Jak poinformowano w czwartek, raport “On już nie wróci”: Zbrodnie wojenne w północno-zachodnich rejonach obwodu kijowskiego opiera się na dziesiątkach wywiadów i obszernym przeglądzie materiałów dowodowych. Amnesty International udokumentowała bezprawne ataki lotnicze na Borodziankę oraz pozasądowe egzekucje w innych miejscowościach takich jak Bucza, Andrijiwka, Zdwiżiwka i Worzel.

Delegacja Amnesty International, na czele z sekretarz generalną organizacji, odwiedziła region w ostatnich dniach, rozmawiając z ocalałymi i rodzinami ofiar oraz spotykając się z wysokimi urzędnikami ukraińskimi. - Udokumentowane przez nas zbrodnie popełnione przez siły rosyjskie obejmują zarówno bezprawne ataki, jak i umyślne zabójstwa cywilów – powiedziała Agnès Callamard, sekretarz generalna Amnesty International. - Niezwykle ważne jest, by wszyscy odpowiedzialni za te zbrodnie, w tym ci na wyższych szczeblach dowodzenia, zostali postawieni przed sądem - dodała.  

 


Solidne śledztwo w wielu miejscach

Z raportu wynika, że w ciągu 12 dni śledztwa przedstawiciele Amnesty International przeprowadzili wywiady z mieszkańcami Buczy, Borodzianki, Nowego Korohodu, Andrijiwki, Zdwiżiwki, Worzela, Makarowa i Dmitriwki oraz odwiedzili miejsca licznych zabójstw.

Czytaj: 
Bucza nową Srebrenicą - zbrodnia wojenna czy ludobójstwo?>>
Putin przed Trybunał w Hadze - możliwe, ale łatwo nie będzie >>

W sumie przeprowadzono wywiady z 45 osobami, które były świadkami lub posiadają wiedzę z pierwszej ręki na temat bezprawnych zabójstw swoich krewnych i sąsiadów dokonanych przez rosyjskich żołnierzy, oraz z 39 osobami, które były świadkami lub posiadają wiedzę z pierwszej ręki na temat nalotów, których celem było osiem budynków mieszkalnych.

Zbrodniarzy ukarać

Zdaniem autorów raportu, wszyscy odpowiedzialni za zbrodnie wojenne powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej za swoje czyny. Jak przypominają, zgodnie z doktryną odpowiedzialności dowódców, do odpowiedzialności karnej należy pociągnąć również przełożonych – w tym dowódców i przywódców cywilnych, takich jak ministrowie i głowy państw – którzy wiedzieli lub mieli powody wiedzieć o zbrodniach wojennych popełnionych przez ich siły zbrojne, ale nie podjęli próby ich powstrzymania lub ukarania winnych.

- Wszelkie procesy i mechanizmy wymiaru sprawiedliwości powinny być jak najbardziej kompleksowe i zapewniać, że wszyscy sprawcy zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości, ludobójstwa i zbrodni agresji na Ukrainie, ze wszystkich stron konfliktu, zostaną postawieni przed sądem w sprawiedliwych procesach, bez uciekania się do kary śmierci - czytamy w komentarzu do wyniku śledztwa.