O przedłużeniu tych ograniczeń poinformował w środę szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Rozporządzenie wprowadzające obowiązujące obecnie obostrzenia opublikowano 26 marca wieczorem Dzienniku UstawNowe rozporządzenie w sprawie przedłużenia obostrzeń opublikowane w Dzienniku Ustaw w czwartek 8 kwietnia.
Minister uzasadniał to koniecznością obserwowania, czy dotychczasowe ograniczenia przynoszą efekty. Jak mówił, sytuacja nadal jest trudna, a mniejsze liczby zakażeń wykazywane w pierwszych dniach po świętach nic nie oznaczają, bo prawdziwą sytuację pokażą prawdopodobnie dopiero statystyki z kolejnych dni. - Ostatnie trzy dni przyniosły spadek zakażeń koronawirusem, jednak poprzedni tydzień i weekend były bardzo trudne; 1 kwietnia zanotowano ponad 35 tys. nowych przypadków zakażeń - poinformowano w rządowym komunikacie.

Wprowadzając obowiązujące od 27 marca ograniczenia na wspólnej z premierem Mateuszem Morawieckim konferencji minister podkreślał, że to sytuacja epidemiczna i wydolność służby zdrowia stoją u podstaw decyzji zaostrzającej obostrzenia. - Jesteśmy w sytuacji kryzysowej, w sytuacji ciężkiej i nie możemy sobie już pozwolić na myślenie logiką "co można otworzyć", którą jeszcze myśleliśmy od połowy stycznia i staraliśmy się takie kroki wykonywać - dodał.  - Stawką naszych działań jest ratowanie życia naszych obywateli, dlatego ograniczenie mobilności i swobód gospodarczych jest konieczne - powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki.

W odniesieniu do handlu minister zdrowia poinformował, że od 27 marca będą zamknięte centra i galerie handlowe (z wyjątkiem m.in. sklepów spożywczych, aptek); zamknięte sklepy meblowe i budowlane o powierzchni większej niż 2 tys. m2. A w sklepach otwartych obowiązywać będzie norma 1 osoba na 15 m2 w sklepach do 100 m2; 1 osoba na 20 m2 w sklepach powyżej 100 m2. 

Więcej: Nadal ograniczenia dla firm w całej Polsce>>
 

Mniej wiernych w kościołach

Minister zdrowia poinformował, że od soboty 27 marca obowiązuje nowy limit osób w miejscach kultu religijnego, który będzie zdefiniowany analogicznie jak w przypadku handlu wielkopowierzchniowego. - Jedna osoba na 20 m2, ale - oczywiście - przy tych wszystkich dodatkowych zasadach, które należy zachowywać, czyli odstęp 1,5 m, zakładanie maseczki i stosowanie tego naszego podstawowego zabezpieczenia - podkreślił Niedzielski.

Minister przyznał, że "głównym wyzwaniem jest przestrzegani tych obostrzeń". - Dlatego wczoraj spotkałem się z biskupem Arturem Mizińskim, czyli sekretarzem episkopatu. Rozmawialiśmy właśnie na temat przestrzegania reguł. I wczoraj po naszym spotkaniu został wydany komunikat, gdzie również strona kościelna zobowiązywała się do egzekwowania i wspierania przestrzegania tych zasad bezpieczeństwa - powiedział Niedzielski.

Zgromadzenia jak dotychczas, ale zaszczepieni mogą więcej

Nadal obowiązuje limit dla zgromadzeń - do pięciu osób. Do limitu nie są zaliczane osoby, który zostały zaszczepione - zaznaczył w czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski. - Wszystkie zasady bezpieczeństwa, które obowiązywały do tej pory, oprócz tych, które informowaliśmy, że się zmienią, obowiązują te same, czyli limit zgromadzeń jest pięcioosobowy - odpowiedział szef resortu zdrowia. - Przypomnę, że w ramach tego limitu nie są zaliczane osoby, które odbyły szczepienie - podkreślił Niedzielski.

 


Czytaj w LEX: Legalność kar nakładanych za naruszenie ograniczeń związanych ze stanem epidemii >

Nie ma ograniczeń w przemieszczaniu się

Profesor Andrzej Horban, główny doradca premiera do spraw COVID-19 mówił wcześniej, że w rządzie prowadzone były poważne rozmowy na temat zamknięcia Polski, bo jeśli liczba potwierdzonych zakażeń przekroczy 30 tys. dziennie, wydajność systemu ochrony zdrowia w Polsce może być zagrożona. I rzeczywiście przed świętami wielkanocnymi notowano wyższe liczby zakażeń, ale rząd nie zdecydował się na wprowadzenia ograniczeń w przemieszczniu się. 

