Zmienna intensywność opadów powodująca susze bądź powodzie sprawiła, że miasta uznały konieczność retencjonowania wód opadowych. Decyzja o budowie kanalizacji deszczowej wraz z retencją jest często następstwem zidentyfikowania zagrożeń powodowanych na skutek zmian klimatu i urbanizacji. Stąd koncepcja miasta-gąbki, które zatrzymuje wodę, a następnie powoli ją oddaje. Jednym z działań korzystnie wpływających na zasoby wodne obszarów zurbanizowanych jest magazynowanie wody opadowej, tzw. deszczówki, i jej wykorzystywanie.

 


Przy przebudowie i budowie dróg

Miasta często budują czy przebudowują kanalizację deszczową przy przebudowie oraz budowie dróg. System zagospodarowania i odprowadzania nadmiaru wód opadowych jest przebudowywany i rozbudowywany również niezależnie, jak na przykład w Rudzie Śląskiej. - Poprzez retencję rozumiemy nie tylko budowę szczelnych zbiorników podziemnych z możliwością wykorzystania wód opadowych - poboru np. do podlewania zieleni, ale także stosowanie rozwiązań, które nie zwiększają ilości odprowadzanych wód np. przepuszczalne nawierzchnie parkingów – tłumaczy Małgorzata Kowalczyk-Skrzypek, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rudzie Śląskiej.

Sprawdź w LEX: Czy na budowę wylotu usytuowanego w skarpie, odprowadzającego wody opadowe z wpustu z drogi gminnej, wymagane jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego?  >

Opady nie są ściekami

Joanna Antoniak, ekspert w zakresie prawa wodnego i prawa ochrony środowiska, praktyk w urzędach administracji podkreśla, że największą zmianą wprowadzoną w zakresie kwalifikacji ścieków przez Prawo wodne w ostatnim czasie jest wyłączenie z ich katalogu wód opadowych i roztopowych. Jak dodaje, również ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków nie obejmuje już swoimi regulacjami takich wód - stanowią one obecnie samodzielną, odrębną kategorię nieczystości, do której przepisy dotyczące ścieków nie znajdują już zastosowania.

Sprawdź w LEX: Czy zebrane wody opadowe z nawierzchni utwardzonej z miejsc postojowych dla samochodów można zagospodarować po oczyszczeniu jako wody do celów przeciwpożarowych? >

Wyjaśnia, że do momentu wejścia w życie przepisów Prawa wodnego odprowadzane wspólnym wylotem strumienie ścieków przemysłowych oraz wód opadowych kwalifikowane były w całości jako ścieki przemysłowe. Podejście takie zostało zakwestionowane przez sądy administracyjne w toku postępowań dotyczących sposobu naliczania opłat za usługi wodne. Wyroki wskazują, że prawodawca zadecydował o konieczności odrębnego traktowania strumieni tych nieczystości nawet wówczas, gdy odprowadzane są do odbiornika wspólnym wylotem. Powinno to znaleźć odbicie zarówno w treści udzielanych pozwoleń wodnoprawnych, jak i w sposobie naliczania opłat, które powinny być ustalane oddzielnie dla każdego strumienia – uważa Joanna Antoniak.

Czytaj też w LEX: Klasyfikacja ścieków- wybrane problemy

Prawo nakazuje dla deszczu specjalną kanalizację

Zgodnie z przepisami nie wprowadza się ścieków opadowych do sieci kanalizacyjnej sanitarnej. Polskie ustawodawstwo nakazuje co do zasady wyposażać budynki w kanalizację umożliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, czyli takiej, do której spływają wszystkie rodzaje ścieków – wyjaśnia Agata Jaczyńska, adwokat w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. - W przypadku budynków niskich lub takich, dla których nie ma możliwości przyłączenia, przepisy dopuszczają odprowadzenie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych – dodaje.

Sprawdź w LEX:

Oznacza to, że każdy posiadacz nieruchomości gruntowej może umieścić na działce zbiornik retencyjny i gromadzić tam wodę, która zostanie wykorzystana do celów innych niż spożycie przez ludzi, pozwalając tym samym zaoszczędzić wodę pitną. W razie odprowadzania deszczówki do kanalizacji ponosi z tego tytułu, zgodnie z obowiązującymi od 2018 r. przepisami, opłaty.

Miasta, w tym m.in. Warszawa, wprowadzają programy dotacji za wybudowanie przez osoby indywidualne urządzeń retencyjno-rozsączających oraz zbiorników retencyjnych. Agata Jaczyńska wyjaśnia, że są to np. instalacje zakopywane w grunt, umożliwiające gromadzenie wód opadowych, a także szczelne zbiorniki do gromadzenia wód opadowych, poprzez które woda nie przesiąka do ziemi, ale z których można pobierać wodę do ponownego wykorzystania, montowane na sieci kanalizacyjnej lub w formie oczek wodnych.

Czytaj też: Są wątpliwości, czy w czasie suszy wójt może zakręcić kran>>
 

Kary za nielegalne odprowadzanie

Gmina Wejherowo przypomina mieszkańcom na swojej stronie internetowej, że zabronione jest wprowadzanie wód opadowych, gruntowych i drenażowych do kanalizacji sanitarnej. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Gdyni kontroluje prawidłowość przyłączeń i odprowadzania ścieków do kanalizacji sanitarnej. Celem kontroli jest wyeliminowanie odprowadzania wód opadowych (rynny dachowe, kratki ściekowe, rury drenażowe) do urządzeń kanalizacji sanitarnej. Nielegalne odprowadzanie wód opadowych lub gruntowych do kanalizacji sanitarnej zagrożone jest karą grzywny do 10 tys. zł.

