Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji poza prawem?

W czasach rozwoju technologicznego i możliwości szybkiego rozpowszechniania informacji, w tym za pośrednictwem publikacji w czasopismach online oraz social mediów, coraz łatwiej jest przedstawiać niezgodne z prawdą informacje jako fakty. Nie dotyczy to jednak tylko celowej dezinformacji, m.in. poprzez tworzenie treści za pomocą sztucznej inteligencji w sposób przedstawiający je jak faktyczne wypowiedzi lub działania konkretnych osób - pisze Karolina Lutomirska, radca prawny, Fundacja Meakultura.

karolina lutomirska

Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji może również wynikać z braku ich weryfikacji przez dziennikarzy. W konsekwencji kluczowe znaczenie ma ustalenie zakresu odpowiedzialności zarówno podmiotów rozpowszechniających informacje, jak i osób, które następnie je wykorzystują.

Obecnie brakuje przepisów wprost penalizujących rozpowszechnianie „fake news’ów”. Oczywiście częściowo w tym kontekście chronią przepisy prawa cywilnego (przykładowo roszczenia z tytułu naruszenia ochrony dóbr osobistych), prawa karnego (przykładowo przestępstwo pomówienia), przepisów dotyczących sztucznej inteligencji oraz regulacji w zakresie ochrony danych osobowych. Brakuje natomiast przepisów wprowadzających odrębną, kompleksową regulację odpowiedzialności za rozpowszechnianie tzw. fake news’ów. Wprowadzenie takich regulacji byłoby wyzwaniem, gdyż należałoby znaleźć balans między zwalczaniem dezinformacji a ochroną wolności słowa. Jest to zadanie bardzo trudne, gdyż zbyt restrykcyjne uregulowania prawne mogłyby uderzać w wolność wyrażania poglądów wynikająca m.in. z Konstytucji RP oraz międzynarodowych konwencji praw człowieka. Zaznaczyć jednak należy, że ochrona społeczeństwa przed dezinformacją powinna zostać jednak w jakiś sposób zaimplementowana.

 

Staranność i rzetelność w pracy dziennikarza

Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło. Jest to przepis szczególnie ważny, mający na celu ochronę interesu publicznego. Wskazany obowiązek dziennikarza jest również istotny w kontekście tzw. „burz medialnych”, w których informacje rozprzestrzeniają się w sposób lawinowy, wielokrotnie bez przeprowadzenia wymaganej weryfikacji. W takich sytuacjach szczególnego znaczenia nabiera odpowiedzialność redakcji, nie tylko za samą treść publikacji, ale także za jej formę – w tym nagłówek, dobór cytatów czy kontekst materiału. Naruszenie wskazanego standardu może stanowić podstawę uznania działania dziennikarza za bezprawne w rozumieniu art. 24 kodeksu cywilnego.

Brak zastosowania się do przesłanek art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo prasowe może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych osoby, której dotyczy artykuł. Należy tu zaznaczyć, że takie naruszenie może mieć miejsce nie tylko wtedy, gdy rozpowszechniana jest negatywna informacja o przedstawianej osobie. Najistotniejsze znaczenie ma to, czy treść jest niezgodna z prawdą. Przykładowo, powoływanie się przez media na działalność i osiągnięcia danej osoby, które faktycznie nie istnieją, może prowadzić do możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych – w szczególności w przypadku manipulacji cytatem, zmiany jego sensu lub zestawienia z niezgodnym z prawdą komentarzem. Udzielenie informacji mediom nie ma charakteru blankietowej zgody i obejmuje jedynie przewidywalny sposób ich wykorzystania – jej przekroczenie może powodować bezprawność działania. W praktyce często spotykane są sytuacje polegające na selektywnym doborze wypowiedzi, tworzeniu wprowadzających w błąd nagłówków (tzw. „clickbait”) czy łączeniu informacji w sposób, który zmienia ich wydźwięk. Tego rodzaju działania mogą prowadzić do odpowiedzialności także wtedy, gdy poszczególne elementy publikacji są prawdziwe, lecz ich zestawienie powoduje u odbiorcy mylne wyobrażenie o rzeczywistości.

W warunkach szybkiego obiegu informacji w mediach społecznościowych może to prowadzić do istotnych szkód reputacyjnych.

