TSUE przyjrzy się lubelskim Górkom Czechowskim
Lubelski sąd skierował pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie skarg lokalnego stowarzyszenia obywatelskiego na decyzje ingerujące w środowisko. W tle jest głośna sprawa inwestycji deweloperskiej na Górkach Czechowskich.

Pytanie prejudycjalne dotyczące prawa organizacji społecznych do zaskarżania decyzji samorządów, które wpływają na ochronę środowiska, skierował Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Lublinie. Sprawa, z której wynikło pytanie do TSUE, dotyczy możliwości budowy w Lublinie bloków mieszkalnych na części Górek Czechowskich, czyli około 100 hektarów terenów zielonych, co zakłada Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI) uchwalony we wrześniu 2025 r. przez radę miasta. Zabudowie tego terenu – będącego klinem napowietrzającym i siedliskiem zagrożonego gatunku chomika europejskiego – przeciwni są ekolodzy i część mieszkańców.
Kontrowersyjna inwestycja
Sprawa zagospodarowania Górek Czechowskich od wielu lat budzi emocje. Teren ten, który niegdyś służył za poligon, w 2000 r. Agencja Mienia Wojskowego sprzedała spółce Echo Investment, a w 2016 r. kupiła go kolejna spółka – TBV Investment. Zgodnie z uchwalonym ZPI i zawartą umową urbanistyczną właściciel terenu Górek na swój koszt utworzy tam 75-hektarowy park (m.in. ścieżki, punkty widokowe, wybiegi dla psów i place zabaw) i przekaże go miastu na własność za symboliczną złotówkę. Ponadto przekaże miastu działki (1,5 hektara), gdzie w przyszłości mogłyby powstać szkoła, przedszkole czy dom kultury. W zamian inwestor uzyskał możliwość zabudowy mieszkaniowej i usługowej na wybranych działkach – na wzniesieniach i wysoczyznach Górek, gdzie obecny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z 2005 r. dopuszcza już zabudowę kubaturową. Najcenniejsze przyrodniczo obszary mają być chronione i wolne od zabudowy. Przeciwne zabudowie są środowiska ekologów, przyrodników i część mieszkańców. Podkreślają oni, że Górki stanowią ważny korytarz napowietrzający dla miasta, występuje tu siedlisko zagrożonego wymarciem chomika europejskiego oraz wiele innych gatunków chronionych, m.in. ptaków i roślin. Postulują wprowadzenie tu czynnej ochrony przyrody. Górki Czechowskie to też teren wykorzystywany przez Niemców w czasie II wojny światowej jako miejsce egzekucji i grzebania zwłok. Badacze Instytutu Pamięci Narodowej w latach 2022-2025 w czterech zbiorowych mogiłach odnaleźli tu w sumie szczątki około 65 osób – ofiar niemieckiego terroru.
Skarga obywatelskiego stowarzyszenia
Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich zaskarżyło uchwalony ZPI do WSA w Lublinie. W środę sąd ten badał, czy stowarzyszenie jest w ogóle uprawnione do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na uchwałę w sprawie Górek. WSA zawiesił postępowanie w tej sprawie i skierował do TSUE pytanie prejudycjalne. WSA chce, aby TSUE rozstrzygnął wątpliwości dotyczące implementacji do polskiego prawa przepisów UE dotyczących m.in. Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, sporządzona w Aarhus dnia 25 czerwca 1998 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 78, poz. 706, tzw. Konwencji z Aarhus).
Jak tłumaczy rzecznik WSA w Lublinie, sędzia Robert Hałabis, w polskim porządku prawnym na tle art. 101 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2025 r. poz. 1153) ukształtował się ugruntowany pogląd orzecznictwa, który wyklucza możliwość wnoszenia skarg na uchwały samorządu terytorialnego przez organizacje społeczne, które nie wykazują własnego, indywidualnego interesu prawnego, lecz usiłują działać w imieniu określonej lub nieokreślonej grupy mieszkańców, na których sporna uchwała może oddziaływać. WSA w Lublinie jest sceptyczny wobec tej linii orzeczniczej i - jego zdaniem - nie można wykluczyć konieczności zmiany tego podejścia w sprawach dotyczących prawa ochrony środowiska. WSA wskazał w tym kontekście m.in. na orzecznictwo sądów międzynarodowych, które uznawały indywidualne uprawnienia do życia w bezpiecznym środowisku, wywodzone z praw człowieka i przepisów prawa międzynarodowego.
Specyfika tych spraw wyraża się w tym, że potencjalne negatywne oddziaływanie przedsięwzięć na środowisko może godzić w dobra prawnie chronione (życie, zdrowie) wielu jednostek. Z jednej strony rosnące znaczenie prawa do życia w bezpiecznym (czystym) środowisku, wobec powszechnie znanych zagrożeń dla środowiska, przemawiałoby za zmianą podejścia do przesłanek dopuszczalności skargi do sądu. Z drugiej jednak strony rozluźnienie surowych wymagań w zakresie legitymacji skargowej grozi zalewem wymiaru sprawiedliwości trudną do oszacowania "falą" skarg i roszczeń kierowanych przez podmioty jedynie pośrednio i potencjalnie dotknięte negatywnymi skutkami przedsięwzięć – czytamy w komunikacie WSA w Lublinie.
Od rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prejudycjalnego zależy ocena, czy stowarzyszenie było uprawnione do wniesienia skargi. Dopiero pozytywna odpowiedź w tej kwestii umożliwi przejście do merytorycznej oceny sprawy i zasadności wniesionej skargi.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





