W sierpniu 2022 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zmiany miały na celu eliminacje i ograniczenie problemów interpretacyjnych związanych ze skutecznym wdrażaniem Dyrektywy 91/271/EWG dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych.

Zakres obowiązków właścicieli nieruchomości w odniesieniu do gospodarki ściekowej został określony w art. 5 ust. 1 pkt 2, 3a oraz 3b ww. ustawy. Zgodnie z tymi przepisami właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez:

  • przyłączenie nieruchomości do istniejącej sieci kanalizacyjnej lub, w przypadku gdy budowa sieci kanalizacyjnej jest technicznie lub ekonomicznie nieuzasadniona, wyposażenie nieruchomości w zbiornik bezodpływowy nieczystości ciekłych lub w przydomową oczyszczalnię ścieków bytowych, spełniające wymagania określone w odrębnych przepisach. Przyłączenie nieruchomości do sieci kanalizacyjnej nie jest obowiązkowe, jeżeli nieruchomość jest wyposażona w przydomową oczyszczalnię ścieków spełniającą wymagania określone w odrębnych przepisach;
  • gromadzenie nieczystości ciekłych w zbiornikach bezodpływowych lub osadnikach w instalacjach przydomowych oczyszczalni ścieków;
  • pozbywanie się zebranych na terenie nieruchomości nieczystości ciekłych w sposób zgodny z przepisami ustawy i przepisami odrębnymi.

 

Czytaj też: Skutki niepoprawnej implementacji dyrektywy ściekowej dla sektora wodno-kanalizacyjnego i przemysłu >>

Przepisy zatem każą pozbywać się nieczystości niezależnie od tego, czy właściciel nieruchomości zainwestował w system, który pozwala na samooczyszczanie się ścieków.

- Koniecznością pozbywania się nieczystości ciekłych objęte są zatem wszystkie indywidualne systemy oczyszczania ścieków, zarówno zbiorniki bezodpływowe, jak i przydomowe oczyszczalnie ścieków, bez względu na zastosowaną technologię wykonania takiej instalacji - tłumaczy Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Zobacz też: Przejęcie przez gminę niektórych obowiązków właścicieli nieruchomości z zakresu czystości i porządku w gminach - PROCEDURA krok po kroku >>

 

Gminy decydują, jak często usuwać odpady

Przepisy nie określają sposobu wyznaczania częstotliwości odbioru nieczystości ciekłych w związku z opróżnianiem zbiorników bezodpływowych. W myśl art. 4 ust. 1 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach rada gminy, po zasięgnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, uchwala regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, a zgodnie z art. 4 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy, regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące częstotliwości i sposobu pozbywania się odpadów komunalnych i nieczystości ciekłych z terenu nieruchomości oraz z terenów przeznaczonych do użytku publicznego.

Czytaj też: Obowiązki gmin związane z przydomowymi oczyszczalniami ścieków >>

- Rada gminy ma zatem możliwość dostosowania częstotliwości pozbywania się nieczystości ciekłych przez właścicieli nieruchomości w oparciu o lokalne uwarunkowania, do których zaliczyć można m.in. liczbę mieszkańców korzystających z danego systemu czy zastosowane technologie oczyszczania ścieków i związane z nimi zalecenia producentów - mówi Szymon Huptyś.

Zobacz również: Zmiany w ładzie przestrzennym będą istotne nie tylko dla gmin, ale i inwestorów >>

Czytaj też: Kontrola korzystania z przydomowej oczyszczalni i zbiornika na ścieki >>

I tak, przykładowo, w Ciepielewie i Brzozowie właściciele nieruchomości zobowiązani są do  opróżniania osadnika oczyszczalni przydomowej z częstotliwością wynikającą z instrukcji eksploatacji oczyszczalni, jednak nie rzadziej niż raz na dwa lata. Gmina Uście Gorlickie ma zapis, że częstotliwość opróżniania z osadów ściekowych zbiorników oczyszczalni przydomowych wynika z ich instrukcji eksploatacji, a w Wyszkach częstotliwość usuwania nieczystości nie może być mniejsza niż raz na 12 miesięcy w odniesieniu zbiornika, a raz na 18 miesięcy w odniesieniu do osadnika.

Czytaj też: Budowa przydomowej oczyszczalni i zbiornika na ścieki - poradnik >>

 


Rozwiązania ekologiczne nie są promowane

Tymczasem w przydomowych oczyszczalniach ścieków (POŚ) chodzi właśnie o to, żeby jak najrzadziej wywozić osady, a koszt usuwania nieczystości z POŚ jest niemały i sięga nawet a koszt nie jest mały, sięga nawet 500 zł za usuniecie m sześć. osadu. Oczyszczalnie tym różnią się od szamb, że nie gromadzą, a  oczyszczają dopływające nieczystości, a oczyszczony ściek jest  odprowadzany do środowiska (na przykład gruntu). Koszt budowy oczyszczalni jest wyższy niż szamba, ale inwestycja miała się opłacić na późniejszym etapie m.in. dzięki rzadszemu wybieraniu nieczystości.

- Na rynku są innowacyjne rozwiązania, które eliminują w ogóle konieczność wywozu osadów. Przydomowe oczyszczalnie miały załatwić problem odpadów na miejscu, najlepiej w całości, włącznie z utylizacją osadów i wydłużyć obieg wody w przyrodzie - tłumaczy Michał Hawryłyszyn, właściciel Ekoprom, przedsiębiorstwa specjalizującego się w projektowaniu wykonawstwie oczyszczalni ścieków.

Narzucanie częstotliwości wywozu nieczystości z POŚ,  a nawet samego wywozu, nie ma sensu.

- Wywóz nieczystości płynnych, a faktycznie osadów z POŚ jest czynnością serwisową i wykonuje się ją w miarę potrzeby. Wykonanie tego na zapas może spowodować zakłócenie pracy oczyszczalni i złe jej funkcjonowanie. Zawsze kończy się ponownym rozruchem i okresowym gorszym działaniem oczyszczalni. Wymuszanie wywozu z odgórnie odkreśloną częstotliwością, zapisaną w gminnych regulaminach, to wylewanie dziecka z kąpielą - podkreśla Michał Hawryłyszyn.

Czytaj też: Przydomowe oczyszczalnie ścieków jako alternatywa w zakresie usuwania i oczyszczania ścieków bytowych >>

Jak mówi Szymon Huptyś, w uzasadnionych przypadkach rada gminy może dokonać zmiany regulaminu, jak również przeprowadzić jego konsultacje społeczne, w ramach których zainteresowane strony mogą zgłaszać uwagi do zaproponowanego projektu regulaminu.

Tyle, że nie oznacza to możliwości wprowadzenia rozwiązania uwzględniającego nowoczesnego technologie oczyszczania ścieków.

Jak tłumaczy Monika Gałązka, zastępca Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, przyjęte w regulaminie zapisy będą stanowić podstawę do weryfikacji, czy właściciel nieruchomości we właściwy sposób realizuje nałożone na niego obowiązki - nie tylko te ustawowe, ale również te uszczegółowione właśnie w regulaminie.

- Stąd niezwykle istotne jest, aby zwłaszcza przyjęta w regulaminie częstotliwość miała jednoznaczny charakter. Innymi słowy, za niewystarczające należy uznać wskazanie tej częstotliwości poprzez określenie, że nieczystości ciekłych należy się pozbywać w sposób systematyczny, niedopuszczający do przepełnienia się zbiornika - mówi Monika Gałązka.

Czytaj też: Usuwanie nieczystości ciekłych - obowiązki właścicieli nieruchomości >>

Zdaniem radcy prawnego Jarosław Kulawika, partnera w M. Mazurek i Partnerzy Radcowie Prawni,w tym zakresie istnieje quasi luka prawna.

- Żaden przepis nie reguluje, jak gminy winny ustalać częstotliwość opróżniania oczyszczalni i czym w tym zakresie winny się kierować. W sytuacji, w której zalecenia producenta POŚ są odmienne od treści regulaminu, pozostaje próba indywidualnego ustalenia tej kwestii w danej gminę lub zainicjowanie zmiany treści regulaminu – mówi Jarosław Kulawik.

To jednak, jak pokazuje wcześniej zacytowana wypowiedź Moniki Gałązki, nie jest proste. Osoby, które zainwestowały w POŚ, nie mają dużego pola manewru i nie dość, że muszą płacić za wywóz nieczystości, nawet jeśli ich nie mają, to ryzykują pogorszeniem pracy oczyszczalni.

- Takie zapisy powstrzymują rozwój branży i wdrażanie już istniejących lub będących w fazie wdrożenia innowacji – ocenia Michał Hawryłyszyn.