Nieprzestrzeganie standardu okołoporodowego też może być błędem medycznym
Standard okołoporodowy nie jest tylko zbiorem zaleceń - to powszechnie obowiązujące prawo, którego placówka medyczna ma obowiązek przestrzegać. Naruszanie tych zasad może wiązać się nie tylko z karami umownymi, ale nawet potencjalną odpowiedzialnością medyka. Dlatego ważne, by z jednej strony rodzące kobiety znały swoje prawa, a z drugiej - personel medyczny poważnie podchodził do przepisów. To bowiem nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa.

Obecnie obowiązujący standard opieki okołoporodowej został przyjęty w formie rozporządzenia w 2018 r. Dokument został wydany na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie o działalności leczniczej i w założeniu ma kompleksowo regulować zasady sprawowania opieki nad kobietą w ciąży, rodzącą, w połogu oraz nad noworodkiem. Jego głównym celem jest zapewnienie dobrostanu matki i dziecka przy ograniczeniu procedur medycznych do niezbędnego dla bezpieczeństwa minimum.
Sankcje są możliwe - i się zdarzają
Ostatnie zmiany w rozporządzeniu weszły w życie zaledwie kilka dni temu – 7 maja br. Mają one przede wszystkim zapewnić łatwiejszy dostęp do znieczuleń w czasie porodu, doprecyzowanie zasad stosowania innych metod łagodzenia bólu (oprócz znieczulenia zewnątrzoponowego) i zagwarantować kontakt „skóra do skóry” matki i dziecka w sposób nieprzerwany przez co najmniej dwie godziny po porodzie. Sama rodząca również ma mieć większą autonomię – wprowadzono np. jasną zasadę, że rodząca może spożywać klarowne płyny i lekkostrawne posiłki w czasie porodu. Interwencja farmakologiczna w zakresie przyspieszenia akcji porodowej jest też dopuszczalna dopiero w momencie, gdy ta nie postępuje przez co najmniej cztery godziny.
Zmiana ta jest częściowo realizacją postulatów przedstawionych m.in. przez ekspertów Fundacji Rodzić Po Ludzku. Prace nad nowelizacją w dużej mierze zakończyły się jeszcze w momencie, gdy resortem zdrowia kierowała Izabela Leszczyna (m.in. w ramach pakietu „Świadoma, bezpieczna ja”). To również Leszczyna wprowadziła nowe zasady premiowania szpitali za większy udział dokonywanych znieczuleń w czasie porodów.
W 2024 r. Marcin Wiącek, rzecznik praw obywatelskich, w piśmie do resortu zdrowia zwracał uwagę, że standard okołoporodowy i wskaźniki monitorowania jakości, które szpital teoretycznie ma obowiązek podawać, nie jest odpowiednio zabezpieczony sankcjami prawnymi. - Podobna jest sytuacja w przypadku tworzenia trybu postępowania w łagodzeniu bólu porodowego, który nie jest opracowywany przez wszystkie placówki medyczne. Nie ma zaś sankcji za jego niewdrożenie. Standard nie przewiduje sankcji za jego nieznajomość czy nieprzestrzeganie przez personel medyczny oraz podmioty lecznicze. Szpitalom nie grożą z tego tytułu żadne sankcje finansowe. Niedostateczny monitoring realizacji standardów opieki okołoporodowej oraz brak konsekwencji za ich naruszenia stanowią jedną z najistotniejszych przyczyn obecnej sytuacji w opiece okołoporodowej - zaznaczał RPO w piśmie.
Izabela Leszczyna w odpowiedzi wskazywała jednak, że są konkretne przypadki, w których Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na podmioty lecznicze kary umowne za nieprzestrzeganie tych zasad (łącznie ponad 170 tys. zł). - Należy wyraźnie podkreślić, że standard jest aktem prawnym powszechnie obowiązującym, w związku z tym przestrzeganie przepisów określonych w ww. rozporządzeniu jest obowiązkiem podmiotów wykonujących działalność leczniczą udzielających świadczeń zdrowotnych w zakresie opieki okołoporodowej - zaznaczyła.
