Opłaty cmentarne uratowane? Samorządy chwalą rządowy projekt zmian
Rząd chce jednoznacznie potwierdzić prawo gmin do pobierania opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych i znajdującej się na nich infrastruktury. Samorządowcy podkreślają, że to odpowiedź na niekorzystne dla gmin orzecznictwo sądów administracyjnych. Jednocześnie wskazują, że potrzebna jest także szersza reforma przepisów o cmentarzach, pochodzących jeszcze z lat 60-tych ubiegłego wieku.

Punktowa zmiana ustawy z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych znalazła się w nowelizacji ustaw ustrojowych (tzw. samorządowy pakiet 2:0), która trafiła już na Stały Komitet Rady Ministrów. Projekt przewiduje dodanie do ustawy nowego art. 2a. Zgodnie z jego treścią za korzystanie z cmentarzy oraz znajdujących się na nich obiektów i urządzeń użyteczności publicznej pobierane będą opłaty. Jednocześnie wskazano, że zasady ustalania opłat za korzystanie z cmentarzy komunalnych i urządzeń cmentarnych mają wynikać z art. 4 ustawy z 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej.
Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu, obecne przepisy nie zawierają jednoznacznej podstawy prawnej do ustalania takich opłat. Powoduje to rozbieżności dotyczące zarówno ich charakteru prawnego, jak i trybu wprowadzania takich opłat.
Problem stał się szczególnie widoczny w ostatnich dwóch latach, gdy sądy administracyjne zaczęły konsekwentnie zmieniać podejście do tej kwestii. Coraz częściej uznają one, że ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych samodzielnie reguluje zasady odpłatności, a więc dopuszcza pobieranie jedynie opłat za pochowanie zwłok oraz za przedłużenie prawa do grobu na kolejne 20 lat. A to oznacza, że gminy mogą pobierać opłaty tylko za pochówek (czyli wpuszczenie trumny/urny do grobu), nie mogą zaś pobierać opłat za np. pogłębienie grobów, ekshumacje, wjazd karawanu na cmentarz, czy utrzymanie infrastruktury cmentarnej. Więcej o zmianie orzecznictwa w tej kwestii piszemy w: Opłata za wjazd, nagrobek czy dom pogrzebowy? Sądy coraz częściej mówią gminom „nie”
Czy pochowanie urny w istniejącym grobie rodzinnym automatycznie przedłuża ważność miejsca na cmentarzu? - sprawdź w LEX >
Ryzyko utraty dochodów przez gminy
Organizacje samorządowe podnosiły, że nowa wykładnia sądów już prowadzi do masowego stwierdzania nieważności uchwał rad gmin określających obowiązujące cenniki usług cmentarnych. W konsekwencji samorządy oraz zarządcy cmentarzy komunalnych znaleźli się w stanie rosnącej niepewności prawnej. Jednocześnie pojawia się ryzyko zmniejszenia wpływów przeznaczanych na utrzymanie cmentarzy, których koszty stale rosną.
- Ponadto aktualny stan prawny powoduje nierówne obciążenie kosztami utrzymania cmentarzy, przerzucając je wyłącznie na wąską grupę użytkowników grobów ziemnych, co jest niezgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP) oraz zasadą równości wobec prawa (art. 32 Konstytucji RP) – można przeczytać w uzasadnieniu projektu.
Czy gmina może wnioskować o ekshumację z cmentarza, który chce przeznaczyć na inne cele, bez decyzji właściwego wójta o użyciu terenu cmentarnego na inny cel zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego? - sprawdź w LEX >
Projektodawcy wskazują również, że zmiana odpowiada na postulaty Najwyższej Izby Kontroli. Już w raporcie z 2016 r. NIK rekomendowała ustawowe uregulowanie katalogu opłat pobieranych na cmentarzach, wyraźne rozróżnienie usług cmentarnych i pogrzebowych oraz zapewnienie gminom jednoznacznych kompetencji do ustalania wysokości opłat.
To rozwiązuje jedną bardzo pilną sprawę, która wypłynęła w kontekście orzecznictwa, aby samorządy mogły podejmować, ustalać i pobierać opłaty za różne czynności, które przewidziane są w tej ustawie. Odesłanie do ustawy o gospodarce komunalnej będzie sankcjonowało i legitymizowało regulaminy obowiązujące dziś w samorządach - mówi Dorota Bąbiak-Kowalska, dyrektor zarządzająca Unii Metropolii Polskich.
Zwraca uwagę, że proponowana nowelizacja rozwiązuje jedynie najpilniejszy problem, natomiast samorządy oczekują znacznie szerszych zmian.
Samorządowcy i eksperci oczekują szerszych zmian
To oczywiście nie rozwiązuje wszystkich problemów. Bardzo liczymy na kompleksową nowelizację ustawy o cmentarzach, którą zapowiedział minister Lewandowski. Mamy dużo szersze postulaty dotyczące choćby zmian formuły pochówków. Na ten moment najbardziej zależy nam jednak na kwestiach związanych z opłatami, bo nie może być tak, że na cmentarzach samorządowych wszystkie usługi będą wykonywane bezpłatnie tylko dlatego, że kwestionowana jest podstawa prawna ich pobierania - podkreśla.
Potrzebę głębszej reformy przepisów dostrzegają również mniejsze samorządy. Jak zauważa Grzegorz Cichy, burmistrz Proszowic, prezes Unii Miasteczek Polskich, obecne regulacje nie odpowiadają współczesnym realiom.
Przede wszystkim potrzebne są zmiany dotyczące pochówków urnowych i kolumbariów, dopuszczających choćby tworzenia kolumbariów przy placach przykościelnych. Dziś urna z prochami jest w przepisach traktowana tak samo jak zwłoki, podczas gdy wymaga odrębnego podejścia. Chodzi o dostosowanie prawa do współczesnych form pochówku i odejście od części rygorystycznych rozwiązań sprzed kilkudziesięciu lat – wskazuje Grzegorz Cichy.
Przeczytaj także: W trumnie czy w urnie – ustawa o cmentarzach do pilnej zmiany
Dodaje, że kwestia opłat ma szczególne znaczenie dla dużych miast zarządzających rozbudowaną siecią cmentarzy komunalnych.
W mniejszych miejscowościach dominują cmentarze parafialne, więc sytuacja wygląda nieco inaczej. Nie zmienia to jednak faktu, że kwestia opłat i cenników jest bardzo ważna. Utrzymanie cmentarzy jest coraz droższe, koszty pochówków rosną, a miejsc na cmentarzach nie przybywa - zaznacza Marek Cichy.
Za pilnym przyjęciem przepisów apeluje od lat Agnieszka Piskorz-Ryń, dr hab. profesor UKSW. Przypomina, że pomimo zapowiedzi, wielki projekt reformy przepisów cmentarnych wciąż nie doczekał się wpisu do wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu.
Obecna ustawa nie przystaje do realiów współczesności. Akt ten pochodzi z 1959 r., a znaczna jego część powiela, na zasadzie „wytnij-wklej, rozwiązania ustawy z 1930 roku – zwraca uwagę Agnieszka Piskorz-Ryń.





