Protokół nr 12 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wprowadza ogólny zakaz dyskryminacji, który nakazuje zapewnienie korzystania z wszelkich praw wynikających z prawa bez dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, religię, pochodzenie czy inne przyczyny. Polska nie ratyfikowała tego protokołu, ponieważ, jak argumentowano, analizy wykazały, że jego wprowadzenie mogłoby prowadzić do nadmiernych zmian w prawie krajowym i naruszyłoby konstytucyjne wymogi dotyczące precyzji przepisów.

O zakazie dyskryminacji mówi art. 14 Konwencji, który stanowi, że „Korzystanie z praw i wolności wymienionych w niniejszej konwencji powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów, jak płeć, rasa, kolor skóry, język, religia, przekonania polityczne i inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie bądź z jakichkolwiek innych przyczyn”.
Artykuł 14 nie ustanawia odrębnego prawa, a znajduje zastosowanie tylko w połączeniu z innym prawem przewidzianym w Konwencji (lub protokołach dodatkowych, jeżeli zostały ratyfikowane). Tymczasem Protokół dodatkowy nr 12 ustanawia samodzielne prawo, posługując się taką samą terminologią co artykuł 14, dzięki czemu zakaz dyskryminacji powinien być bardziej powszechnie stosowany. Powtarza on zakaz dyskryminacji językiem tożsamym z tym, jakim posługuje się artykuł 14 Konwencji, ale czyni z niego samodzielne prawo, niezwiązane z zakresem innych praw chronionych Konwencją. Do tej pory relatywnie niewiele państw jest jego stronami (około 20, na 46 członków Rady Europy) i niewiele spraw w tym przedmiocie zostało osądzonych.

Polska jeszcze nie ratyfikowała

Jednym z państw, które dotąd nie zdecydowały się na ratyfikowanie Protokołu, jest Polska. Zabiegał o to od kilkunastu lat, a teraz wraca do tematu, rzecznik praw obywatelskich. Prof. Marcin Wiącek zwrócił się w tej sprawie do ministra spraw zagranicznych. Jak podkreśla, ratyfikacja oznaczałaby poddanie pod jurysdykcję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wszystkich spraw, w których mogło dojść do nierównego traktowania w korzystaniu z ustanowionych praw. - Ratyfikacja Protokołu nr 12, a tym samym poddanie pod jurysdykcję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wszystkich spraw, w których mogło dojść do nierównego traktowania w korzystaniu z ustanowionych praw, może mieć znaczący wpływ na dalszy rozwój standardów antydyskryminacyjnych oraz zmniejszenie liczby przypadków dyskryminacji w Polsce – stwierdza.

Jak wskazuje RPO, osoby pozostawione poza zakresem ochrony wynikającej z ustawy równościowej i poza zakresem ochrony ETPCz w zakresie dyskryminacji w korzystaniu z innych praw i wolności niż wymienione w EKPCz i protokołach, są pozbawione szczególnych środków ochrony w przypadku nierównego traktowania. - Dlatego też Protokół nr 12, który zobowiązuje państwa-strony do zagwarantowania korzystania bez jakiejkolwiek dyskryminacji z każdego prawa ustanowionego przez prawo danego państwa oraz zabrania dyskryminowania przez władze publiczne państwa-strony kogokolwiek z jakiegokolwiek powodu, mógłby być solidną podstawą ochrony takich osób – ocenia prof. Wiącek. I dodaje, że ratyfikacja Protokołu nr 12 do EKPCz wzmocniłaby też gwarancje równego dostępu do praw społecznych i kulturalnych osób narażonych na dyskryminację.

Czytaj: Tożsamość płciowa nadal z ograniczoną ochroną przed mową nienawiści>>

Kary za homofobię w Polsce, a ustawa zablokowana przez prezydenta>>
 

- W pełni zgadzam się ze stanowiskiem przedstawionym przez RPO. Protokół nr 12 stanowi ważne wzmocnienie pozycji jednostki w dochodzeniu ochrony przed dyskryminacją na płaszczyźnie międzynarodowej. Należy podkreślić, że ochrona ta ma charakter akcesoryjny i w pierwszym rzędzie należy skorzystać z mechanizmów krajowych. W obecnej sytuacji, gdy ochrona przed dyskryminacją w Polsce jest zagwarantowana na poziomie ustawowym jedynie fragmentarycznie, a do tego zmagamy się z kryzysem konstytucyjnym oraz wymiaru sprawiedliwości, rozszerzenie zakresu skarg wnoszonych do ETPCz niewątpliwie działa na korzyść skarżących – powiedziała Prawo.pl dr hab. Katarzyna Sękowska-Kozłowska, kierowniczka Poznańskiego Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych PAN.

Podobne stanowisko prezentuje dr hab. Ireneusz C. Kamiński z Zakładu Prawa Międzynarodowego Publicznego INP PAN. Jak wskazuje, obecnie - w ramach Konwencji - (nie)dyskryminacją „rządzi” art. 14. Czyli nie ma chronionego konwencyjnie prawa, nie ma też możliwości powołania się na zakaz dyskryminacji. - Po ratyfikacji nie byłoby takiego ograniczenia. Zatem w każdym przypadku zróżnicowanego traktowania, niezależnie jakie prawo, czy wolność znajduje się w tle, możliwe byłoby postawienie zarzutu przez ETPCz. I to ten trybunał stałby się władny dokonać oceny, czy zróżnicowane traktowanie, a zwłaszcza wyłączenia są zgodne z Protokołem nr 12 – powiedział serwisowi Prawo.pl.

