Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Polisa OC w życiu prywatnym nie zawsze pomoże po szkodzie

Szkodę może wyrządzić każdy i w trosce o własne finanse można kupić polisę OC, która sprawia, że ubezpieczyciel zobowiązuje się pokryć odpowiedzialność w granicach wynikających z umowy ubezpieczenia. Jeśli jednak ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania, to posiadacz polisy musi zapłacić za szkodę z własnych środków.

motocykl policja wypadek
Źródło: iStock

Niedawno opublikowany raport Polskiej Izby Ubezpieczeń pt. "Świadomość ubezpieczeniowa Polaków 2026 - wiedza, postawy i doświadczenia" pokazuje, że aż połowa klientów jest niezadowolona z likwidacji szkód. To przygnębiający obraz, który pokazuje, że z ochroną zapewnianą przez polisy w życiu bywa bardzo różnie.

Jedną z popularniejszych polis dobrowolnych jest OC w życiu prywatnym, która jako samodzielny produkt nie jest zakupem pierwszego wyboru, ale często jest kupowana razem z ubezpieczeniem nieruchomości albo w ramach pakietu turystycznego. Polisa ta ma zadanie ochronić poszkodowanego na wypadek szkód wyrządzonych przez posiadacza polisy, a posiadacza polisy zabezpieczyć przed wydatkami, gdy np. stłucze w sklepie telewizor, potrąci kogoś rowerem czy gdy jego pies zniszczy czyjeś ubranie. W przeciwieństwie do komunikacyjnego ubezpieczenia OC tutaj warunki reguluje umowa pomiędzy posiadaczem polisy a zakładem ubezpieczeń, co ma szereg konsekwencji.

Klienci skarżą się do rzecznika finansowego

Do Biura Rzecznika Finansowego regularnie wpływają wnioski o interwencję w sprawach dotyczących ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. W 2025 r. zgłoszono 228 takich skarg. Są to sprawy dotyczące zarówno odmowy wypłaty odszkodowania przez zakład ubezpieczeń, jak i sporów o wysokość przyznanego świadczenia. W latach 2024-2026 (do 31marca 2026 r.) – 60,3 proc. wniosków o interwencję w sprawach dotyczących OC w życiu prywatnym związanych było z odmową wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela, natomiast ok. 35,6 proc. dotyczyło jego zaniżenia.

Istotną grupę spraw stanowią spory dotyczące zaniżenia wysokości odszkodowania, zwłaszcza w przypadku szkód dotyczących zalania mieszkania czy domu. Chodzi m.in. o sytuacje, gdy doszło do zalania mieszkania sąsiada wskutek awarii instalacji, nieszczelności urządzeń czy innych zdarzeń potencjalnie powodujących odpowiedzialność odszkodowawczą. W takich przypadkach odpowiedzialność co do zasady jest uznawana przez ubezpieczyciela, natomiast spór dotyczy zakresu naprawy i wysokości kosztów niezbędnych do przywrócenia stanu sprzed szkody. Poszkodowani kwestionują m.in.: zbyt niskie kosztorysy napraw, brak oględzin miejsca szkody, uwzględnianie wyłącznie częściowej wymiany uszkodzonych elementów (np. kilku paneli podłogowych zamiast całej powierzchni), kwalifikowanie do naprawy jedynie miejscowych uszkodzeń (np. fragmentu sufitu), podczas gdy zdaniem poszkodowanych konieczne jest wykonanie szerszych prac odtworzeniowych.

Drugą często występującą kategorią są szkody dotyczące uszkodzenia sprzętu elektronicznego osób trzecich, np. telefonów komórkowych, tabletów, laptopów czy aparatów fotograficznych. Zdarzenia takie mają miejsce m.in. podczas przypadkowego potrącenia przechodnia lub strącenia urządzenia podczas spotkania towarzyskiego. W tego rodzaju sprawach zakłady ubezpieczeń często kwestionują odpowiedzialność ubezpieczonego albo wskazują na brak winy, czyli spełnienia przesłanek odpowiedzialności cywilnej.

Kolejna grupa spraw dotyczy wypadków na prywatnych posesjach, np. poślizgnięć na oblodzonych schodach czy chodnikach. W takich przypadkach kluczowe znaczenie ma wykazanie winy właściciela nieruchomości, np. zaniedbań w utrzymaniu bezpiecznego stanu posesji.

 

Do rzecznika trafiają również sprawy związane ze szkodami wyrządzonymi przez dzieci, np. uszkodzeniem samochodu rowerem lub hulajnogą, wybiciem szyby czy zniszczeniem mienia osób trzecich. Spory koncentrują się zazwyczaj wokół oceny czy rodzice lub opiekunowie sprawowali nad dzieckiem należytą opiekę.

W przypadku całkowitej odmowy wypłaty odszkodowania najczęściej spór dotyczy:

  • zakresu ochrony wynikającej z umowy ubezpieczenia,
  • wyłączeń odpowiedzialności przewidzianych w OWU,
  • braku podstaw do przypisania ubezpieczonemu odpowiedzialności za szkodę.