Twarde przepisy, nie zalecenia
To, że standard okołoporodowy nie jest tylko martwym dokumentem, mówi Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizująca się w sprawach o błędy medyczne, autorka bloga "Błąd przy porodzie". Jak podkreśla prawniczka, z punktu widzenia pacjentów standard znacznie zwiększa szanse na uzyskanie obiektywnej opinii biegłego i przyznanie w wyroku odszkodowania za błąd okołoporodowy.
Tam, gdzie standard nakazuje konkretne działania, np. badania diagnostyczne w określonym czasie, lekarz nie może dowolnie interpretować przepisu i swobodnie decydować czy w ogóle, a jeśli tak, to kiedy wykona daną czynność. Wykonanie zaleceń przewidzianych rozporządzeniem nie zależy od decyzji lekarza. Nie może też być przez niego modyfikowane, np. na podstawie własnych przekonań bądź wyników opublikowanych w piśmiennictwie badań klinicznych o niewielkiej sile dowodowej - podkreśla ekspertka.
Jak podkreśla mec. Budzowska, standard to „twarde przepisy”, a nie tylko rekomendacje czy sugestie. - Zmiany, które weszły w życie 7 maja, przewidują chociażby obowiązek skierowania ciężarnej między 33. a 37. tygodniem ciąży na konsultację anestezjologiczną dla kobiet decydujących się na łagodzenie bólu porodowego z zastosowaniem analgezji regionalnej - przypomina.
Czytaj też w LEX: Przegląd spraw sądowych w kontekście najczęściej spotykanych błędów medycznych >
O tym, że standard jest też ściśle powiązany z ustawą o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, przypominają również eksperci na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku. Jak wskazują, w razie naruszenia przepisów pacjenta może zgłosić ten fakt np. w drodze skargi do RPP, odpowiedniego oddziału NFZ, dyrekcji placówki bądź, jeśli zastrzeżenia dotyczą konkretnego medyka, także do rzecznika odpowiedzialności zawodowej danej izby. W zależności od sytuacji, w grę może wchodzić też pozew cywilny, wniosek do funduszu kompensacyjnego, a nawet zawiadomienie do prokuratury. Ważne, by posiadać odpowiednią dokumentację medyczną, która potwierdzi przebieg zdarzeń.
Czytaj też w LEX: Prawa pacjentek w przepisach nowego standardu opieki okołoporodowej >
Lekarz musi pytać szeroko
Dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, autor bloga prawalekarzy.pl, wskazuje z kolei, że nowa wersja standardów to potencjalnie nowe podstawy odpowiedzialności lekarza prowadzącego ciążę. Jak przypomina, w nowej wersji dokumentu uzupełniono czynniki ryzyka powikłań okołoporodowych, wskazując, iż czynnikiem ryzyka powikłań okołoporodowych jest: rozpoznanie choroby psychicznej lub depresji, próby samobójcze, zachowania autoagresywne, zaburzenia odżywiania, doznanie przemocy seksualnej, zaburzenia psychiczne związane z wcześniejszym porodem. - Zmiana ta wpływa na zakres odpowiedzialności lekarza, ponieważ wymusza na nim szersze przeprowadzanie wywiadu z pacjentką i ocenę pewnych okoliczności niezależnie od oceny samopoczucia kobiety ciężarnej - wyjaśnia prawnik.
Zauważa też, że zgodnie z nowymi zasadami kobieta w ciąży fizjologicznej powinna być konsultowana nie rzadziej niż co cztery tygodnie w zależności od zaawansowania ciąży, a w uzasadnionych przypadkach – częściej.
Zobacz też w LEX: Nowy standard opieki okołoporodowej w praktyce >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








