W 2018 roku Poznań wydał na edukację około 845 mln zł, bez wydatków na inwestycje i remonty, czyli o około 100 mln więcej niż w 2015 r. Rok wcześniej, w 2017 r. tylko zmiany organizacyjne, w tym dostosowanie budynków w związku z likwidacją gimnazjów i przekształceniem szkół podstawowych, wyniosły ponad 7,5 mln zł. W tym samym czasie Poznań uzyskał wsparcie rządowe na ten cel z tzw. subwencji oświatowej w wysokości zaledwie ponad 700 tys. zł.

Czytaj też: Strajk w oświacie 8 kwietnia i może potrwać do egzaminów>>
 

Poznań chce zwrotu kosztów reformy oświaty

Poznań chce zwrotu kosztów reformy oświaty i pozwie o to Skarb Państwa. Obecnie trwa szacowanie poniesionych wydatków. Podobne działania podejmą inne miasta zrzeszone w Unii Metropolii Polskich. - To pieniądze publiczne, które można byłoby przeznaczyć na inne cele, np. inwestycje oświatowe czy poprawę infrastruktury - mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Jak dodaje, rosną wydatki na zmiany organizacyjne, za czym nie idzie poprawa jakości kształcenia. Jego zdaniem rządowa reforma spowodowała ogromny chaos - niektóre dobrze prosperujące gimnazja, przekształcone w szkoły podstawowe, mają problemy z naborem, sporo szkół podstawowych jest przepełnionych.

 


Skutki na barkach samorządów

Przedstawiciel Unii podkreśla, że ograniczenie negatywnych skutków zmian w systemie oświaty spadło na barki samorządów, a podjęte działania miały wymiar nie tylko organizacyjny, ale również finansowy w postaci zwiększonych wydatków. - Niestety środki zapewnione przez rząd są zdecydowanie niewystarczające – mówi.  

Poznań nie pierwszy raz będzie domagał się od rządu zwrotów kosztów reformy edukacji. Pod koniec października 2017 roku zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski wysłał już w tej sprawie list do Ministerstwa Edukacji. Pozostał on bez odzewu. W styczniu 2018 r. list trafił także do Kancelarii Premiera. Odpowiedź była negatywna.

Zobacz też w LEX:

Zmiany w prawie oświatowym od 1 września 2017 r.

Zatrudnianie nauczycieli w szkołach i placówkach publicznych​