku pracy, a chorobą ujętą w wykazie chorób zawodowych.

Sanepid uznał, że zastosowane przez zakład pracy środki profilaktyczne nie wykluczają sytuacji, w której pracownicy korzystają z nich w sposób nieprawidłowy. Jednak ustalenia dotyczące korzystania bądź nie ze środków profilaktycznych przez pracowników nie są przedmiotem postępowania administracyjnego w sprawie choroby zawodowej. Zwłaszcza, że lekarze nie wykluczyli, że choroba zawodowa może też powstać i się rozwinąć mimo stosowania rękawic ochronnych (gdyż istnieje możliwość bezpośredniej, przypadkowej styczności skóry rąk z klejami lub przez kontakt skóry rąk z rękawicami nasączonymi klejem).

Czytaj też w LEX: Zatrudnienie pracowników w narażeniu na czynniki chemiczne – obowiązki pracodawców, służby bhp, społecznych inspektorów pracy oraz lekarzy medycyny pracy >

Sanepid ma związane ręce

Spółka najpierw odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, a następnie wniosła skargę kasacyjną do NSA. Sędziowie jednak ją oddalili. Po pierwsze – NSA stwierdził, że organ inspekcji sanitarnej nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Orzeczenie lekarskie stanowi bowiem jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Sanepid - nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby podważyć orzeczenia lekarskie - nie ma w tym zakresie podstaw do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia chorego kształtuje się odmiennie od wyników badań stanowiących podstawę orzeczeń lekarskich. Sądy administracyjne - kontrolując decyzje Sanepidu - mogą zakwestionować dokonane przez niego ustalenia faktyczne, co formalnie może spowodować także podważenie orzeczenia lekarskiego np. z powodu wydania w niewłaściwej formie, bez uzasadnienia lub przez nieuprawnionego lekarza (w tym niezatrudnionego w odpowiedniej placówce), jednak nie może to dotyczyć merytorycznej treści orzeczenia lekarskiego.

Po drugie, NSA uznał, że w przypadku czynników, których mechanizm działania polega na wywołaniu swoistej odpowiedzi immunologicznej organizmu, okres ekspozycji i stężenie czynnika uczulającego nie ma znaczenia dla oceny narażenia zawodowego. Wartość stężeń lub natężeń i średni czas narażenia zawodowego ma natomiast znaczenia przy ocenie narażenia zawodowego spowodowanego czynnikami chemicznymi i biologicznymi. Zatem zarzut spółki odnośnie krótkotrwałego kontaktu z czynnikiem alergizującym jest bezzasadny, ponieważ prawodawca nie wskazał wymaganego prawem czasu ekspozycji i stężenia czynnika jako warunku rozpoznania choroby zawodowej. Wystarczającym kryterium jest określenie rodzaju czynnika i potwierdzenie kontaktu z tym czynnikiem podczas pracy, bez konieczności określenia jego stężenia.

Czytaj też w LEX: Ocena ryzyka zawodowego występującego przy narażeniu na czynniki chemiczne >

Przyczynienie się nieostrożnego pracownika

A co z ewentualnym przyczynieniem się pracownika do powstania choroby zawodowej wskutek niestosowania środków ochrony indywidualnej? To okoliczność istotna, ale podlega ocenie dopiero w ewentualnym postępowaniu cywilnoprawnym o roszczenie uzupełniające. W przypadku chorób zawodowych pracownikom przysługuje bowiem cały wachlarz różnych świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) określonych  w ustawie z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz. U. z 2025 r. poz. 1644).

Gdy natomiast świadczenia z ZUS są niewystarczające, to pracownik może domagać się rekompensaty od pracodawcy na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Ciężar dowodu leży po stronie pracownika, który ma trzy lata na złożenie roszczenia od momentu uzyskania wiedzy o chorobie zawodowej. Natomiast spółka - w ramach obrony – może wtedy podnosić argumenty o przyczynieniu się nierzetelnego pracownika do powstania choroby zawodowej przez brak przestrzegania norm BHP, a więc braku swojej winy. Ciężar dowodu określa się według ogólnych reguł opisanych w art. 6 kodeksu cywilnego. Decyzja Sanepidu nie przesądza jednak o istnieniu przesłanek cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy, nie to jest bowiem jej przedmiotem.

Wyrok NSA z 22 stycznia 2026 r., II GSK 1499/22

Czytaj też w LEX: Skierowania na profilaktyczne badanie lekarskie - jak uniknąć błędów >

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej