Ministerstwo Edukacji narodowej przygotowało projekt nowelizacji rozporządzenia sprawie kryteriów i trybu przyznawania nagród dla nauczycieli. Daje on możliwość nagradzania zarówno nauczycieli, jak i dyrektorów szkół bezpośrednio przez kuratorów oświaty.

Czytaj też: Nagroda od kuratora za polityczne zaangażowanie?

Ministerstwo edukacji argumentuje, że wprowadzana zmiana to odpowiedź na wieloletnie postulaty kuratorów oświaty, którzy ramach nadzoru pedagogicznego inspirują nauczycieli do poprawy kształcenia. Zachęcają ich do stosowania innowacyjnych działań programowych, organizacyjnych lub metodycznych, których celem jest rozwijanie kompetencji uczniów. Sami nie mają jednak możliwości bezpośredniego wyróżnienia tych nauczycieli. Proponowana zatem zmiana, poszerzając ich kompetencje o możliwość przyznawania z własnej inicjatywy nagród nauczycielom, pozwoli na docenienie pracy tych nauczycieli.

 


Brak zaufania i psucie atmosfery w szkole

Samorządowcy uważają, że to dowód braku zaufania zarówno do dyrektorów szkół, jak i do nich – jako organów prowadzących szkoły. Nie podoba im się zapis w ocenie skutków regulacji, że nowelizacja pozwoli na docenienie pracy tych nauczycieli, którzy z różnych przyczyn, nie zawsze merytorycznych nie znajdują uznania u pracodawców.  

- To o jakie przyczyny chodzi, że pracodawcy nie doceniają tego nauczyciela? Przecież i kurator, i organ prowadzący ma taki sam wpływ na wybór dyrektora szkoły - pyta Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania Urzędu Miejskiego w Lublinie. I dodaje - Jestem zdumiona tym rozwiązaniem. Ilu z nas chciałoby być takimi dyrektorami, którzy mieliby pracowników, którzy byliby karani albo nagradzani przez osoby z zewnątrz? Proszę sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Samorządowcy uważają też, że nowelizacja przyczyni się do popsucia dobrej atmosfery pracy szkoły - w sytuacji, gdy nauczyciel nie jest typowany przez swojego dyrektora do nagrody, a zrobi to kurator oświaty. A przecież tylko szkoła z dobrym klimatem jest twórcza i innowacyjna. Trzeba zaufać dyrektorowi szkoły.

Zdaniem mec. Grzegorza Kubalskiego, zastępcy dyrektora Biura Związku Powiatów Polskich przyjęcie zapisów rozporządzenia może doprowadzić do tego, że to kurator oświaty, a nie dyrektor będzie prowadził politykę kadrową danej szkoły. - Analogicznie można powiedzieć, że proponowane rozwiązanie umożliwia kuratorom oświaty nagradzanie nauczycieli z przyczyn niemerytorycznych - uważa mecenas.

Odpowiedź na skargi nauczycieli

Resort edukacji uważa, że nagroda przyznawana jest za enumeratywnie wymienione w rozporządzeniu zasługi, m.in. za wyróżniającą ocenę pracy, wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej, wychowawczej lub opiekuńczej. I wniosek powinien być oceniony pod takim kątem.

Nowelizacja dodatkowo pozwala na ominięcie wewnątrzszkolnych układów towarzyskich. To są właśnie owe niemerytoryczne przyczyny pomijania niektórych nauczycieli przy rozdawaniu nagród. – Spotykamy się na co dzień ze sporą liczbą skarg, w których nauczyciele opisują swoje osiągnięcia, a z uwagi na „brak zażyłości” z dyrektorem szkoły, nigdy nie zostali docenieni. To jest ta przyczyna niemerytoryczna - twierdzi Radosław Dąbrowski z Departamentu Kształcenia Ogólnego MEN.

Takie uzasadnienie jest z kolei nie do przyjęcia dla samorządowców, bo pokazuje, że wójtowie, burmistrzowie czy starostowie są niekompetentni, uważa Anna Grygierek, burmistrz Strumienia. - Dziś jestem burmistrzem, ale wcześniej zarządzałam firmą. Nie do przyjęcia jest, by ktoś z boku, a nie bezpośredni przełożony wnioskował i przyznawał nagrody - mówi.

Samorządowcy, którzy opiniują projekty aktów prawnych w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego domagają się usunięcia zapisu o nagradzaniu nauczycieli przez kuratorów. Jednocześnie zgodzili się na pozostawienie możliwości nagradzania przez nich dyrektorów szkół lub nauczycieli pełniących obowiązki dyrektora.