Sprawdź w LEX: Jakim przepisom budowlanym podlega nielegalne odprowadzanie ścieków na teren rowów melioracyjnych w pasie drogowym za pomocą samowolnej instalacji kanalizacyjnej? >

Również burmistrz Wielichowa informuje, że obowiązujące prawo budowlane nakłada na właścicieli posesji obowiązek zagospodarowania wód deszczowych tak, by ich odpływ nie naruszał stosunków wodnych na działkach sąsiednich. Dlatego też zagospodarowanie wody deszczowej należy zapewnić w obrębie swojej działki. To obowiązek, o którym nie wszyscy wiedzą lub pamiętają – zaznacza.

Zdarza się również, że właściciele posesji decydują się na nielegalne odprowadzenie wód opadowych do kanalizacji deszczowej lub sanitarnej. - Tego typu praktyki powodują dodatkowe koszty dla instytucji sprawujących pieczę nad siecią deszczową lub kanalizacyjną, a dodatkowo przy naprawdę dużych opadach zwiększają ryzyko przeciążenia i uszkodzenia sieci – czytamy na stronie miasta.
 

Skąd pieniądze na zbiorniki retencyjne?

Ponad 43 mln zł unijnego dofinansowania pozyskały władze Rudy Śląskiej na zagospodarowanie wód opadowych w mieście. Dotacja dotyczy 19 km sieci kanalizacji deszczowej oraz 21 zbiorników retencyjnych. Inwestycje te pozwolą na retencję ok. 20 mln litrów wody. Pieniądze będą pochodziły z  Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowiska 2014-2020.

Sprawdź w LEX: Czy drenaże, studnie chłonne oraz zbiorniki retencjonująco-rozsączające należy traktować jak urządzenia wodne? >

Dwa rudzkie projekty objęte dofinansowaniem, nazwane „Zagospodarowanie wód opadowych wraz z monitoringiem środowiskowym w mieście Ruda Śląska – Chronimy Krople Deszczu”, obejmują kilkanaście zadań.

- Pozyskane środki pozwolą na rozwiązanie wielu problemów związanych z gospodarką wodami opadowymi i roztopowymi w naszym mieście – mówi prezydent Grażyna Dziedzic. - Dzięki tym pieniądzom będziemy mogli zrealizować inwestycje, które odciążą nasze środowisko naturalne. To także w kolejnych latach realne oszczędności w miejskim budżecie. Mniej deszczówki odprowadzanej do rzek i potoków to mniejsze opłaty na rzecz Wód Polskich, które po ostatnich drastycznych podwyżkach idą już w setki tysięcy złotych – dodaje.

 


Trwają konsultacje

Ogólnopolskie konsultacje społeczne na temat powstającego planu przeciwdziałania skutkom suszy trwają i mają zakończyć się w lutym 2020. Odbędą się w 15 miastach.

Plan przeciwdziałania skutkom suszy (PPSS) wraz z planami gospodarowania wodami, planami zarządzania ryzykiem powodziowym oraz utrzymania wód, ma się przyczynić do poprawy stanu gospodarki wodnej w Polsce. PPSS zostanie przyjęty w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw gospodarki. Prace nad jego zakończeniem są przewidziane na 2020 rok. Polska znajdzie się w gronie 10 państw europejskich, które mają opracowany plan przeciwdziałania skutkom suszy. Dokumenty o tej randze opracowały: Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Słowacja, Czechy, Węgry i Ukraina.

Sprawdź w LEX: Czy podziemne zbiorniki na paliwo, stanowisko nadziemnego zbiornika gazu i zbiornik retencyjny na wody opadowe wchodzące w skład budowy stacji paliw, mogą byś zlokalizowane poza nieprzekraczalną linią zabudowy? >

Jak wynika z informacji przedstawianych przez Wody Polskie, w Polsce na jednego mieszkańca przypada 4 razy mniej wody niż w innych krajach europejskich (w okresie suszy 1000 m3 rocznie wody na 1 mieszkańca, poza suszą 1600 metrów sześć., podczas gdy w innych krajach przypada 4500 msześć. rocznie na jedną osobę).

Mniej betonu, więcej zieleni

Współczesne miasta w znacznym stopniu pokryte są powierzchniami nieprzepuszczającymi wody. W wielu przypadkach można to łatwo zmienić: przykładowo parking wyłożony kratownicami betonowymi, przepuszczającymi wodę, jest pod tym względem o wiele lepszy od parkingu z betonowych płyt. Podobnie szczelnie zabetonowane place mogą zostać zastąpione przez tereny zielone, które nie tylko wchłaniają wodę, lecz także pozwalają obniżyć temperaturę otoczenia. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza w letnie upały.

Promowanie dobrych praktyk polskich miast w dziedzinie zrównoważonego rozwoju jest jednym z celów projektu ECO-MIASTO organizowanego przez Ambasadę Francji w Polsce i Centrum UNEP/GRID-Warszawa.