Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z  17 czerwca 2021 r. w sprawie o sygn. akt XXIV C 897/17 sąd ustalił nieważność umowy zawartej przez kredytobiorców z Bankiem Millennium S.A. i zasądził na rzecz kredytobiorców zwrot wpłaconych przez nich rat. Równocześnie uznał, że roszczenie banku o zwrot kwoty faktycznie wypłaconego kredytu uległo przedawnieniu. Wyrok nie jest prawomocny.

Uzasadnienie wyroku, które pełnomocniczka powoda otrzymała 12 sierpnia pokazuje, że przeciąganie postępowania w czasie poprzez  powoływanie wielu świadków nie zawsze jest dla banku opłacalne.

Czytaj w LEX: Typy roszczeń na gruncie kredytów frankowych - odpowiedzi na pytania >

Brak podstaw do wzajemnych rozliczeń
Orzeczenie oznacza, że bank na podstawie wskazanego wyroku jest zobowiązany do zwrotu wpłaconych przez „frankowicza” rat, a sam nie może już dochodzić zwrotu kwoty faktycznie wypłaconego kredytu z uwagi na termin przedawnienia.

- Brak było zatem podstaw dokonywania wzajemnych rozliczeń stron, skoro pozwany nie podniósł ani zarzutu potrącenia ani zarzutu zatrzymania. Pozwany mógł zatem żądać zwrotu świadczonej na rzecz powodów kwoty (ewentualnie zgłosić zarzut zatrzymania lub potrącenia albo wystąpić z pozwem wzajemnym) od dnia doręczenia mu odpisu pozwu, tj. 22 września 2017 r. bowiem w tym dniu powziął wiedzę, że powodowie świadomie, wyraźnie i swobodnie kwestionują ważność łączącej strony umowy oraz wskazują na abuzywność jej postanowień. Oznacza to, że roszczenia pozwanego uległy przedawnieniu z upływem dnia 22 września 2020 r. Zaniechanie pozwanego reprezentowanego przez zawodowego pełnomocnika w tym zakresie nie uprawniają Sądu do zastosowania teorii salda - napisał sąd w uzasadnieniu.

Czytaj w LEX: Wysokość roszczenia dochodzonego na gruncie umowy kredytu frankowego - odpowiedzi na pytania >

Czytaj także: Co po unieważnieniu umowy frankowej? Zdecydować ma i TSUE, i SN>>

 

Konsument pod ochroną

Jednocześnie sąd uznał, że roszczenie kredytobiorcy nie jest przedawnione. Roszczenie to nie może być przedawnione, gdyż z wyrokach w sprawie C  609-19 oraz w sprawach połączonych od 776/19 do C-782 /19 TSEU orzekł, że wobec konsumenta, który zawarł umowę kredytu denominowanego w walucie obcej i nie ma wiedzy w zakresie nieuczciwego charakteru warunku w niej zawartego, nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia w odniesieniu do zwrotu kwot zapłaconych na podstawie tego warunku.

Czytaj w LEX: Klauzule abuzywne jako podstawa prowadzenia sprawy frankowej >

 

Jacek Czabański, Mariusz Korpalski, Tomasz Konieczny

Sprawdź  
POLECAMY

Zdaniem radcy prawnego Radosława Górskiego wyrok odpowiada treści najnowszej uchwały Sądu Najwyższego sprawie III CZP 6/21. Według Sądu Najwyższego roszczenie banku o zwrot kapitału kredytu powstaje od momentu zaistnienia stanu tzw. „trwałej bezskuteczności”, co według SN oznacza moment, w którym konsument wystąpi wobec banku z roszczeniem zakładającym nieważność umowy i w sposób wyraźny oświadczy bankowi, że ma wyczerpującą wiedzę o konsekwencjach abuzywności postanowień umownych i upadku umowy.

Zobacz w LEX: Rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu frankowego w praktyce orzeczniczej - nagranie ze szkolenia >

- Wyrok może wydawać się skrajnie korzystny dla konsumenta, który pozwał bank, jednak należy pamiętać, że to właśnie brak podjęcia określonych czynności ze strony banku doprowadził do takiego rozstrzygnięcia w zakresie przedawnienia – komentuje adwokat Anna Wolna-Sroka, partner w Kancelarii Adwokackiej dr Jacek Czabański i Partnerzy, pełnomocniczka powoda.

Zobacz w LEX: Wyliczenie wysokości roszczenia oraz rozliczenie stron nieważnej umowy kredytu - nagranie ze szkolenia >

Czy postępowania będą szybsze?

Zdaniem pełnomocniczki powoda, wyrok może przyczynić się do tego, że banki nie będą dążyły do przeciągania postępowań. - W mojej ocenie, wyrok uzyskany przez naszą kancelarię może przyczynić się do przyspieszenia postępowań sądowych w sprawach dotyczących kredytów powiązanych z kursem waluty obcej. Nie może bowiem ujść uwadze, że taktyką procesową części kancelarii reprezentujących banki jest dążenie do maksymalnego wydłużenia procesów. Na porządku dziennym występowały i nadal występują sytuacje, w których pełnomocnicy banków powołują nawet do pięciu świadków w danej sprawie sądowej, a wskazani świadkowie w praktyce nie wnoszą niczego do sprawy, ponieważ nie zawierali umowy z danym kredytobiorcą – tłumaczy Anna Wolna-Sroka.

Teoretycznie może to rozstrzygnięcie może ułatwić ugodowe załatwianie spraw. - Tego typu wyrok z uwagi na bieg terminu przedawnienia po stronie banku, może również okazać się dobrą karta przetargową przy ewentualnych rozmowach w zakresie potencjalnych ugód, zwłaszcza dla spraw, które zostały wniesione do sądu jeszcze kilka lat temu – mówi Wolna-Sroka.

Czytaj w LEX: Teoria salda czy teoria dwóch kondykcji? Zasady rozliczeń z nieważnej umowy kredytu frankowego >

Radosław Górki jest bardziej ostrożny. Przed sądami w Polsce toczy się wiele trwających dłużej niż trzy lata procesów, w których podobne oświadczenia kredytobiorcy złożyli już w pozwie albo nawet przed procesem sądowym. - W bardzo niewielu sprawach banki wykazały się starannością w zabezpieczeniu swoich interesów i w odpowiednim czasie doprowadziły do przerwania biegu przedawnienia roszczeń o zwrot kapitału kredytu. Podobnych wyroków, również w świetle uchwały SN w sprawie III CZP 6/21, może więc być więcej. Jednak moim zdaniem w większości przypadków podniesiony przez konsumenta zarzut przedawnienia roszczeń banków nie będzie uwzględniany – jest prawdopodobne, że sądy uznawać będą takie zarzuty za nadużycie prawa – uważa Radosław Górski.

Czytaj w LEX: System doręczeń z uwzględnieniem e-doręczeń (doręczeń elektronicznych oraz doręczeń przez Portal Informacyjny) >