12-latka pyta, urząd milczy. Sąd: To nie była bezczynność
Prawo do uzyskania informacji publicznej nie jest równoznaczne z prawem do samodzielnego prowadzenia postępowania przed organem administracji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał, że wniosek złożony przez małoletnią "najmłodszą reporterkę sejmową" bez wsparcia przedstawiciela ustawowego nie rodzi po stronie organu obowiązku działania. Taka procedura nie narusza Konstytucji ani Konwencji o prawach dziecka.

Małoletnia Sara M., powszechnie znana jako „najmłodsza reporterka sejmowa”, zażądała od Prezydenta Miasta Gdańska informacji o liczbie uczniów miejscowych szkół uczęszczających na przedmiot edukacja zdrowotna. Organ wezwał wnioskodawczynię do potwierdzenia jej działania w tym zakresie przez przedstawiciela ustawowego (np. rodzica lub opiekuna prawnego) lub złożenia nowego wniosku podpisanego przez przedstawiciela ustawowego.
Małoletnia odmówiła, wskazując na swoje konstytucyjne prawo każdego, niezależnie od wieku, do uzyskania informacji publicznej.
Prawo do informacji a zdolność do czynności prawnych
W złożonej skardze Sara M. zarzuciła prezydentowi bezczynność w rozpoznaniu jej wniosku. Podkreślała, że sformułowanie "każdemu", użyte w art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej obejmuje również osoby małoletnie. Działanie organu, który żądał od niej potwierdzenia tej czynności przez przedstawiciela ustawowego, oceniła jako sprzeczne z zasadami Konwencji o prawach dziecka ONZ (w tym zakresie powołała się na art. 3, art. 12 i art. 13 Konwencji).
Wskazywała, że uznanie wniosku za prawnie nieistniejący tylko z powodu wieku osoby składającej, bez jakiejkolwiek merytorycznej oceny, stanowi ponadto pogwałcenie jej prawa do bycia wysłuchaną. W najlepszym interesie dziecka wykazującego zaangażowanie obywatelskie leży, jej zdaniem, wspieranie jego rozwoju i umożliwienie mu korzystania z demokratycznych narzędzi. Odmowa rozpatrzenia wniosku podważa też zaufanie obywateli do państwa prawa już na najwcześniejszym etapie edukacji.
Prezydent Gdańska w odpowiedzi podkreśliła, że nie weryfikuje się wieku osób, które korzystają z informacji publicznej zamieszczonej w BIP lub udostępnianej w ramach obrad rady gminy. Inaczej wygląda to w trybie wnioskowym, przede wszystkim, w sytuacji, gdy organ odmawia dostępu i musi wydać decyzję administracyjną. Faktem jest, że nie ma wówczas możliwości ustalenia wieku wnioskodawcy. W tej jednak sprawie małoletność skarżącej była znana organowi. Co ważne, skargę na bezczynność organu złożył ostatecznie rodzic małoletniej, co stanowi formę przyznania braku możliwości samodzielnego działania przez wnioskodawczynię w tej sprawie.
WSA: Bez przedstawiciela ustawowego nie ma skutecznego wniosku
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał rację organu i oddalił skargę. Podniósł, że kwestią sporną było w sprawie wyłącznie zaistnienie stanu bezczynności po stronie organu. Ma on miejsce, gdy mimo upływu ustawowych terminów zobowiązany organ nie udostępnia żądanej informacji, nie wydaje decyzji, gdy zachodzą podstawy do odmowy jej udostępnienia albo umorzenia postępowania lub gdy nie informuje wnioskodawcy o braku podstaw do rozpoznania wniosku w tym trybie. Kluczowe było ustalenie, czy wniosek o dostęp do informacji publicznej został skutecznie złożony.
Sąd wyjaśnił, że dostępu do informacji publicznej może domagać się każda osoba fizyczna bez względu na przynależność państwową, jeżeli tylko posiada pełnię praw cywilnych, tzn. jest pełnoletnia i nie została ubezwłasnowolniona. Kwestia dostępu do takich informacji jest bowiem częścią prawa administracyjnego, w którym samodzielnie wniosek mogą złożyć wyłącznie osoby mające pełną zdolność do czynności prawnych.
Czynności prawnych w imieniu osoby niemającej zdolności do czynności prawnych może dokonać jej przedstawiciel ustawowy. Samodzielność działania małoletnich jest zatem wyjątkiem, który nie ma w sprawie o dostęp do informacji publicznej oparcia prawnego. Uprawnienie do uzyskania informacji publicznej, na które powołuje się wnioskodawczyni, nie jest równoznaczne z uprawnieniem do samodzielnego złożenia żądania do organu i uczestniczenia w postępowaniu.
Zdaniem sądu, uzyskanie wiedzy o sprawach publicznych, w ramach wniosku o informację publiczną nie sposób zakwalifikować do kategorii drobnych, bieżących spraw życia codziennego. A tylko w takich sprawach małoletni może działać samodzielnie. Tym bardziej, że niejednokrotnie realizacja wniosku może wiązać się z określonymi obowiązkami finansowymi dla wnioskodawcy, o czym stanowi art. 15 ust. 1 u.d.i.p. Taki sposób realizacji prawa osoby niepełnoletniej do uzyskania informacji publicznej, za pośrednictwem przedstawiciela ustawowego zdaniem sądu, nie stanowi ograniczenia jej konstytucyjnych i wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej uprawnień.
Odmowa bez ryzyka
Skoro zatem wnioskodawczyni dopiero w lipcu 2025 r. ukończyła 12 lat, to w dacie złożenia wniosku (w październiku 2025 r.) nie posiadała jeszcze zdolności do czynności prawnych. Organ prawidłowo poinformował zatem stronę, że skutecznie złożenie wniosku wymagało działania przez przedstawiciela ustawowego i wyznaczył jej termin do takiego potwierdzenia.
W odpowiedzi skarżąca wystosowała do Prezydenta Miasta Gdańska pismo, w którym dała wyraz swojemu stanowisku przeciwnemu. Powyższe oznacza, że po stronie organu, w dniu 2 października 2025 r. kiedy otrzymał wniosek, nie powstał jeszcze obowiązek jego rozpoznania w trybie przepisów ustawy u.d.i.p. W konsekwencji nie można organowi postawić zarzutu bezczynności. Dopiero w wyniku złożenia skargi na bezczynność organu przez rodzica małoletniej (za pośrednictwem organu), doszło do potwierdzenia czynności złożenia wniosku o udzielenie informacji publicznej. Z treści skargi wynikało bowiem, że przedstawiciel ustawowy małoletniej popiera wniosek córki, aby uzyskała określonego rodzaju informacje publiczne od Prezydenta Miasta Gdańska. Dopiero od tej daty, zdaniem sądu należałoby rozważać ewentualną bezczynność organu.
Wyrok WSA w Gdańsku z 18 grudnia 2025 r. III SAB/Gd 466/25








