Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 października 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 1871) zostało opublikowane i obowiązuje od 24 października 2020 r. Na piątkowej konferencji prasowej rządu słyszeliśmy, że to "gorąca prośba" i "apel" aby osoby w wieku 70 plus pozostały w domu. Okazało się jednak, że rząd postanowił apel zamienić w przymus.

 

Powrót do absurdu – starsi nie wyjdą z domu, dzieci bez opieki wieczorami>>

Imieniny cioci mogą być większe niż protest>>

 

Ochrona seniorów przed nimi samymi

- Prosimy seniorów powyżej 70. roku życia, którzy nie świadczą pracy o nieprzemieszczanie się, w miarę możliwości o niewychodzenie z domu - mówił w piątek premier Mateusz Morawiecki, zapowiadając wprowadzenie programu "Ochrona seniorów". 

 

 


 

Tymczasem w rozporządzeniu program "Ochrona seniorów" ewoluował do zakazu poruszania nałożonego na osoby powyżej 70. roku życia. Według przepisu mogą one wychodzić z domu tylko w celu:

  • wykonywania czynności zawodowych lub służbowych;
  • zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego;
  • sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

 

Definicja bieżących potrzeb nie taka prosta

Obostrzenia dla seniorów są zatem analogiczne do tych, nałożonych na wszystkich wiosną. Już wtedy były wątpliwości, czym są bieżące potrzeby życia codziennego - czy jest to wyjście do najbliższego sklepu po makaron, odwiedziny u krewnego czy choćby spacer lub jakaś forma uprawiania sportu.

- Każdy z nas ma je zindywidualizowane i w razie naruszania zakazu - to zatrzymany obowiązany jest wykazać niezbędny charakter potrzeby, którą realizował korzystając z wyłączenia - tłumaczył prof. Robert Suwaj z Politechniki Warszawskiej, adwokat w kancelarii Suwaj, Zachariasz Legal. - Łatwiej będzie uzasadnić wyłączenie z zakazu wyjściem do sklepu po towary pierwszej potrzeby, apteki czy lekarza. Trudniej zaś wyjście po zakup ciasta w związku z niezapowiedzianą wizytą kuzyna - mówił prof. Robert Suwaj.

 

 


 

W wyroku z dnia 11 sierpnia 2017 r. I OSK 2905/15, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że niezbędna potrzeba to taka, bez zaspokojenia której osoba nie może egzystować, zagrożone są warunki jej istnienia, a w szczególności życia i zdrowia. Z kolei WSA w Krakowie w wyroku III SA/Kr 1297/12  uznaje, że taką potrzebą jest pobyt w sanatorium uzdrowiskowym, bo bez jej zaspokojenia narażone jest zdrowie osoby.

 

- Należy pamiętać, że interpretacja i ocena co jest niezbędną potrzebą życiową, należy do organu rozstrzygającego indywidualną sprawę, w tym przypadku może nim być organ wprowadzający przepis (rozporządzenie) - mówił serwisowi Prawo.pl dr hab. Grzegorz Gudzbeler z Uniwersytetu Warszawskiego. - Czym wyższy jest stopień rozwoju oraz przeciętny poziom życia obywateli, tym bardziej różnorodne są potrzeby uznawane za podstawowe - tłumaczy. Dodaje, że potrzeba zapewnienia np. odpowiedniego stanu zdrowia obywateli w obszarze psychologicznym i psychicznym poprzez umożliwienie opuszczenia miejsca zamieszkania na tzw. spacer może być uznana, za niezbędną potrzebę życiową.

 

Sprzątanie grobu to forma kultu religijnego

Premier był też w piątek pytany, czy pojawią się jakieś zakazy dotyczące Wszystkich Świętych i odwiedzania cmentarzy. Zaapelował, by ze względu na epidemię, ograniczyć wyjścia na groby zmarłych - zwłaszcza zaś 1 listopada, kiedy na cmentarzu może pojawić się dużo osób, co sprzyja rozprzestrzenianiu się wirusa. I w tym przypadku, nawet jeżeli chodzi o seniorów - póki co, to wyłącznie prośba. Mogą wychodzić na cmentarz, nie narażając się na mandat.

 


 

- Wyjątek w postaci sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych obejmuje kult zmarłych - tłumaczy dr hab. Paweł Borecki  Zakładu Prawa Wyznaniowego z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego  - Dbanie o groby, modlitwa za zmarłych - to sacrum praktycznie w każdej religii. Choć osobiście radziłbym wstrzymanie się z tymi praktykami w środku szalejącej epidemii, to nie mam wątpliwości, że praktyki związane z odwiedzaniem i porządkowaniem grobów mieszczą się w pojęciu "sprawowania kultu religijnego" - tłumaczy.

 

Mandat za brak maseczki - Sejm uchwalił ustawę>>

 

Dzieci też posiedzą w domu, ale nie wieczorami i w weekendy

Rząd wprowadził również ograniczenia w poruszaniu się dzieci i młodzieży do lat 16 - nie mogą wychodzić z domu bez opieki dorosłych w dni powszednie w godzinach 8:00 do 16:00. Wyjątkiem jest  pójście do szkoły i powrót z niej do domu, co - przy przejściu większości placówek na zdalne nauczanie - będzie raczej trudne do zrealizowania. W weekendy i popołudniami dzieci mogą przebywać na zewnątrz bez opieki dorosłych.

 

 


 

Zła wiadomość czeka też młodych ludzi, którzy chcieliby się udać w tym czasie do szkoły tańca, bo w nowelizacji rozporządzenia doprecyzowano, że zakazuje się prowadzenia takiej działalności i takie instytucje podzieliły los siłowni, basenów i klubów fitness. Popołudnia wolnego od zakazów dzieci nie spędzą też na karuzeli, bo okazało się, że pozwalanie na funkcjonowanie parków rozrywki w czasie pandemii, nie jest dobrym pomysłem (dotychczas były otwarte w żółtych strefach, w odróżnieniu od siłowni, które nawet tam nie mogły funkcjonować). Ustawodawca przyznał natomiast, że wirus wywołujący COVID-19 nie rozprzestrzenia się przez internet i przywrócił możliwość prowadzenia targów i konferencji online.  Do odwołania zamknięte są też restauracje i wstrzymana działalność sanatoryjna.