 

Różne oblicza dyskryminacji w zatrudnieniu
-40%

Joseph Roger Carby-Hall, Zbigniew Góral, Aneta Tyc

Sprawdź  

Cena promocyjna: 89.4 zł

|

Cena regularna: 149 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 149 zł


Rząd nie przewiduje ratyfikacji

Wywołane do odpowiedzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało, że w latach 2013-2017 podejmowało szereg działań w celu ustalenia, czy przystąpienie do tego instrumentu międzynarodowego byłoby zasadne i celowe. - Wyniki przeprowadzonych konsultacji publicznych były niejednoznaczne, a kilku ministrów zgłosiło wprost zastrzeżenia o charakterze zasadniczym, w szczególności wskazując na: przeszkody natury prawnej, celowościowej lub związane z możliwym znacznym wzrostem wydatków z budżetu państwa – informuje resort. MSZ podtrzymuje przedstawione już wcześniej stanowisko w tej sprawie, że zasady niedyskryminacji i równego traktowania są wystarczająco gwarantowane w obowiązującym porządku prawnym RP. - Wprowadzenie tzw. otwartego katalogu przesłanek, jaki zawiera Protokół nr 12, mogłoby skutkować nadmierną ingerencją w wolności obywatelskie i nie spełniać konstytucyjnych wymogów w zakresie precyzji i określoności przepisów prawa nakładających ograniczenia na wolności obywatelskie – stwierdziła wiceminister Henryka Mościcka-Dendys. I poinformowała, że w świetle obecnych gwarancji zasady równego traktowania obowiązujących w Polsce, MSZ nie prowadzi aktualnie prac mających na celu ratyfikowanie Protokołu nr 12 do Konwencji. - Natomiast pracujemy intensywnie nad projektem ustawy o wykonywaniu orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która stanowi element procesu przywracania praworządności w Polsce, a tym samym przyczyni się do wzmocnienia ochrony praw gwarantowanych Konwencją w Polsce – dodała wiceminister.

Czytaj: Mościcka-Dendys: Opuszczanie przez państwa organizacji międzynarodowych grozi powrotem do chaosu>>
Rada Legislacyjna: ratyfikacja Protokołu 12 zmniejszy rolę Trybunału Konstytucyjnego>>
 

Rozczarowujące stanowisko rządu

Prof. Sękowska-Kozłowska decyzję MSZ uznaje za rozczarowującą. - Wpisuje się ona w trwający od co najmniej kilkunastu lat proces stagnacji, jeśli chodzi o implementację przez Polskę standardów międzynarodowych z zakresu ochrony praw człowieka. Myślę, że sceptycyzm wobec Protokołu nr 12 wpisuje się w dwa szersze nurty. Po pierwsze jest to opór wobec zapewnienia kompleksowej ochrony przed dyskryminacją, zarówno w prawie, jak i na poziomie instytucjonalnym, pomimo zobowiązań wynikających m.in. z prawa unijnego. Po drugie, jest to opór przed zapewnieniem możliwości dochodzenia ochrony w przypadku naruszenia praw socjalnych – stwierdziła.

Natomiast zdaniem prof. Kamińskiego, jest to przejaw starej obawy, że "otworzy się grodzie". I przypomina, że tradycyjnie w Polsce bano się użycia tego protokołu do oceny ustawodawstwa reprywatyzacyjnego, w którym znalazłyby się liczne wyłączenia. - Uprawnienie reprywatyzacyjne nie jest chronione przez główny tekst EKPCz oraz art. 1 Protokołu nr 1 (prawo własności). Ale po ratyfikacji Protokołu nr 12 sytuacja by się zmieniła – możliwa byłaby ocena w kontekście zakazu dyskryminacji. Państwa obawiają się ogólnego zakazu dyskryminacji, bo ten będzie się pojawiał w kontekście szeregu polityk publicznych i związanych z nimi wyborów – ocenił. I stąd, jego zdaniem, brak entuzjazmu dla postulatu ratyfikacji w wielu państwach. - Nie tylko w Polsce – podkreśla prof. Ireneusz C. Kamiński.

 

Jest więcej nieratyfikowanych traktatów

Prof. Katarzyna Sękowska-Kozłowska przypomina w tym kontekście, że pomimo wieloletnich starań m.in. organizacji pozarządowych, Polska nie ratyfikowała traktatów umożliwiających wnoszenie skarg na naruszenie Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych czy też Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej, która ustanawia system skarg zbiorowych. - Obecnie wnoszenie skarg przeciwko Polsce do ETPCz jest możliwe głównie w przypadku dyskryminacji w korzystaniu z praw osobistych i politycznych, takich jak np. wolność słowa czy prawo do prywatności. W przypadku ratyfikacji Protokołu nr 12 ochrona przed dyskryminacją rozszerzyłaby się na cały katalog praw socjalnych, takich jak prawo do ochrony zdrowia czy prawo do mieszkania, których to implementacja i sądowa ochrona stanowi duże wyzwanie dla państw – powiedziała serwisowi Prawo.pl.

Czytaj: Powstaje raport dotyczący ochrony praw człowieka w Polsce>>