 

Możliwa również odpowiedzialność karna

Konsekwencje rozpowszechnienia nieprawdziwych wiadomości nie dotyczą jednak wyłącznie odpowiedzialności dziennikarskiej i cywilnoprawnej. W niektórych przypadkach informacje te, niezależnie od sposobu ich powstania, zaczynają obowiązywać w dalszym obrocie jako podstawa podejmowania decyzji przez podmioty trzecie, co otwiera możliwość powstania odpowiedzialności karnej. Zdarzają się sytuacje, w których nieprawdziwe lub wyolbrzymione informacje rozpowszechnione przez prasę i instytucje są wykorzystywane dla własnych celów osoby opisanej w artykułach i innych publikacjach – czy to w celu promocji samego siebie czy to w celu udziału w programach stypendialnych, grantach czy konferencjach. Problem pojawia się w szczególności w przypadku, gdy na podstawie przekazanych przez samego zainteresowanego informacji dochodzi do rozporządzenia mieniem przez jakikolwiek podmiot na rzecz tej osoby. Przekazywanie nieprawdziwych informacji mediom oraz instytucjom, na podstawie których podjęte zostały decyzje takie jak przyznanie stypendium, może prowadzić do odpowiedzialności karnej, w szczególności z art. 286 kodeksu karnego, tj. przestępstwa oszustwa. Jak wskazuje Bartłomiej Gadecki: „do wprowadzenia w błąd skutkującego niekorzystne rozporządzenie mieniem wystarczające jest wywołanie błędnego wyobrażenia o okolicznościach decydujących o rozporządzeniu lub sposobie rozporządzenia (wyr. SN z 2.10.2015 r., III KK 148/15…)”.

„Dla bytu przestępstwa oszustwa jest obojętne czy pokrzywdzony mógł sprawdzić prawdziwość twierdzeń sprawcy lub powinien był sprawdzić. Nie jest nawet istotne, że pokrzywdzony mógł wykryć błąd przy dołożeniu znikomej nawet staranności. Podobnie bezkrytyczność i łatwowierność pokrzywdzonego nie wyłącza karygodności wprowadzenia go w błąd (wyr. SA w Krakowie z 13.10.2015 r., II AKa 153/15, Prok. i Pr. - wkł. 2016, Nr 7-8, poz. 24, s. 10; także wyr. SA w Krakowie z 3.12.2018 r., II AKa 255/18, Prok. i Pr. - wkł. 2020, Nr 1, poz. 37, s. 14)." B. Gadecki [w:] B. Gadecki (red.), Kodeks karny. Art. 1–316. Komentarz, wyd. 1, 2023, art. 286, Nb 15). Naprawienie szkody powstałej w wyniku oszustwa można dochodzić poprzez złożenie wniosku w procesie karnym lub wniesienie powództwa na podstawie art. 405 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, tj. przepisu regulującego bezpodstawne wzbogacenie („Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.”)

Podsumowując należy wskazać, że w realiach współczesnego obiegu informacji granice odpowiedzialności prawnej za publikacje medialne wyznacza przede wszystkim standard należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej oraz zakres udzielonej zgody na wykorzystanie wypowiedzi. Udział w materiale prasowym nie wyłącza bezprawności działania dziennikarza, jeżeli dochodzi do zniekształcenia przekazu i w konsekwencji naruszenia dóbr osobistych. Jednocześnie nie można pominąć aspektu odpowiedzialności karnej, w sytuacjach, gdy to sama osoba będąca przedmiotem publikacji wykorzystuje rozpowszechnione przez media nieprawdziwe informacje w celu uzyskania określonych korzyści majątkowych lub osobistych. W takich okolicznościach decydujące znaczenie ma późniejsze zachowanie tej osoby polegające na świadomym wprowadzeniu w błąd określonych podmiotów (np. instytucji przyznających świadczenia, granty czy stypendia). Tego rodzaju działanie może wyczerpywać znamiona przestępstwa oszustwa z art. 286 k.k. oraz rodzić odpowiedzialność na gruncie prawa cywilnego.

Powyższe potwierdza, że problematyka dezinformacji ma charakter wielowymiarowy i obejmuje nie tylko odpowiedzialność mediów za treść przekazu, ale również odpowiedzialność osób, które instrumentalnie wykorzystują nieprawdziwe informacje w obrocie prawnym, co wymaga każdorazowo kompleksowej oceny z uwzględnieniem ochrony zaufania oraz bezpieczeństwa stosunków społecznych i gospodarczych.

Karolina Lutomirska, radca prawny, Fundacja Meakultura

 

Polecamy książki prawnicze dla każdego