Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Receptomaty to fikcyjna telemedycyna? Zbadają to urzędnicy

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zarzuca firmie oferującej konsultacje lekarskie on-line ograniczanie się głównie do jedynie analizy formularzy zgłoszeń pacjentów bez rzeczywistej konsultacji z lekarzem, jak również trudności z odzyskaniem pieniędzy w razie niemożliwości wystawienia recepty.

stetoskop pieniadze zlotowki
Źródło: iStock

UOKiK skontrolował firmę Rapiomed Group, operatora serwisów Receptomat.pl i l4.pl oraz aplikacji Receptomat i postawił jej zarzuty wprowadzania konsumentów w błąd w sprawie konsultacji lekarskich on-line. Pacjenci skarżyli się na brak kontaktu z lekarzem, brak zwrotu opłat po odmowie wystawienia recepty czy konsultacji oraz ograniczoną komunikację. UOKiK kwestionuje też deklarowane czasy realizacji usług.

Oferowanie fikcyjnych konsultacji medycznych pod pozorem szybkiej i profesjonalnej pomocy jest niedopuszczalne. Osoby płacące za poradę lekarską mają prawo oczekiwać, że ją otrzymają. Tymczasem ze skarg wynika, że konsultacja niejednokrotnie sprowadzała się do jednostronnej analizy wypełnionego formularza, bez zapowiadanego kontaktu telefonicznego i rozmowy z lekarzem – podkreśla Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Czy zgodne z prawem jest wydanie produktu o krótkim, lecz jeszcze nieupływającym terminie ważności? - sprawdź w LEX >

Trudno sensownie rozmawiać przez telefon bądź czat

Główny zarzut dotyczy sposobu świadczenia usług. Przedsiębiorca w materiałach reklamowych w serwisie Receptomat oraz we wzorcach umów obiecywał „telefoniczny kontakt z lekarzem” lub „konsultację lekarską”. Według ustaleń UOKiK, niejednokrotnie ograniczało się to jedynie do analizy formularza medycznego. W skargach wpływających do UOKiK oraz opiniach publikowanych w internecie konsumenci wskazywali także na brak kontaktu po opłaceniu usługi: pacjenci byli zapewniani o telefonicznym kontakcie lekarza, po czym wniosek bywał rozpatrywany bez zapowiadanej rozmowy telefonicznej, wyłącznie na podstawie formularza.

Część z klientów straciła też bądź zamroziła swoje pieniądze. Serwisy pobierały opłaty z góry za gotowość do wystawienia e-recepty lub L4, a po odmowie pacjenci nie otrzymywali zwrotu środków, lecz kupony zniżkowe na kolejne wizyty. Inny zarzut, to słaba komunikacja - konsumenci mogli porozumiewać się za pomocą czatu, jednak zastosowane w nim rozwiązania uniemożliwiały im swobodne opisanie problemu, ograniczając ich jedynie do wyboru odpowiedzi „tak” lub „nie”.

Czy farmaceuta uprawniony do wystawiania w Polsce recept pro auctorae może wystawić receptę transgraniczną? - sprawdź w LEX >

Obietnice bez pokrycia

UOKiK kwestionuje również informacje o czasie realizacji usług telemedycznych i wystawiania e-recept. Zgodnie z informacjami na stronach internetowych oraz w sekcjach FAQ serwisów Receptomat.pl i l4.pl, powinien wynosić on „do 120 minut (zazwyczaj około 5 minut)” lub „do 240 minut”. Tymczasem regulaminy świadczenia usług przewidywały terminy sięgające nawet 48 godzin. Informując w reklamach o terminie realizacji usługi, spółka stosowała w aplikacjach i na stronach internetowych hasło „jak najszybciej”. Nie było jednak informacji, w jaki sposób oblicza ten czas. Jeśli zarzuty się potwierdzą, Prezes UOKiK może nakazać zaniechanie kwestionowanych praktyk i nałożyć na Rapiomed Group karę finansową w wysokości do 10 proc. obrotu.

Czy farmaceuta może odmówić wydania leku na podstawie prawidłowo wystawionej recepty, jeśli podejrzewa, że lek jest nadużywany? - sprawdź w LEX >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego