Kierowca straci prawo jazdy za niebezpieczny wjazd na przejazd kolejowy
Kierowcy, którzy zignorują sygnalizację lub zapory na przejazdach kolejowych, będą mogli stracić prawo jazdy od razu podczas kontroli drogowej. Takie rozwiązanie przewiduje ustawa z 8 października 2026 r. nowelizująca Prawo o ruchu drogowym, Kodeks karny oraz ustawę o kierujących pojazdami, którą podpisał 4 listopada 2026 r. prezydent Karol Nawrocki. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada z kolei rozbudowę systemu Red Light.

Rząd przekonuje, że zmiany przepisów są konieczne, mimo że wypadki na przejazdach kolejowych stanowią tylko niewielki odsetek ogółu zdarzeń drogowych. Cechują się jednak nieproporcjonalnie wysoką śmiertelnością i ciężkością skutków, ze względu na masę i prędkość pojazdów szynowych. Zmiany mają zwiększyć bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych oraz zaostrzyć konsekwencje najpoważniejszych naruszeń przepisów.
Czytaj także: Rząd stawia szlaban piratom drogowym.
Policjant zatrzyma prawo jazdy na miejscu
Nowelizacja rozszerza katalog wykroczeń skutkujących natychmiastowym zatrzymaniem prawa jazdy za pokwitowaniem przez policjanta. Sankcja obejmie kierowców, którzy:
- objeżdżają opuszczone zapory lub półzapory na przejeździe kolejowym,
- wjeżdżają na przejazd po rozpoczęciu opuszczania zapór lub półzapór albo przed zakończeniem ich podnoszenia,
- ignorują czerwone światło lub inne urządzenia sygnalizacyjne zakazujące wjazdu,
- wjeżdżają na przejazd, mimo że po jego drugiej stronie nie ma miejsca umożliwiającego kontynuowanie jazdy.
Jak wskazano w uzasadnieniu zmian, są to zachowania stwarzające szczególnie wysokie ryzyko wypadków z udziałem pociągów.
Czytaj też w LEX: Nielegalne wyścigi pojazdów mechanicznych i inne zmiany wynikające z ustawy poprawiającej bezpieczeństwo w ruchu drogowym >
Surowsze zakazy prowadzenia pojazdów
Nowelizacja wprowadza również zmiany do Kodeksu karnego dotyczące sprawców przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. W przypadku skazania za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, która zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, sąd będzie obowiązkowo (obecnie fakultatywnie) orzekał zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju na okres nie krótszy niż trzy lata.
Taki sam środek karny będzie stosowany także wobec sprawców sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, przy czym przepisy nie określają w tym przypadku minimalnego okresu trwania zakazu.
Czytaj też w LEX: Uprawnienia Policji w sprawach o wykroczenia do przyznawania punktów karnych za naruszenie przepisów ruchu drogowego a prawo do sądu >
Ustawa przewiduje również, że sąd nie będzie mógł skrócić zakazu prowadzenia pojazdów, jeżeli sprawca katastrofy:
- zbiegł z miejsca zdarzenia,
- po zdarzeniu, a przed badaniem na zawartość alkoholu lub środków odurzających, spożywał alkohol lub zażywał środki odurzające.
Rozwiązanie ma zapobiec unikaniu odpowiedzialności przez sprawców najpoważniejszych zdarzeń drogowych. Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Przepadek pojazdu mechanicznego - uwagi praktyczne do nowelizacji przepisów kodeksu karnego - czytaj w LEX >
Nawet 5 tys. niebezpiecznych zdarzeń rocznie na przejazdach kolejowych
Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury, przekonywał podczas prac nad nowelizacją Prawa o ruchu drogowym, że zaostrzenie sankcji dla kierowców jest konieczne ze względu na skalę niebezpiecznych zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych m.in.: wjazd na czerwonym świetle, omijanie zapór. Jak poinformował, systemy monitoringu działające obecnie na 2800 przejazdach rejestrują średnio od 15 do 20 niebezpiecznych zdarzeń dziennie, takich jak wyłamanie rogatek czy utknięcie pojazdu między zaporami. Oznacza to nawet około 5 tys. takich przypadków rocznie. Wyjaśnił, że dlatego ministerstwo stawia na automatyczny nadzór nad kierowcami. Na kilkunastu przejazdach działa już pilotażowy system Red Light, który automatycznie rejestruje wjazdy na przejazd przy nadawanym sygnale zakazu.
Jest to system czerwonego światła, system fotoradarowy montowany na przejazdach kolejowo-drogowych, który wyłapuje od razu kierowców wjeżdżających na przejazd przy włączonej sygnalizacji – wyjaśniał Piotr Malepszak.
Ministerstwo wspólnie z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego i Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym nad rozszerzeniem tego rozwiązania na kolejne lokalizacje. Chce również wykorzystać istniejącą infrastrukturę monitoringu kolejowego, aby automatycznie wykrywać naruszenia i nakładać mandaty. Zdaniem Piotra Malepszaka automatyzacja nadzoru jest najskuteczniejszym sposobem poprawy bezpieczeństwa, podobnie jak w przypadku odcinkowych pomiarów prędkości, które znacząco ograniczyły liczbę wypadków na drogach.
Czytaj też w LEX: Ślady cyfrowe i ich znaczenie dla rekonstrukcji wypadków drogowych >