Przykładem odmowy jest sytuacja, gdy w trakcie wyjmowania przedmiotu z witryny, mebel przewrócił się na poszkodowaną. Ubezpieczyciel wskazał na nieprawidłowe zabezpieczenie i zamontowanie mebla, tj. brak przymocowania do ściany. Sprawa zakończyła się negatywnie dla wnioskodawcy. W innej sprawie wnioskodawca spowodował szkodę w pojeździe pożyczonym od kolegi. Zakład ubezpieczeń odmówił wypłaty odszkodowania powołując się na okoliczność, iż zawarta przez wnioskodawcę umowa ubezpieczenia nie została rozszerzona o klauzulę obejmującą szkody wyrządzone w mieniu pożyczonym.

Nadal pojawiają się także skargi związane z przewlekłością postępowania likwidacyjnego i opóźnieniami w rozpatrywaniu roszczeń przez zakłady ubezpieczeń.

- Osoby posiadające ubezpieczenie OC w życiu prywatnym mają prawo oczekiwać, że zakład ubezpieczeń w sposób rzetelny i wyczerpujący wyjaśni okoliczności sprawy, dokona prawidłowej oceny odpowiedzialności oraz przedstawi szczegółowe uzasadnienie zarówno wysokości przyznanego odszkodowania, jak i ewentualnej odmowy jego wypłaty – podkreśla Aleksander Daszewski, zastępca dyrektora Departamentu Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Polisa nie zwalnia z odpowiedzialności

Umowa OC nie przenosi odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody na ubezpieczyciela.

- Odpowiedzialność za naprawienie szkody nadal ponosi osoba, która ją wyrządziła. Ubezpieczyciel zobowiązuje się natomiast pokryć tę odpowiedzialność w granicach wynikających z umowy ubezpieczenia. Jeżeli więc zakład ubezpieczeń odmówi wypłaty odszkodowania albo przewleka postępowanie likwidacyjne, poszkodowany może nadal dochodzić swoich roszczeń bezpośrednio od sprawcy szkody. Następnie sprawca może dochodzić swoich praw wobec ubezpieczyciela, jeżeli uważa, że odmowa lub opóźnienie są nieuzasadnione – tłumaczy dr Kamil Szpyt, radca prawny prowadzący własną kancelarię.

Czy zatem sprawca, mimo posiadania polisy OC, będzie zmuszony naprawiać szkodę z własnych środków, a dopiero później może dochodzić zwrotu od ubezpieczyciela? Niekoniecznie, ma też inną możliwość.

- W przypadku odmowy wypłaty odszkodowania lub jego częściowej realizacji, poszkodowany może dochodzić roszczeń bezpośrednio od sprawcy. Jeżeli sprawca zostanie pozwany, ma możliwość przypozwania ubezpieczyciela do udziału w postępowaniu, co pozwala przenieść ciężar obrony na zakład ubezpieczeń – podaje Piotr Adamczyk, dyrektor Departamentu Likwidacji Szkód Agro i Majątkowych, Generali Polska.

Ubezpieczający ma szereg uprawnień

Jak podkreśla dr Szpyt, osoba, która zawarła umowę OC w życiu prywatnym, ma prawo oczekiwać, że zakład ubezpieczeń przeprowadzi postępowanie likwidacyjne zgodnie z prawem, rzetelnie oceni swoją odpowiedzialność oraz dochowa ustawowych terminów.

Zasadniczo świadczenie powinno zostać spełnione w terminie przewidzianym ustawowo (30 dni). Oczywiście, ustawa przewiduje możliwość wypłacenia w terminie późniejszym, gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe. Aczkolwiek nawet wówczas bezsporna część świadczenia ubezpieczyciela powinna być spełniona w terminie 30 dni.

Posiadacz polisy ma prawo uzyskać informacje o przebiegu postępowania likwidacyjnego, poznać stanowisko ubezpieczyciela co do odpowiedzialności za szkodę, otrzymać uzasadnienie decyzji odmownej, złożyć reklamację, zwrócić się o pomoc do rzecznika finansowego i dochodzić swoich praw przed sądem.

- Jeżeli chodzi o obowiązki informacyjne oraz dostęp do dokumentacji w przypadku postępowania prowadzonego przez ubezpieczyciela, to główny nacisk przepisy kładą na terminowe rozpatrzenie roszczenia oraz udzielanie informacji osobie występującej z roszczeniem, czyli poszkodowanemu w przypadku roszczenia z polisy OC w życiu prywatnym. Zakład ubezpieczeń ma jednak obowiązek udostępnienia zebranej dokumentacji, dotyczącej ustalenia odpowiedzialności czy wysokości świadczenia także ubezpieczonemu. Nie ma tu jednak automatyzmu i w takiej sytuacji niezbędny jest wniosek złożony przez ubezpieczonego - wskazuje Albert Demidowski, radca prawny, prezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych.

Ubezpieczający ma też obowiązki

-  Do podstawowych obowiązków należy przede wszystkim współpraca przy wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia, przekazywanie posiadanych informacji i dokumentów dotyczących szkody oraz wykonywanie obowiązków przewidzianych w umowie i ogólnych warunkach ubezpieczenia. Ubezpieczający powinien także informować ubezpieczyciela o okolicznościach mających znaczenie dla oceny odpowiedzialności – przypomina dr Kamil Szpyt.

Polecamy książki prawnicze dla każdego