Elżbieta Weinzieher, koordynatorka ds. ratownictwa medycznego warszawskiego pogotowia potwierdza, że niestety nadal bardzo wiele osób dzwoni na numer alarmowy dla żartu.

- W bydgoskim pogotowiu nawet 70 proc. zgłoszeń jest niezasadna - mówi Elżbieta Weinzieher. - Ludzie potrafią zdzwonić, bo zjedli kotleta i źle się czują, albo bo im piesek zaginął, ale są też tacy, którzy dzwonią pod nr 112, bo szukają numeru telefonu do pobliskiej pizzerii. Ponieważ takich głupich żartów jest dużo, powinno się ich autorów zacząć karać mandatami, ale nie ma kto analizować takich niezasadnych zgłoszeń. 


Segregacja i numerki w SOR mają przyśpieszyć przyjmowanie pacjentów - czytaj tutaj>>

 


Siedem milionów interwencji 

- Przykro o tym mówić, ale te 20 mln zgłoszeń to około 7 mln interwencji. Niespełna 60 proc. to zgłoszenia zasadne, ale niestety ponad 40 proc. to tzw. fałszywe zgłoszenia – powiedział Joachim Brudziński, minister spraw wewnętrznych i administracji, który z okazji obchodzonego 11 lutego Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego 112 spotkał się w poniedziałek w Radomiu z operatorami tego numeru z całej Polski.

Czy pogotowie ratunkowe ma obowiązek udzielania informacji zawierającej dane osobowe pacjenta zakładowi ubezpieczeń - czytaj tutaj>>

Brudziński zaznaczył, że na numer alarmowy dzwoni wiele "nieodpowiedzialnych i nieroztropnych osób", które traktują go jako okazję do dowcipu czy żartu. Według szefa MSWiA, trzeba pracować nad tym, by liczba fałszywych zgłoszeń z każdym rokiem malała. - Rozmawiajmy na ten temat z dziećmi, edukujmy swoje koleżanki i kolegów, przestrzegajmy przez tego typu żartami. Bo to żaden żart, to skrajna nieodpowiedzialność – powiedział Brudziński.

Czy pogotowie ratunkowe (SP ZOZ) może pobierać od organizatora imprezy masowej opłatę za sporządzenie opinii w sprawie zabezpieczenia medycznego takiej imprezy - czytaj tutaj>>

 


17 centrów w Polsce

Podczas wizyty w radomskim CPR podsumowane zostało funkcjonowanie 17 działających w Polsce centrów powiadamiania ratunkowego.

Brudziński podziękował operatorom numeru alarmowego 112 za odpowiedzialność, zaangażowanie i profesjonalizm. Przypomniał, że w ubiegłym roku operatorzy numeru 112 przyjęli ponad 20 mln zgłoszeń.

- Jesteście ludźmi, w rękach których niejednokrotnie spoczywa zdrowie, a nawet życie wszystkich naszych rodaków.(...) Dzięki waszej profesjonalnej, natychmiastowej reakcji, niejedno ludzkie życie zostało uratowane - podkreślił minister.

NFZ z armią kontrolerów - czytaj tutaj>>

Wyższe wynagrodzenia

Szef MSWiA przypomniał, że zmiany w wynagrodzeniach pracowników numeru 112 "idą w dobrym kierunku". "Podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia odczujecie państwo już w swoich budżetach od początku marca. Te środki udało się zabezpieczyć" - podkreślił Brudziński.

- Jeszcze w tym roku wejdzie w życie znowelizowana ustawa, wprowadzająca pewnego rodzaju gradacje na stanowiskach, które dzisiaj są ujednolicone, wprowadzająca możliwości zwiększenia waszych zarobków - dodał minister. Podkreślił, że projekt nowelizacji został przygotowany w porozumieniu z pracownikami numeru alarmowego 112.

Szef MSWiA podziękował tej grupie zawodowej za "odpowiedzialność i roztropność" w domaganiu się swoich praw. "Różnego rodzaju grupy zawodowe starają się - co jest rzeczą naturalną i oczywistą - o zmianę systemu wynagradzania, posuwają się do różnego rodzaju akcji protestacyjnych. Protest jest przywilejem każdej grupy zawodowej w demokratycznym państwie prawa. Ale są grupy zawodowe, gdzie protest nieodpowiedzialny mógłby skutkować narażeniem zdrowia i bezpieczeństwa obywateli. Wy, podnosząc słuszne postulaty, nigdy nie przekroczyliście tej granicy" - podkreślił szef MSWiA.