Problem jest w tym, że po uchwale Sądu Najwyższego wprowadzenie ograniczeń w przemieszczaniu się byłoby trudne, z czego zdaje sobie sprawę Adam Niedzielski i - jak mówił - rekomendował jedynie wstrzymanie i ograniczenie kontaktów w święta. - W sytuacji, gdy rodzina jest zaszczepiona, przygotowaliśmy takie rozwiązanie, że te zaszczepione osoby nie wliczają się do pięcioosobowego limitu wynikającego z obostrzeń - powiedział. W podobnym tonie wypowiadał się Wojciech Andrusiewicz, który zapewniał, że nowe obostrzenia nie obejmą zakazu przemieszczania się. - Nie grozi nam zakaz przemieszczania się po Polsce w okresie świątecznym - zapewniał Andrusiewicz. I to potwierdziło się w decyzji rządu. Być może to efekt uchwały Sądu Najwyższego.

Sprawdź w LEX:  Jak rozliczyć nieobecność w pracy, jeśli pracownik otrzymał w ciągu dnia informację o nałożonej wstecz kwarantannie?  >

SN: obostrzenia powinna wprowadzać ustawa

Sąd Najwyższy uwzględnił trzy kasacje złożone przez Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich od kar za złamanie obostrzeń epidemicznych. - Ustanowienie zakazów ograniczających wolności konstytucyjne w rozporządzeniu było niezgodne z prawem - orzekł. Zatem, by nowe obostrzenia były zgodne Konstytucją powinny zostać wprowadzone ustawą, lub poprzedzone ogłoszeniem jednego ze stanów nadzwyczajnych. Konstytucja mówi bowiem, że zarówno prawa ograniczające wolność, jak i swobodę działalności gospodarczej, muszą być wprowadzane w drodze ustawy. A skoro obostrzenia są bezprawne, sądu uchylają kary za ich łamanie. Państwo nie ma więc sposobu, by zmusić obywateli do ich przestrzegania.  Zatem uchwała SN to dla rządu kłopot. Andrzej Dera, minister w Kancelarii Prezydenta powiedział, że jeżeli Sąd Najwyższy uznał, że ustawy na podstawie której nałożono kary za złamanie obostrzeń są niewłaściwe, to trzeba będzie w trybie pilnym znowelizować ustawę. By tak się stało Sejm musiałby nowelizację uchwalić na posiedzeniu 30 marca we wtorek, a Senat zwołać posiedzenie, by się nim zająć. Taki scenariusz jest zatem mało prawdopodobny.

Zobacz procedurę w LEX: Kwarantanna i izolacja – rodzaj świadczeń i ich wpływ na długość okresu pobierania wynagrodzenia za czas choroby i zasiłku chorobowego >

Rząd już trzy razy naruszył Konstytucję

Warto też przypomnieć, że rząd już dwa razy wprowadził dla wszystkich zakaz przemieszczania się. Pierwszy raz 11 kwietnia, a drugi raz w Sylwestra, dokładnie od 31 grudnia 2020 r. od godz. 19.00 do dnia 1 stycznia 2021 r. do godz. 6.00. Wówczas przemieszczanie się było możliwe wyłącznie w celu: wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej; zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Ponadto od  24 października taki zakaz przemieszczania się objął osoby powyżej 70 roku życia

Prawnicy zwracają jednak uwagę, że abstrahując od niekonstytucyjności wprowadzenia zakazu przemieszczania rozporządzeniem - ustawodawca nie poradził sobie z odpowiednim sformułowaniem przepisów ustawy i wydanego na ich podstawie rozporządzenia. Listę możliwych do wprowadzenia ograniczeń określa bowiem art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Pozwala on na: czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się. Problem w tym, że  dotychczasowe obostrzenia w przemieszczaniu się w żadnym razie nie nie odnosiły się do sposobu przemieszczania. - Gdyby natomiast Rada Ministrów wprowadziła nakaz poruszania się  poza domem, skacząc na jednej w nodze, z cała pewnością zniechęciłoby to do wychodzenia z domów, a jednocześnie byłoby zgodne z prawem - kwituje adwokat Maciej Śledź, partner w kancelarii Nowosielski i Partnerzy. Dodaje, że żaden przepis tej ustawy nie daje podstawy prawnej do wprowadzenia czasowego nawet zakazu przemieszczania się.

Czytaj w LEX: Pandemia COVID-19 a dostęp do prawa. Polska na tle wyników badania międzynarodowego >